Wypowiedź socjologa dr. Michała Fedorowicza pracownika Polskiej Akademii Nauk, koordynatora organizowanych przez OECD badań PISA (Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów) w Polsce [więcej...]:
Badanie PISA daje nam możliwość odniesienia naszego wyniku do wyników uczniów w innych krajach i to jest główna jego siła. Wiemy, że zadania rozwiązywane w teście nie są za trudne dla piętnastolatków. W wielu innych krajach uczniowie w tym wieku są w stanie poradzić sobie z takimi zadaniami. To daje nam podstawę do sformułowania wniosku, że szkoła powinna zwracać większą uwagę na samodzielność myślenia uczniów. Smak matematyki polega na rozwijaniu umiejętności odchodzenia od algorytmów. To jest naprawdę możliwe wśród piętnastolatków, trzeba ich tylko odpowiednio ukierunkować. Jeżeli chodzi o nauki przyrodnicze, to biorąc pod uwagę znajomość faktów, nie jest tak źle z polskimi uczniami. Wykraczamy nawet nieco ponad przeciętną w krajach wysoko rozwiniętych. Natomiast gdy uwzględnimy inne wymiary, które pokazują znajomość arkanów rozumowania właściwych dla nauk przyrodniczych, jest znacznie gorzej niż przeciętnie w OECD. Mamy takie obrazowe porównanie Francji i Polski, które uzyskały bardzo podobne wyniki w naukach przyrodniczych. Młodzi Francuzi są słabsi, jeśli chodzi o ilość wiadomości i znajomość faktów, natomiast młodzi Polacy znacznie gorzej wypadają, jeśli chodzi o umiejętność formułowania hipotez, wyciągania wniosków. Wykazują słabą świadomość faktu, że przykładowo w oparciu o te pewne dane można sformułować różne hipotezy, mające w nich zakotwiczenie, ale równocześnie wykazujące pewien margines niepewności. Polscy uczniowie mają trudności z określeniem, czy dany problem daje się badać naukowo, czy też nie stanowi on materii badań naukowych. Tego wszystkiego u nas się nie uczy, a we Francji jak najbardziej tak. I tu nie chodzi o to, że Francja czy jakiś inny kraj jest w czymś lepszy, ale o to, że umiejętność rozumowania, zachowania pewnych jego rygorów w formułowaniu wniosków, pomaga porządkować świat. Uważamy, że tego typu umiejętności w długiej perspektywie podniosłyby znacznie jakość życia publicznego i publicznej debaty w kraju. Dlatego należy uczyć nastolatków odróżniania opinii od faktów oraz umiejętności oceniania podstaw dla wygłaszanych publicznie sadów. O wiele trudniej jest wówczas manipulować wszelkimi informacjami. Demagogia i populizm miałyby też mniejsze szanse. Kształcenie tych umiejętności warto byłoby zaczynać już od przedszkola, ale gimnazjum jest świetnym okresem do tego, by je wykształcić powszechnie. Umiejętności rozumowania mają ogromne znaczenie dla jakości funkcjonowania demokracji, a nauki przyrodnicze są bardzo wdzięcznym polem, by je wykształcić.
---
Niniejsza wypowiedź tłumaczy również mentalną przepaść pomiędzy polskimi naukowcami powracającymi z długich, zagranicznych pobytów naukowych (a szczególnie z USA czy Anglii), a mentalnie zasiedziałymi neurotykami, aspirującymi do miana uczonych pozornie samodzielnymi, bo wyhabilitowanymi w niewyhabilitowanym niestety mentalnie systemie.
Blog poświęcony problemom szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce na tle organizacji szkolnictwa wyższego i nauki w innych krajach.
Narodowe Centrum Nauki
Sprawdź naukowca
piątek, 22 sierpnia 2008
sobota, 16 sierpnia 2008
Top 100 European Universities
W setce najlepszych europejskich uniwersytetów znajdują się:
W pierwszej 10-ce: 5 uniwersytetów brytyjskich
2 uniwersytety francuskie
i po jednym uniwersytecie ze: Szwajcarii, Danii oraz Holandii.
w drugiej 10-ce: 3 uniwersytety niemieckie
2 uniwersytety brytyjskie
i po jednym uniwersytecie ze: Szwecji, Szwajcarii, Norwegii, Finlandii oraz Rosji.
w trzeciej 10-ce: 4 uniwersytety brytyjskie
2 uniwersytety szwedzkie
i po jednym uniwersytecie ze: Francji, Holandii, Szwecji i Szwajcarii.
W trzeciej dziesiątce znajduje się przykładowo University of Nottingham [więcej...], którego historia sięga 1881, kiedy w Nottingham powstał miejski college [więcej...].
W trzeciej dziesiątce znajduje się rozwijający się również od XIX wieku [więcej...] University of Sheffield [więcej...]
---
Sto lat rozwoju może wyznaczyć jego kierunek oraz zajmowane miejsce w świecie.
W tym kontekście Uniwersytet Jagielloński z pewnością zajmuje zasłużone miejsce w historycznych annałach, ukazując dobitnie brak korelacji pomiędzy konstrukcją budowli oraz rozwojem ludzkiej myśli.
Wśród rankingu 500 najlepszych uniwersytetów na świecie na 2008 rok przeganiamy: Chile, Portugalię, Słowenię i Turcję!
Najwyższy czas aby siewcy narodowego entuzjazmu powinni przyjrzeć się bardziej krytycznie zarówno sobie, własnym pracodawcom jak też adresatom swoich zakłamanych tekstów.
W pierwszej 10-ce: 5 uniwersytetów brytyjskich
2 uniwersytety francuskie
i po jednym uniwersytecie ze: Szwajcarii, Danii oraz Holandii.
w drugiej 10-ce: 3 uniwersytety niemieckie
2 uniwersytety brytyjskie
i po jednym uniwersytecie ze: Szwecji, Szwajcarii, Norwegii, Finlandii oraz Rosji.
w trzeciej 10-ce: 4 uniwersytety brytyjskie
2 uniwersytety szwedzkie
i po jednym uniwersytecie ze: Francji, Holandii, Szwecji i Szwajcarii.
