Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Wieczorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Wieczorek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Niezależne Forum Akademickie czy Obywatele Nauki? O co chodzi z reformowaniem?

Z wymiany argumentacji na forum nfa prowadzonym przez dr Józefa Wieczorka wynika jednoznacznie, że to nie katastrofa smoleńska podzieliła Polaków, jak to postulują media.
Podział trwa odkąd NFA istnieje, i trwał wcześniej. Podział jest wynikiem utraty elit intelektualnych w okresie 1939-1945, polityki PRL prowadzonej po 1945, akademickich czystek oraz popierania/wspomagania/promowania pseudo karier akademickich dla dzieci/kolegów/i towarzyszy partyjnych.
Nie chcemy być głosem oceniającym i autorytarnym w tym sporze. Nie należymy do "elity". 
Nie należymy też do lansu reformatorów szkolnictwa wyższego. Jakże wielu z rzekomych reformatorów weszło do życia akademickiego jedynie dzięki wsparciu politycznemu i rodzinnemu. A niektórzy z nich, szczególnie zrzeszeni w prężnej organizacji ON promują swoje osiągnięcia naukowe dzięki temu, w wywiadach naukowych w stacjach radiowych, np. dr Aneta Pieniądz



Współczesna nauka to konkurencja marketingowa, która niewiele ma wspólnego z uprawianiem nauki, a więcej z zaistnieniem medialnym.

Dlatego właśnie jak duchy z innej epoki spotkali się TERAZ na pogardzanym przez wielu forum NFA, które zamiast wspierać, odkąd pamiętam konfliktowało każdego z każdym. W sytuacji wypowiedzi o faktach jak bumerang odzywali się od zawsze dr Małgorzata Stojek i dr Zbigniew Mitura niosąc kaganek oświaty, tłumaczeń oraz użytecznych interpretacji. Tak się również stało i teraz.

Poniekąd cieszę się, że w pewnym momencie podcięto mi skrzydła. Dzięki temu zamiast pracować nad opublikowaniem istniejących prac, lub pisaniem kolejnej - zaczęłam się zastanawiać nad tym co zdarzyło się od 1945. Moje doświadczenie z NFA nazwałabym szczególnie  traumatycznym. Zamiast wsparcia i  przyjaźni, których niewątpliwie szukałam 10 lat temu (kilka lat po moim powrocie z USA), na NFA napotkałam wielu anonimowych pognębiaczy, imiennych  koniunkturalistów, drobnych anonimowych karierowiczów oraz wiele patologii charakterów (widzianych z perspektywy psychologa klinicznego jakim jestem). Czasem zadaję sobie pytanie, co było dla mnie bardziej traumatyczne kontakt z:  pseudonauką w Polsce czy rzekomymi jej reformatorami?

P.S. Ten tekst nie został przyjęty przez forum NFA w dniu dzisiejszym około godziny 15:00. Informacja zwrotna z f orum na różne konfiguracje wprowadzenia informacji brzmiała, że chcę coś zareklamować.



P.S. Czy ktoś pokusiłby się o porównanie analizy wpływu społecznego utworu Brothers in Arms (Dire Straits) z reklamą własnego publikatorstwa dr Anety Pieniądz, Obywatelki Nauki?

piątek, 12 grudnia 2014

Niezależne Forum Akademickie a sprawa kobiet


Minister Lena Kolarska-Bobińska: Mężczyźni sięgają po władzę, kobiety stoją z boku TUTAJ

Niekoniecznie można się z tym stwierdzeniem zgodzić. Przykładowo:

Ewa Kostarczyk w roku 2006 opublikowała artykuły w tej tematyce na Niezależnym Forum Akademickim (NFA) pod tytułem: 

1. Kobiety nauki w polskich gremiach decydenckich http://www.nfa.pl/articles.php?id=158
2. Polskie Erin Brockovich http://www.nfa.pl/articles.php?id=183

Wygląda na to, że nadal, jedynie głos rządzących kobiet o typowym przebiegu kariery (np. Ewa Kopacz TUTAJ) jest predystynowany aby dotarł do odbiorcy i ukazał się jako meteor...publikowany i aktywny na wszystkich portalach... W przeciwieństwie do artykułów "otdolnych", "wolontaryjnych", którym nawet nie jest zabezpieczony dostęp do czytelnictwa...

sobota, 12 lipca 2014

O technikach manipulacji na Niezależnym Forum Akademickim

Niezależne Forum Akademickie działa około 10 lat.

