Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dorabianie na kilku uczelniach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dorabianie na kilku uczelniach. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 marca 2014

UMK porządkuje sprawy akademickiego dorabiania

20% wykładowców UMK dorabia na drugim etacie: we własnej uczelni, w kancelarii lub gabinecie lekarskim lub na etacie w prywatnych uczelniach regionu. Statystyki nie obejmują dorabiających na tzw. umowach śmieciowych.


Nowe restrykcyjne prawo rektorskie Pismo okólne nr 5 ma dorabianie ograniczyć. Zamiar pracy na drugim etacie wraz z jej zakresem i charakterem musi zostać zgłoszony. Należy przekonać dziekana, że nowe obowiązki nie będą kolidować z dotychczasową pracą oraz rektora, że uniwersytet na tym nie straci.
Nie będzie zgody na pracę u bezpośredniej konkurencji. Prof. Andrzej Tretyn zapowiada nawet kary:...Osoby, którym pozwolę na pracę na drugim etacie na przykład w prywatnej uczelni poza regionem, nie będą brane pod uwagę przy rozdziale podwyżek uznaniowych w tym i następnym roku...

Więcej: Nowości

środa, 9 maja 2012

Rektorzy niepublicznych uczelni walczą o środki publiczne

Prof. Tadeusz Pomianek, rektor Wyższej Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, prezes Polskiego Związku Pracodawców Prywatnych Edukacji PKPP Lewiatan uważa, że obecny system finansowania jest niezgodny z prawem i sprzeczny z konstytucją - dyskryminuje uczelnie niepubliczne. WIĘCEJ

Prof. T. Pomianek reprezentuje szkołę wyższą, która jednak określa jednoznacznie swoją kadrę WIĘCEJ

Jednak, taki typ szkoły wyższej należy do nielicznych. I o tym prof. Pomianek może nie wiedzieć. Poniżej przykłady przypadkowych PIĘCIU szkół wyższych (według rejestru uczelni oraz związków uczelni niepublicznych jest ich 373) akredytowanych przez PKA, których kadra jest nieokreślona:

1. Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi WIĘCEJ

2. Collegium Balticum WIĘCEJ

3. Niepaństwowa Wyższa Szkoła Pedagogiczna w Białymstoku WIĘCEJ

4. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sanoku WIĘCEJ

5. Stargardzka Wyższa Szkoła Stargardinum WIĘCEJ

Minister Barbara Kudrycka posiada banalnie prosty ruch aby ukrócić biznes edukacyjny - a jednak - nie wykorzystuje możliwości i władzy jaką posiada. Dlaczego nie korzysta z władzy?

Co robi Polska Komisja Akredytacyjna udzielając akredytacji tego typu szkołom wyższym? Czy decyzje PKA są jedynie bezmyślne, oparte na biurokratycznych wzorcach (odwalamy robotę, bo dostajemy co miesiąc pensję), czy PKA ma jakiś interes w akredytowaniu uczelni, które się na pierwszy rzut oka (strony www) nie kwalifikują?

Polska Komisja Akredytacyjna
jak twierdzi Marek Rocki ocenia nie tylko kierunki studiów, ale całe wydziały uczelni... WIĘCEJ:...Nasi eksperci wizytowali już m.in. uniwersytety w Warszawie, Katowicach, Lublinie (UMCS i KUL), Łodzi, Wrocławiu, Politechniki: Poznańską, Śląską i Białostocką. Należy pamiętać, że ocena instytucjonalna może być dokonana w jednostkach, w których m.in. wcześniej oceniono jakość kształcenia na większości kierunków studiów, i żaden z nich w ciągu ostatnich pięciu lat nie uzyskał oceny negatywnej...



środa, 6 maja 2009

Profesorskie dorabianie z limitem

Na wniosek NSZZ "Solidarność" Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z konstytucją niektórych przepisów ustawy z 27 lipca 2005 r. o szkolnictwie wyższym, między innymi: przepisy dotyczące konsultowania przez związki statutu uczelni, okresów zatrudniania na stanowisku asystenta lub adiunkta osób bez stopnia naukowego – odpowiednio doktora i doktora habilitowanego.

Zdaniem związków przepisy ograniczające możliwość podejmowania dodatkowego zatrudnienia lub prowadzenia działalności gospodarczej przez nauczycieli akademickich godzą w zasadę wolności pracy oraz zasadę wolności prowadzenia działalności gospodarczej.

W ocenie Trybunału przepisy te mają ograniczyć potencjalną działalność konkurencyjną wobec macierzystej uczelni. Ponadto chronią uczelnie przed obniżeniem poziomu nauczania w wyniku podejmowania zbyt wielu zobowiązań przez nauczycieli akademickich.

Sędzia Andrzej Rzepliński: Prawo do nauki powinno być interpretowane jako ważny interes publiczny. Każdy pracownik nauki może pracować we własnej firmie i tam kierować swój wysiłek, jednak nie może tego robić kosztem jakości usług, które świadczy na uczelni jako nauczyciel akademicki czy jako badacz. Wolność akademicka pociąga za sobą także poważne obowiązki.

Tadeusz Luty, profesor Politechniki Wrocławskiej: Ograniczenie możliwości pracy na kilku uczelniach jest koniecznością. Oczywiste jest, że odbywa się to kosztem pracy naukowej i dydaktycznej. Jestem za pracą na jednym uczelnianym etacie, oczywiście takie rozwiązanie powinno iść w parze z godnym wynagrodzeniem. Na świecie, szczególnie np. w USA, możliwość pracy poza uczelnią jest obwarowana wieloma warunkami i zdarza się wyjątkowo. Cieszę się, że Trybunał uznał przepisy ograniczające pracę nauczyciela akademickiego na kilku etatach za zgodne z konstytucją, choć faktycznie są one obchodzone, a rektor ma duże trudności z wyciągnięciem konsekwencji wobec tych, którzy je łamią.