W trzeciej dziesiątce znajduje się przykładowo University of Nottingham [więcej...], którego historia sięga 1881, kiedy w Nottingham powstał miejski college [więcej...].
W trzeciej dziesiątce znajduje się rozwijający się również od XIX wieku [więcej...] University of Sheffield [więcej...]
---
Sto lat rozwoju może wyznaczyć jego kierunek oraz zajmowane miejsce w świecie.
W tym kontekście Uniwersytet Jagielloński z pewnością zajmuje zasłużone miejsce w historycznych annałach, ukazując dobitnie brak korelacji pomiędzy konstrukcją budowli oraz rozwojem ludzkiej myśli.
Wśród rankingu 500 najlepszych uniwersytetów na świecie na 2008 rok przeganiamy: Chile, Portugalię, Słowenię i Turcję!
Najwyższy czas aby siewcy narodowego entuzjazmu powinni przyjrzeć się bardziej krytycznie zarówno sobie, własnym pracodawcom jak też adresatom swoich zakłamanych tekstów.
czwartek, 7 sierpnia 2008
Konkurs dla dziennikarzy naukowych
Aby wziąć udział w konkursie, nie jest koniecznym być członkiem Stowarzyszenia, natomiast trzeba być aktywnie publikującym dziennikarzem w ostatnim roku (do konkursu można zgłosić artykuł ma opublikowany pomiędzy 1 sierpnia 2007 a 31 lipca 2008 roku).
Nagrodę pieniężną (2000 PLN) finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, choć jury jest niezależne (prof. Magdalena Fikus z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, Anna Mazurkiewicz, dyrektor Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. J. Giedroycia w Warszawie oraz Wiktor Niedzicki dziennikarz radiowy i telewizyjny nagrodzony przez nasz serwis tytułem Popularyzatora Nauki 2007)
Ogłoszenie wyników i wręczenie nagrody odbędzie się październiku 2008 roku.
---
Ciekawe jak wynagradzane jest samo jury?
Ekonomia takich przedsięwzięć jest zbyt księżycowa, aby miała być wiarygodna:
1. nagroda 2000 PLN – suma być może istotna dla laureata konkursu studenckiego, ale urąga profesjonaliście
2. czy trzech jurorów oceniać będzie artykuły charytatywnie?
3. artykuły muszą być ocenione w ciągu około maksymalnie 5 tygodni przez osoby, które pełnia inne ważne funkcje – czy znajdą właściwy i należny czas na wykonanie takiej pracy?
Nagrodę pieniężną (2000 PLN) finansuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, choć jury jest niezależne (prof. Magdalena Fikus z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, Anna Mazurkiewicz, dyrektor Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. J. Giedroycia w Warszawie oraz Wiktor Niedzicki dziennikarz radiowy i telewizyjny nagrodzony przez nasz serwis tytułem Popularyzatora Nauki 2007)
Ogłoszenie wyników i wręczenie nagrody odbędzie się październiku 2008 roku.
---
Ciekawe jak wynagradzane jest samo jury?
Ekonomia takich przedsięwzięć jest zbyt księżycowa, aby miała być wiarygodna:
1. nagroda 2000 PLN – suma być może istotna dla laureata konkursu studenckiego, ale urąga profesjonaliście
2. czy trzech jurorów oceniać będzie artykuły charytatywnie?
3. artykuły muszą być ocenione w ciągu około maksymalnie 5 tygodni przez osoby, które pełnia inne ważne funkcje – czy znajdą właściwy i należny czas na wykonanie takiej pracy?
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
Polscy naukowcy nie chcą wyjeżdżać na staże
Zdaniem Prof. Jerzego Woźnickiego, szefa Fundacji Rektorów Polskich i ministerialnego zespołu ds. mobilności kadry naukowej, spowodowane jest to czynnikami kulturowymi: słabą znajomością języków obcych oraz obawą przed zetknięciem z międzynarodowym zespołem badaczy.
---
Prof. Jerzy Woźnicki ani słowem nie wspomniał o tym, że wyjazd dla większości oznacza brak powrotu, z powodu braku konkursów na stanowiska akademickie, oraz blokowanie habilitacji osobom z dorobkiem naukowym.[więcej...]
---
Prof. Jerzy Woźnicki ani słowem nie wspomniał o tym, że wyjazd dla większości oznacza brak powrotu, z powodu braku konkursów na stanowiska akademickie, oraz blokowanie habilitacji osobom z dorobkiem naukowym.[więcej...]
czwartek, 31 lipca 2008
Prezydent zatwierdził wybór nowych członków PAU
Prezydent Lech Kaczyński zatwierdził dokonany przez Walne Zgromadzenie Polskiej Akademii Umiejętności w dniu 21 czerwca wybór siedmiu nowych członków zagranicznych Akademii.
Wydział Filologiczny - prof. György Gömöri [więcej...]
Wydział Historyczno-Filozoficznego – prof. Krzysztof Pomian [więcej...]
Wydział Matematyczno - Fizyczno – Chemiczny:
prof. Giulio Maier [więcej...]
prof. Martinus Veltman [więcej...]
Wydział Lekarski - prof. Mariusz Ratajczak [więcej...]
Wydział Przyrodniczy –
prof. Andrzej B. Bogucki
prof. Peter Fritz
---
Obowiązkiem PAU wobec społeczeństwa jest podawanie informacji na temat osiągnięć naukowych nowych członków, a szczególnie członków zagranicznych Akademii. Czasy kiedy to tytuł profesorski zamykał usta pokornym obywatelom - minęły bezpowrotnie.
Brak podawania pełnej informacji na temat trybu wyborów członków PAU, a także ich przewidywanej konkretnej roli w rozwoju nauki w Polsce, stanowi podtrzymywanie szczególnej arogancji typowej dla środowiska profesorskiego w Polsce [więcej...].
Wydział Filologiczny - prof. György Gömöri [więcej...]