Przez NFA przewinęło się wiele osób bardziej lub mniej anonimowych, a przede wszystkim wiele osób, które pisało autorskie artykuły. TUTAJ: Bibliografia chronologicznie

Po entuzjastycznym okresie otwarcia 2004/2005 - ilość autorskich artykułów stopniowo malała, merytoryczna jakość dyskusji obniżała się, osoby aktywne na forach dyskusyjnych wycofywały się same z różnych prywatnych powodów, bądź dlatego, że były agresywnie atakowane przez forumowiczów...

Mechanizm eliminacji jest dziecinnie prosty i na przykładzie aktualnym warty zobrazowania:

1. Interdyscyplinarni Humaniści 6 lipca 2014. zamieścili post TUTAJ.
2. W dniu 2014-07-11  niejaki Zbigniew w swoim poście pisze. ruch reformatorow okazal sie -
 byc ruchem dupkow -----Na blogu Interdyscyplinarni Humanisci znalzlem ostatnio taki wpis (podaje tylko fragmenty):-----"(...) Aktualnie, istnieje w Polsce kilka środowisk zajmujących się w/w tematyką, są to: Niezależne Forum Akademickie--- Academicus Poloniae--- Obywatele Nauki--- Forum Akademickie----- Zajmując się podobną tematyką, dłużej lub krócej, typowo po polsku nie są w stanie się spotkać w temacie!-... TUTAJ
3. Robert Kościelny w tym samym dniu, odpisuje Zbigniewowi: ...Szanowny Panie, Często na tym forum nawoływano do współpracy, do stworzenia wspólnego programu i ruchu na rzecz zmian w gnilnym systemie. Bez echa. Ale jeśli ludzie boją się nawet napisać kilka słów sygnując je własnym nazwiskiem, to o czym tu mówić. Głosy tych kilku, to wołanie na puszczy o czym decydenci obecni (byli komuniści i ich fagasi) oraz przyszli (fagasi byłych komunistów i trochę nowych, dokooptowanych) doskonale wiedzą, dlatego i jedni i drudzy olewają pomysły zmian. Im jest w tym bagnie dobrze...
4. po czym pojawia się kilka idiotycznych, zupełnie nie na poziomie akademickim wpisów, po czym pojawia się ON czyli ELGIN - ostatni najaktywniejszy uczestnik forum NFA - uczestnik - to za mało, bo Elgin, choć absolutnie anonimowy, jest wyrocznią, moralizatorem i naprawcą czyli uzdrowicielem....
5. Cóż więc pisze na wspomnianym  forum uzdrowiciel Elgin: ...Szanowni Państwo, czytam te wpisy i jest mi bardzo, bardzo smutno. A to dlatego, że miast merytorycznej, pogłębionej i tchnącej taktem oraz kulturą dyskusji mamy tutaj jakiś dziwne i niezborne pogwarki. A wszystko zaczęło się od tego, że p. Zbigniew - zapewne przez niedopatrzenie - w swojej skądinąd bezsprzecznie bardzo wartościowej wypowiedzi zupełnie niepotrzebnie zacytował pewne dość wulgarne określenie, ktore z ochotą podchwycili niektórzy Dyskutantów. A zatem wulgaryzmów nie należy cytować nie tylko że względów etycznych ale - jak widać - również i dlatego, że takie cytowanie po prostu wypacza kierunek i sens dyskutowania. Co się zaś tyczy braku siły ruchu reformatorskiego (reprezentowanego na NFA) to wynika to - moim skromnym zdaniem - z kilku dość złożonych powodów...