Wydział Historyczno-Filozoficznego – prof. Krzysztof Pomian [więcej...]
Wydział Matematyczno - Fizyczno – Chemiczny:
prof. Giulio Maier [więcej...]
prof. Martinus Veltman [więcej...]
Wydział Lekarski - prof. Mariusz Ratajczak [więcej...]
Wydział Przyrodniczy –
prof. Andrzej B. Bogucki
prof. Peter Fritz
Polska Akademia Umiejętności została utworzona w roku 1872 w Krakowie. Zadaniem PAU jest wspieranie i utrwalanie polskiej twórczości naukowej, a także utrzymywanie łączności z zagranicznym światem naukowym. W porozumieniu z polskimi towarzystwami i instytucjami naukowymi i przy ich współpracy Akademia ma obowiązek organizować przedsięwzięcia, które winny być dokonane wspólnymi siłami polskich uczonych.
Według stanu z 21 czerwca br. PAU liczy 477 członków, w tym 146 czynnych, 151 korespondentów i 178 zagranicznych.
---
Obowiązkiem PAU wobec społeczeństwa jest podawanie informacji na temat osiągnięć naukowych nowych członków, a szczególnie członków zagranicznych Akademii. Czasy kiedy to tytuł profesorski zamykał usta pokornym obywatelom - minęły bezpowrotnie.
Brak podawania pełnej informacji na temat trybu wyborów członków PAU, a także ich przewidywanej konkretnej roli w rozwoju nauki w Polsce, stanowi podtrzymywanie szczególnej arogancji typowej dla środowiska profesorskiego w Polsce [więcej...].
środa, 30 lipca 2008
Parlamentarzyści profesorowie: należy zwiększyć nakłady na naukę
Budżet Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na 2008 obejmuje:
- 4 mld zł na naukę (w tym projekty badawcze na uczelniach)
- 7 mld zł na szkolnictwo wyższe
Nakłady na te cele będą rosły co roku o 0,15 proc. PKB.
W latach 2007-2013 Polska będzie mogła wykorzystać ok. 4 mld euro na naukę i szkolnictwo wyższe z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
MNiSW planuje m.in. znowelizować ustawy:
- prawo o szkolnictwie wyższym
- o Polskiej Akademii Nauk
- o jednostkach badawczo-rozwojowych
- o stopniach naukowych i tytule naukowym
- o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju
Parlamentarzyści uważają, że aby przeprowadzić projektowane zmiany, potrzebne są dodatkowe pieniądze.
---
Jak widać, polska profesura z pewnością biegle opanowała żądania o fundusze.
Trochę nie wiadomo po co te pieniądze, skoro jeśli dochodzi do konkretnych dyskusji nad postulatami reformy, to profesura nie wyraża na reformy zgody.
Sprawozdanie z III sesji Kongresu Obywatelskiego: Jaka reforma nauki i szkół wyższych? [więcej...]
Stanowisko środowiska naukowego Polskiej Akademii Nauk z 29.05.2008.[więcej...]
Brak poparcia reformy systemu nauki przez Radę Wydziału Filologicznego UMK [więcej...]
- 4 mld zł na naukę (w tym projekty badawcze na uczelniach)
- 7 mld zł na szkolnictwo wyższe
Nakłady na te cele będą rosły co roku o 0,15 proc. PKB.
W latach 2007-2013 Polska będzie mogła wykorzystać ok. 4 mld euro na naukę i szkolnictwo wyższe z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
MNiSW planuje m.in. znowelizować ustawy:
- prawo o szkolnictwie wyższym
- o Polskiej Akademii Nauk
- o jednostkach badawczo-rozwojowych
- o stopniach naukowych i tytule naukowym
- o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju
Parlamentarzyści uważają, że aby przeprowadzić projektowane zmiany, potrzebne są dodatkowe pieniądze.
---
Jak widać, polska profesura z pewnością biegle opanowała żądania o fundusze.
Trochę nie wiadomo po co te pieniądze, skoro jeśli dochodzi do konkretnych dyskusji nad postulatami reformy, to profesura nie wyraża na reformy zgody.
Sprawozdanie z III sesji Kongresu Obywatelskiego: Jaka reforma nauki i szkół wyższych? [więcej...]
Stanowisko środowiska naukowego Polskiej Akademii Nauk z 29.05.2008.[więcej...]
Brak poparcia reformy systemu nauki przez Radę Wydziału Filologicznego UMK [więcej...]
poniedziałek, 28 lipca 2008
Gender Similarities in Mathematics and Science
Matematycznych zdolności nie determinuje płeć, ani pochodzenie.
Udowodniły to badania Janet Hyde, psychologa z Universytetu Wisconsin (USA), opublikowane w Science.
Wprowadzone w USA w 2001 roku prawo No child left behind zakłada coroczną ewaluację standardów edukacji, i dzięki temu prawu można było przeprowadzić niezwykle rzetelne badania porównawcze. które objęły 7 milionów uczniów z 10 stanów USA: California, Connecticut, Indiana, Kentucky, Minnesota, Missouri, New Jersey, New-Mexico, Virginia i Wyoming).
Pomimo to, w USA wśród doktorantów programów w zakresie inżynierii można znaleźć zaledwie 15% kobiet, co wskazuje na konieczność skoncentrowania uwagi na czynnikach niezależnych od płci, które przyczyniają się do tych smutnych statystyk.
Prace Janet Hyde, są komentowane szeroko w USA [więcej...], we Francji [więcej...], a nawet w Polsce [więcej...].
Udowodniły to badania Janet Hyde, psychologa z Universytetu Wisconsin (USA), opublikowane w Science.
Wprowadzone w USA w 2001 roku prawo No child left behind zakłada coroczną ewaluację standardów edukacji, i dzięki temu prawu można było przeprowadzić niezwykle rzetelne badania porównawcze. które objęły 7 milionów uczniów z 10 stanów USA: California, Connecticut, Indiana, Kentucky, Minnesota, Missouri, New Jersey, New-Mexico, Virginia i Wyoming).
Pomimo to, w USA wśród doktorantów programów w zakresie inżynierii można znaleźć zaledwie 15% kobiet, co wskazuje na konieczność skoncentrowania uwagi na czynnikach niezależnych od płci, które przyczyniają się do tych smutnych statystyk.
Prace Janet Hyde, są komentowane szeroko w USA [więcej...], we Francji [więcej...], a nawet w Polsce [więcej...].
niedziela, 27 lipca 2008
64 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
Pierwszego dnia sierpnia przypada 64. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego...Dało ono siłę i motywację następnym pokoleniom walczącym o wolność Polski...
Powstanie Warszawskie jest historią każdego z nas, historią naszych przodków, ale i przyszłych pokoleń...
1 sierpnia o godz. 17.00, syreny przypomną godzinę wybuchu Powstania Warszawskiego... by minutą ciszy i zadumy uczcić pamięć wszystkich walczących o wolność stolicy.
[Program obchodów 64 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 2008...]
Powstanie Warszawskie jest historią każdego z nas, historią naszych przodków, ale i przyszłych pokoleń...
1 sierpnia o godz. 17.00, syreny przypomną godzinę wybuchu Powstania Warszawskiego... by minutą ciszy i zadumy uczcić pamięć wszystkich walczących o wolność stolicy.
[Program obchodów 64 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego 2008...]
Program IMHE - "Institutional Management in Higher Education"
23 lipca 2008 r. MNiSW podało, że: 10 kwietnia 2008 r. zostało przyjęte do Programu IMHE, który realizowany jest od 1969 roku w ramach prac Dyrekcji ds. Edukacji Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Program stanowi forum wymiany informacji pomiędzy instytucjami działającymi w sferze szkolnictwa wyższego. Główne działania podejmowane w ramach IMHE, to prowadzenie badań, analiz, organizowanie konferencji, sympozjów i warsztatów obejmujących tematykę zarządzania szkołami wyższymi.
Czy podawanie istotnych informacji z ponad trzymiesięcznym opóźnieniem przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest przypadkowe?
Dziwnym zabiegiem wydaje się podanie tej informacji w kontekście zbliżającej się we wrześniu 2008 Konferencji Generalnej IMHE. pod hasłem „Outcomes of higher education: quality, relevance and impact". Konferencje Generalne IMHE organizowane są co dwa lata, a zainteresowane instytucje muszą wcześniej w OECD nabyć członkostwo [więcej...]
Czyżby powrót do socjotechnik częściowego ograniczania informacji do najlepiej poinformowanych?
Czy podawanie istotnych informacji z ponad trzymiesięcznym opóźnieniem przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest przypadkowe?
Dziwnym zabiegiem wydaje się podanie tej informacji w kontekście zbliżającej się we wrześniu 2008 Konferencji Generalnej IMHE. pod hasłem „Outcomes of higher education: quality, relevance and impact". Konferencje Generalne IMHE organizowane są co dwa lata, a zainteresowane instytucje muszą wcześniej w OECD nabyć członkostwo [więcej...]
Czyżby powrót do socjotechnik częściowego ograniczania informacji do najlepiej poinformowanych?
Ian Pearson - Science & Society Consultation
Żyjemy w czasach ogromnego potencjału nauki oraz przyzwolenia społecznego by kształtowała w pozytywny sposób nasze życie.
Oczekuje się wzrostu zaangażowania pracowników nauki, polityków, dziennikarzy oraz innych decydentów nie tylko w popularyzację nowych rozwiązań naukowych, które poprawiają jakość naszego życia, lecz również wyjaśniania metodologii nauk, której znajomość jest niezbędna do podejmowania właściwych decyzji w przeładowanym informacjami świecie.
Upłynął jeden rok od utworzenia Department for Innovation, Universities and Skills przez Gordona Browna. Przewiduje się, że w porównaniu do początku dekady budżet przeznaczony a naukę, ulegnie potrojeniu na przełomie 2010/11 roku.
Czym podsumujemy ostatni rok działań Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Polsce?
Oczekuje się wzrostu zaangażowania pracowników nauki, polityków, dziennikarzy oraz innych decydentów nie tylko w popularyzację nowych rozwiązań naukowych, które poprawiają jakość naszego życia, lecz również wyjaśniania metodologii nauk, której znajomość jest niezbędna do podejmowania właściwych decyzji w przeładowanym informacjami świecie.
Upłynął jeden rok od utworzenia Department for Innovation, Universities and Skills przez Gordona Browna. Przewiduje się, że w porównaniu do początku dekady budżet przeznaczony a naukę, ulegnie potrojeniu na przełomie 2010/11 roku.
Czym podsumujemy ostatni rok działań Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Polsce?
sobota, 26 lipca 2008
Moja chata z kraja – czyli piractwo na uczelniach
Każdy wykładowca zauważa problem, lecz jego rozwiązaniem nie należy obarczać wykładowców, szczególnie tych „pozainformatycznych”, co wcale nie oznacza, że zachęcają oni do popełnienia przestępstwa.
1. wykładowcy „pozainformatyczni” skupiają się na problemach merytorycznych i rozliczają studentów z wiedzy merytorycznej a nie z wiedzy informatycznej,
2. dla wykładowców „pozainformatycznych” sam fakt zmuszenia studenta do założenia sobie skrzynki e-mailowej i podjęcie komunikacji z wykładowcą taką drogą już jest pewnym sukcesem edukacyjnym,często - niemałym!
3. z pewnością wykładowca przedmiotu „pozainformatycznego” nie powinien
poświęcać własnego ograniczonego czasu na uczenie praw autorskich, możliwości uzyskiwania programów itp,
4. hasło „open your mind” przy jednoczesnym przedstawianiu zakazów, nakazów oraz innych obwarowywań prawem administracyjnym może przynieść więcej szkody hamując jakikolwiek, rozwój niż zachęcić do jakiejkolwiek działalności,
5. Pan Barbaszewski poruszył istotny problem - niestety, należy zajmować się nim bardzo poważnie na dużo niższych poziomach edukacji etyki i moralności.
Wszelkie zmiany należy podejmować stopniowo (jedna z zasad pedagogiki), a podejmowanie konsekwentnych działań na poziomie o którym pisze Pan Barbaszewski, bez niezbędnych działań wcześniejszych, mija się z celem.
W USA dzieci w szkołach podstawowych uczone są samodzielności myślenia, są oduczane odpisywania i generalnie rzecz biorąc na bardzo wczesnych etapach edukacji są wdrażane do brania odpowiedzialności za własne życie.
W Polsce, w kraju w którym od 1944 roku, każdy jest skutecznie oduczany brania odpowiedzialności za własne życie, bo życie jest organizowane odgórnie, przez partie, towarzystwa wzajemnej adoracji oraz osoby wpływów najwyższych, nawet na studiach magisterskich i doktoranckich odpisywanie kwitnie.
Najnowszą inicjatywą MEN jest wprowadzenie nauki zasad etycznych [więcej...], które będą przybliżane małym uczniom w sposób odpowiedni dla umysłu sześcioletniego dziecka - głównie za pomocą bajek i baśni.
Dopóki treść pozostaje w bajce i nadal nie podlega żadnym wzmocnieniom, ani negatywnym ani pozytywnym, wpajane normy etyczne będą zalegać nieużywane pokłady potencjału etycznego młodych ludzi.
A bajki? Czyż o nie narzędzie wpływu dobre dla przedszkolaków?
1. wykładowcy „pozainformatyczni” skupiają się na problemach merytorycznych i rozliczają studentów z wiedzy merytorycznej a nie z wiedzy informatycznej,
2. dla wykładowców „pozainformatycznych” sam fakt zmuszenia studenta do założenia sobie skrzynki e-mailowej i podjęcie komunikacji z wykładowcą taką drogą już jest pewnym sukcesem edukacyjnym,często - niemałym!
3. z pewnością wykładowca przedmiotu „pozainformatycznego” nie powinien
poświęcać własnego ograniczonego czasu na uczenie praw autorskich, możliwości uzyskiwania programów itp,
4. hasło „open your mind” przy jednoczesnym przedstawianiu zakazów, nakazów oraz innych obwarowywań prawem administracyjnym może przynieść więcej szkody hamując jakikolwiek, rozwój niż zachęcić do jakiejkolwiek działalności,
5. Pan Barbaszewski poruszył istotny problem - niestety, należy zajmować się nim bardzo poważnie na dużo niższych poziomach edukacji etyki i moralności.
Wszelkie zmiany należy podejmować stopniowo (jedna z zasad pedagogiki), a podejmowanie konsekwentnych działań na poziomie o którym pisze Pan Barbaszewski, bez niezbędnych działań wcześniejszych, mija się z celem.
W USA dzieci w szkołach podstawowych uczone są samodzielności myślenia, są oduczane odpisywania i generalnie rzecz biorąc na bardzo wczesnych etapach edukacji są wdrażane do brania odpowiedzialności za własne życie.
W Polsce, w kraju w którym od 1944 roku, każdy jest skutecznie oduczany brania odpowiedzialności za własne życie, bo życie jest organizowane odgórnie, przez partie, towarzystwa wzajemnej adoracji oraz osoby wpływów najwyższych, nawet na studiach magisterskich i doktoranckich odpisywanie kwitnie.
Najnowszą inicjatywą MEN jest wprowadzenie nauki zasad etycznych [więcej...], które będą przybliżane małym uczniom w sposób odpowiedni dla umysłu sześcioletniego dziecka - głównie za pomocą bajek i baśni.
Dopóki treść pozostaje w bajce i nadal nie podlega żadnym wzmocnieniom, ani negatywnym ani pozytywnym, wpajane normy etyczne będą zalegać nieużywane pokłady potencjału etycznego młodych ludzi.
A bajki? Czyż o nie narzędzie wpływu dobre dla przedszkolaków?
piątek, 25 lipca 2008
Tooling Up: Review Your Career
Pojęcie stabilności zatrudnienia jest czystą abstrakcją. Istnieje tylko rozwój kariery oraz jej spadek, co Arystoteles mógłby podsumować: jeśli twoja kariera nie rozwija się, oznacza to jej regres.
Częste błędy rozumowania:
Postdoc, który jest przekonany o względnej stabilności zatrudnienia kiedy podejmuje kolejną pracę na stanowisku postdoc’a i sądzi, że przyda mu się w jego curriculum vitae i wzmocni jego karty we współzawodnictwie o pracę. Jeśli kolejna praca na stanowisku postdoc’a nie przybliża bezpośrednio do celu i nie otwiera drzwi – można ja uznać co najmniej za zastój w karierze.
Naukowiec ze stopniem doktora nauk podejmujący pracę w przemyśle jako research associate, jest przekonany, że przejściowo powodujące dyskomfort zatrudnienie poniżej kwalifikacji na poziomie B.S./M.S., w dalszej perspektywie prowadzi do większej stabilności zawodowej. Niestety, prowadzi to do długiego okresu regresu, który rozpoczyna się w momencie odczucia mniejszej wartości oraz pozwolenia aby inni wykorzystywali nasze możliwości.
Nie ma ludzi, którzy poszukują celowo stagnacji. Każdy zaś potrzebuje regularnej oceny dokonywanego rozwoju i realizacji własnych zamierzeń.
---
Dla większości naukowców powracających z zagranicznych uniwersytetów do Polski podejmowana tutaj praca szybko okazuje się końcem rozwoju:
- uniemożliwia realizację zamierzeń
- wikła w absurdalne zależności od niekompetentnych decydentów nauki na każdym szczeblu
- wikła w nieuniknione zależności lokalne wynikające z polskiej zaściankowości
i szybko okazuje się jedynie walką o przetrwanie na okopanej pozycji w wypracowanym, fałszywym układzie międzyludzkim, wykluczającej zdrowy rozwój.
Częste błędy rozumowania:
Postdoc, który jest przekonany o względnej stabilności zatrudnienia kiedy podejmuje kolejną pracę na stanowisku postdoc’a i sądzi, że przyda mu się w jego curriculum vitae i wzmocni jego karty we współzawodnictwie o pracę. Jeśli kolejna praca na stanowisku postdoc’a nie przybliża bezpośrednio do celu i nie otwiera drzwi – można ja uznać co najmniej za zastój w karierze.
Naukowiec ze stopniem doktora nauk podejmujący pracę w przemyśle jako research associate, jest przekonany, że przejściowo powodujące dyskomfort zatrudnienie poniżej kwalifikacji na poziomie B.S./M.S., w dalszej perspektywie prowadzi do większej stabilności zawodowej. Niestety, prowadzi to do długiego okresu regresu, który rozpoczyna się w momencie odczucia mniejszej wartości oraz pozwolenia aby inni wykorzystywali nasze możliwości.
Nie ma ludzi, którzy poszukują celowo stagnacji. Każdy zaś potrzebuje regularnej oceny dokonywanego rozwoju i realizacji własnych zamierzeń.
---
Dla większości naukowców powracających z zagranicznych uniwersytetów do Polski podejmowana tutaj praca szybko okazuje się końcem rozwoju:
- uniemożliwia realizację zamierzeń
- wikła w absurdalne zależności od niekompetentnych decydentów nauki na każdym szczeblu
- wikła w nieuniknione zależności lokalne wynikające z polskiej zaściankowości
i szybko okazuje się jedynie walką o przetrwanie na okopanej pozycji w wypracowanym, fałszywym układzie międzyludzkim, wykluczającej zdrowy rozwój.
poniedziałek, 21 lipca 2008
Do You Wanna Be a VAP?
Wybór pomiędzy nauką a dydaktyką nie należy do najłatwiejszych dla młodych doktorów nauk. Rynek akademickiego zatrudnienia oferuje wiele niezależnych pozycji badawczych (oferty w Nature i Science) dla naukowców na pozycjach tzw. postdoków. Wymagane załączniki aplikacji to CV, pismo przewodnie, projekt badawczy, listy rekomendacyjne, a czasem wstępny budżet niezbędny do założenia laboratorium - jakże inne warunki startu w niezależność badawczą od wymagań stawianych do tej pory w Polsce!
Tak zwana tenura, czyli stałe akademickie zatrudnienie dla wykładowcy – dydaktyka jest zdecydowanie trudniejsze do uzyskania, ofert pracy jest zdecydowanie mniej.
Jednym z rozwiązań pomocnych w uzyskaniu takiej pozycji jest tzw. pozycja wizytującego profesora pomocniczego (VAP), który zastępuje zazwyczaj wykładowcę, który przebywa na przysługującym mu co parę lat urlopie naukowym, lub odchodzi na emeryturę.
VAP sprowadza się więc do zatrudnienia tymczasowego, praktykowanego najczęściej wtedy, gdy administracja uczelni nie posiada funduszy na stałe zatrudnienie, bądź nie znalazła odpowiadającego im kandydata.
W polskim systemie szkolnictwa wyższego nie istnieją ani profesjonalne zastępstwa, ani próby zewnętrznego ich poszukiwania. Nieobecnych profesorów zastępują więc ich asystenci w stopniu magistra, doktoranci, którym daleko do profesjonalizmu oraz doświadczenia dydaktycznego. Taki nieprofesjonalny typ zastępstw zapewnia jednak ciągłość zatrudnienia nieobecnemu profesorowi – nie dopuszczając nikogo z zewnątrz.
Dlaczego w polskim szkolnictwie doskonale funkcjonuje, organizowany przez kuratoria. system zewnętrznego poszukiwania nauczycieli na zastępstwa szkolne [więcej...], jest świetnie organizowany na poziomie lokalnym, np. [więcej...], a pozycja wizytującego profesora pomocniczego (VAP) w polskim świecie akademickim nie istnieje?
Tak zwana tenura, czyli stałe akademickie zatrudnienie dla wykładowcy – dydaktyka jest zdecydowanie trudniejsze do uzyskania, ofert pracy jest zdecydowanie mniej.
Jednym z rozwiązań pomocnych w uzyskaniu takiej pozycji jest tzw. pozycja wizytującego profesora pomocniczego (VAP), który zastępuje zazwyczaj wykładowcę, który przebywa na przysługującym mu co parę lat urlopie naukowym, lub odchodzi na emeryturę.
VAP sprowadza się więc do zatrudnienia tymczasowego, praktykowanego najczęściej wtedy, gdy administracja uczelni nie posiada funduszy na stałe zatrudnienie, bądź nie znalazła odpowiadającego im kandydata.
W polskim systemie szkolnictwa wyższego nie istnieją ani profesjonalne zastępstwa, ani próby zewnętrznego ich poszukiwania. Nieobecnych profesorów zastępują więc ich asystenci w stopniu magistra, doktoranci, którym daleko do profesjonalizmu oraz doświadczenia dydaktycznego. Taki nieprofesjonalny typ zastępstw zapewnia jednak ciągłość zatrudnienia nieobecnemu profesorowi – nie dopuszczając nikogo z zewnątrz.
Dlaczego w polskim szkolnictwie doskonale funkcjonuje, organizowany przez kuratoria. system zewnętrznego poszukiwania nauczycieli na zastępstwa szkolne [więcej...], jest świetnie organizowany na poziomie lokalnym, np. [więcej...], a pozycja wizytującego profesora pomocniczego (VAP) w polskim świecie akademickim nie istnieje?
czwartek, 17 lipca 2008
Bez podatku od nagród za badania naukowe
Projekt rozporządzenia Ministerstwa Finansów przewiduje, że osoby nagrodzone za pracę badawczą lub kulturalną nie będą musiały płacić podatków, o ile pieniądze zostaną przekazane na cel charytatywny (fiskus nie pobierze podatku od części nagrody oddanej na cele dobroczynne).
Jak widać, uprawianie nauki komercjalizuje się.
Nie dość, że naukowcy są opłacani poniżej średniej krajowej, to dodatkowo mile widzianym jest, aby stawali się darczyńcami.
Należy rozumieć, że dopiero wtedy będą również mile widziani w polskim społeczeństwie, które tak naprawdę o naukę nie dba, ale z każdego chce wydusić nieuprawniony grosz.
Jak widać, uprawianie nauki komercjalizuje się.
Nie dość, że naukowcy są opłacani poniżej średniej krajowej, to dodatkowo mile widzianym jest, aby stawali się darczyńcami.
Należy rozumieć, że dopiero wtedy będą również mile widziani w polskim społeczeństwie, które tak naprawdę o naukę nie dba, ale z każdego chce wydusić nieuprawniony grosz.
Rektor uniwersytetu werbuje za granicą
Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego Leszek Pacholski pojechał do Akwizgranu, informatycznego zagłębia Europy, by zachęcać młodych naukowców do pracy we Wrocławiu: jadę do Akwizgranu, wokół którego koncentruje się przemysł informatyczny i gdzie jest dużo zdolnych naukowców. Interesują mnie młodzi, ale tacy, którzy już coś osiągnęli. Po doktoracie, mogący stworzyć własną grupę badawczą. Na pewno kogoś upoluję. Marzę o tym, by we Wrocławiu powstała najlepsza informatyka na wschód od Renu.
---
Po w/w artykule następuje ciekawa dyskusja odsłaniająca kulisy wyjazdów Rektora Pacholoskiego. Niektóre z nich warte z uwagi na ukazanie patologii polskich instytucji naukowych warta uwiecznienia:
Gość: lore 17.07.08
Przecie ten Krezel oblal egazmin z enzymologii (u Otlewskiego nota
bene) i co... obecnie siedzi w zakladzie Enzymologii :) Dostal sie
do MIT.... byl tylko na rozmowie kwalifikacyjnej....Pacholski to
kto.... to bliski kolega Otlewskiego zapewne.... a kto dostaje
nagrony we wrocku.... glownie ludzie z labu Otlewskiego... Zbieg
okolicznosci... chyba nie.
16.07.08
Zakladam, ze ten artykul wyszedl bez autoryzacji osob w nich
opisanych albo megalomania polskich naukowcow (niektorych tutaj
opisanych) urosla do granic absurdu.
Gość: VCO 17.07.08
Ten artykul to jedno wielkie kłamstwo. Na Uniwersytecie nie ma
miejsc dla dobrych ludzi, tylko dla swoich ludzi. Nie pojawiaja sie
zadne konkursy a jednak sa zatrudnianie osoby.
Kiedy czyta sie cos takiego, widac, ze nic sie nie zmienilo na
polskiej uczelni, ze ciagle kroluje korupcja i uklady.
Okazuje sie, ze mamy tez nieprawdopodobnych bohaterow, ktorzy
wracaja z zagranicy i odrzucaja propozycje MIT (jest to takze
zapewne jeden wielki "mit"). O czyms takim swiat jeszcze nie
slyszal :) Zapewne jest to tylko mozliwe na polskiej uczelni...
Jak sie czyta cos takiego to sie robi smutno...do niczego to nie
prowadzi. Jak sie porownuje nasze osiagniecia na arenie swiatowej to
Polska po prostu nie istnieje. U nas po prostu nie ma naukowcow. Sa
osoby, ktore nigdzie indziej sie nie nadaja...
Gość: oni wiedza kto hih 16.07.08
bardzo sie ciesze, ze rektor rekrutuje za granica :-)
SUPER!!! ...wycieczka dla niego... :-)
mam nadzieje, ze szybko wroci, bo czeka go rozprawa w sadzie o...wyrzucenie z
pracy pracownika co chcial wrocic ze zgnilego zachodu do moralnie czystej Uwr,
wolnej od ukladow itp...
do zobaczenia w sadzie!! to juz za miesiac Panie Rektorze :-)
a redaktorom z GW gratuluje poczucia humoru :-)
nie prosciej zrobic konkurs na stanowisko i oglosic w sieci???
no ...ale wtedy nie wygra ten co ma wygrac HAHAHA
sendivigius 16.07.08
... Później dostał propozycję z prestiżowego Massachusetts Instytute
of Technology, wybrał jednak powrót do Polski. Nie ukrywa, że w USA
miałby lepszą pensję, ale czekała go dłuższa, trudniejsza droga
kariery, wiążąca się z koniecznością częstych zmian uczelni."
W Polsce daje sie do zrozumienia ze MIT to firma ktora "proponuje"
komus cokolwiek, a juz napewno na stale, wiec Pacholski czyjac sie
juz pewnie "prawie MITem" tez jezdzi i "proponuje". Reczne
przebieranie wsrod kolesi i znajomych kroliczka. Tymczasem w
cywilizowanym swiecie odbywa sie to tak ze oglasza sie konkurs i
komisja konkursowa bezstronnie i obiektywnie rozwaza kandydatury.
Prosze mi podac link do konkursu na stanowisko na ktore rekrutuje
pan Pacholski.
Nie ma?
Czy wreszcie zrozumiecie ze wlasnie z tego powodu UWr to nie MIT. I
nigdy nie bedzie dopoki nie ukroci sie panow Pacholskich i dzialan w
ich stylu. Nie miejcie zludzen, tak dlugo jak partia decydowala o
produkcji miesa to byly kolejki, jak oddano rzecz rynkowi to nagle
przestalo brakowac. Pacholski jest jak ta partia, a polskie
szkolnictwo wyzsze to skansen komunizmu. Nie pomoze najbardziej
swiatly sekretarz, to system trzeba zmienic.
Gość: cyto 17.07.08
Jako kolejny pracujacy na uczelni zagarnica wychowanek wroclawskiej
biotechnologii, mialem przyjemnosc poznac zarowno dumnie brzmiacych Panow jak i
zobaczyc realia, i z przykroscia stwierdzam iz wypowiedzi swiadcza o zenujacym
braku samokrytyki - wystarczy zapytac o ilosc etatow, wymogi habilitacyjne - ile
etatow by sie zwolnilo gdyby potraktowac to serio, a z grantami wszedzie tak
samo - puki sam za siebie placisz wszedzie cie chca a jak ci sie kasa konczy to
juz zalezy co robisz, Panowie powinni zastanowic sie nad dorobkiem naukowym tego
dumnie zwanego wydzialu i porownac do sredniej swiatowej a potem zastanowic sie
czy ktos kto chce zajmowac sie nauka a nie lizaniem tylkow i zadowalaniem
panujacych ukladow chcialby w to wejsc za takie pieniadze,
jak zwykle duzo krzyku a efektow nigdy nie ujrzymy...
[więcej...]
---
Po w/w artykule następuje ciekawa dyskusja odsłaniająca kulisy wyjazdów Rektora Pacholoskiego. Niektóre z nich warte z uwagi na ukazanie patologii polskich instytucji naukowych warta uwiecznienia:
Gość: lore 17.07.08
Przecie ten Krezel oblal egazmin z enzymologii (u Otlewskiego nota
bene) i co... obecnie siedzi w zakladzie Enzymologii :) Dostal sie
do MIT.... byl tylko na rozmowie kwalifikacyjnej....Pacholski to
kto.... to bliski kolega Otlewskiego zapewne.... a kto dostaje
nagrony we wrocku.... glownie ludzie z labu Otlewskiego... Zbieg
okolicznosci... chyba nie.
16.07.08
Zakladam, ze ten artykul wyszedl bez autoryzacji osob w nich
opisanych albo megalomania polskich naukowcow (niektorych tutaj
opisanych) urosla do granic absurdu.
Gość: VCO 17.07.08
Ten artykul to jedno wielkie kłamstwo. Na Uniwersytecie nie ma
miejsc dla dobrych ludzi, tylko dla swoich ludzi. Nie pojawiaja sie
zadne konkursy a jednak sa zatrudnianie osoby.
Kiedy czyta sie cos takiego, widac, ze nic sie nie zmienilo na
polskiej uczelni, ze ciagle kroluje korupcja i uklady.
Okazuje sie, ze mamy tez nieprawdopodobnych bohaterow, ktorzy
wracaja z zagranicy i odrzucaja propozycje MIT (jest to takze
zapewne jeden wielki "mit"). O czyms takim swiat jeszcze nie
slyszal :) Zapewne jest to tylko mozliwe na polskiej uczelni...
Jak sie czyta cos takiego to sie robi smutno...do niczego to nie
prowadzi. Jak sie porownuje nasze osiagniecia na arenie swiatowej to
Polska po prostu nie istnieje. U nas po prostu nie ma naukowcow. Sa
osoby, ktore nigdzie indziej sie nie nadaja...
Gość: oni wiedza kto hih 16.07.08
bardzo sie ciesze, ze rektor rekrutuje za granica :-)
SUPER!!! ...wycieczka dla niego... :-)
mam nadzieje, ze szybko wroci, bo czeka go rozprawa w sadzie o...wyrzucenie z
pracy pracownika co chcial wrocic ze zgnilego zachodu do moralnie czystej Uwr,
wolnej od ukladow itp...
do zobaczenia w sadzie!! to juz za miesiac Panie Rektorze :-)
a redaktorom z GW gratuluje poczucia humoru :-)
nie prosciej zrobic konkurs na stanowisko i oglosic w sieci???
no ...ale wtedy nie wygra ten co ma wygrac HAHAHA
sendivigius 16.07.08
... Później dostał propozycję z prestiżowego Massachusetts Instytute
of Technology, wybrał jednak powrót do Polski. Nie ukrywa, że w USA
miałby lepszą pensję, ale czekała go dłuższa, trudniejsza droga
kariery, wiążąca się z koniecznością częstych zmian uczelni."
W Polsce daje sie do zrozumienia ze MIT to firma ktora "proponuje"
komus cokolwiek, a juz napewno na stale, wiec Pacholski czyjac sie
juz pewnie "prawie MITem" tez jezdzi i "proponuje". Reczne
przebieranie wsrod kolesi i znajomych kroliczka. Tymczasem w
cywilizowanym swiecie odbywa sie to tak ze oglasza sie konkurs i
komisja konkursowa bezstronnie i obiektywnie rozwaza kandydatury.
Prosze mi podac link do konkursu na stanowisko na ktore rekrutuje
pan Pacholski.
Nie ma?
Czy wreszcie zrozumiecie ze wlasnie z tego powodu UWr to nie MIT. I
nigdy nie bedzie dopoki nie ukroci sie panow Pacholskich i dzialan w
ich stylu. Nie miejcie zludzen, tak dlugo jak partia decydowala o
produkcji miesa to byly kolejki, jak oddano rzecz rynkowi to nagle
przestalo brakowac. Pacholski jest jak ta partia, a polskie
szkolnictwo wyzsze to skansen komunizmu. Nie pomoze najbardziej
swiatly sekretarz, to system trzeba zmienic.
Gość: cyto 17.07.08
Jako kolejny pracujacy na uczelni zagarnica wychowanek wroclawskiej
biotechnologii, mialem przyjemnosc poznac zarowno dumnie brzmiacych Panow jak i
zobaczyc realia, i z przykroscia stwierdzam iz wypowiedzi swiadcza o zenujacym
braku samokrytyki - wystarczy zapytac o ilosc etatow, wymogi habilitacyjne - ile
etatow by sie zwolnilo gdyby potraktowac to serio, a z grantami wszedzie tak
samo - puki sam za siebie placisz wszedzie cie chca a jak ci sie kasa konczy to
juz zalezy co robisz, Panowie powinni zastanowic sie nad dorobkiem naukowym tego
dumnie zwanego wydzialu i porownac do sredniej swiatowej a potem zastanowic sie
czy ktos kto chce zajmowac sie nauka a nie lizaniem tylkow i zadowalaniem
panujacych ukladow chcialby w to wejsc za takie pieniadze,
jak zwykle duzo krzyku a efektow nigdy nie ujrzymy...
[więcej...]
Subskrybuj:
Posty (Atom)