Podsumowując:
  • to niesłychane, że środowisko akademickie jest nadal w takim  stopniu tchórzliwe i uzależnione by w sposób jawny, sygnować swoje wypowiedzi imieniem i nazwiskiem
  • nie dziwi więc, że anonimowy. Elgin potrafi na to środowisko wywierać wpływ - choćby wpływ minimalny: akceptowanie do wchodzenia z osobą anonimową w dyskusje
  • nieprawdopodobne chamstwo Elgina w przeinaczaniu treści znacznie przekracza pozorną poprawność i grzeczność jego wypowiedzi
  • trudno zrozumieć intencje założyciela NFA - Józefa Wieczorka, który toleruje od kilku lat na swoich forach anonimowego Elgina...choć jako założyciel NFA nigdy nie dał ŻADNEGO oparcia tym, którzy pisywali autorskie artykuły...a dzięki którym NFA zyskało pewien rozgłos...zaś losem tych, którzy zdecydowali się opublikować różne artykuły na łamach NFA - jego redaktor - Józef Wieczorek nie zatroszczył się NIGDY
  • nawet jeśli Józef Wieczorek to czyni dla dokumentacji aktywności (każdej) środowiska - powinien jednak zwrócić uwagę, na koszty jakie NFA poniosło poprzez tolerowanie wypowiedzi anonimowego Elgina, z którym od kilku lat nikt racjonalny nie ma zamiaru dyskutować...
  • być może to właśnie niedorzeczny Elgin pomógł Józefowi Wieczorkowi dotrwać do zbliżającej się rocznicy 10-lecia NFA? 
  • warto pamiętać, że to właściciel portalu  lub bloga może dowolnie usuwać lub blokować wypowiedzi...a wiele wcześniejszych wypowiedzi Interdyscyplinarnych Humanistów było z NFA w szybkim tempie usuwanych...i to właśnie dało asumpt do powstania Interdyscyplinarnych Humanistów!


czwartek, 27 czerwca 2013

Kolejna Karta Dobrych Praktyk - tym razem w wydaniu Obywateli Nauki

Obywatele Nauki postulują wprowadzenie Karty Dobrych Praktyk, czyli : powrotu do właściwych zachowań i wzajemnego szacunku w ramach hierarchii uniwersyteckiej. Tak, aby rektorzy, dziekani i dyrektorzy zachowywali się zgodnie z prawem i etyką wobec kadry, a cała kadra wobec studentów. Chcemy wyrugowania z uczelni dyskryminację ze względu na płeć, pochodzenie, religię, poglądy polityczne. Zanim znikną one zupełnie, możemy je wyraźnie piętnować i potępiać.

Ale nie chcemy tego robić metodami policyjnymi i stawiać nad pracownikami uniwersytetów policjantów karzących ich za złe zachowania. Chcemy, aby wpisujące się w etos akademicki wydziały dostawały certyfikat przestrzegania dobrych praktyk. Przyznawałaby go specjalna komisja wyłoniona przez Senat uczelni, tak, by koledzy nie oceniali kolegów. Ważne, by system kontroli dążył do rozwiązania konfliktu i usunięcie problemu, a nie jedynie jego nagłośnienie. Ciała kontrolne powinny pomagać, podpowiadać i doradzać, jak spełnić te wysokie standardy etyczne. Chcemy, aby uczelnie były tak skonstruowane, że wygodniej byłoby wybrać rozwiązanie etyczne i postąpić prawidłowo.

Złych praktyk jest wiele, ale wierzymy, że dzięki takim zachętom będzie się opłacało od nich odejść. Chcemy nasze propozycje zmian przedstawić rektorom i nakłonić ich do wprowadzania tych rozwiązań na swoich uczelniach. Ważne miejsce w nich odegrają zapisy dotyczące praw studentów i praw pracowników uczelni...



Więcej: natemat

Problem w tym, że Karta Dobrych Praktyk która już istnieje...a Obywatele Nauki powołali się jak gdyby sponad niej...Ani pierwsi, ani ostatni, aby o jej istnieniu przypominać...

Oczywiście zagadnienie na ile Obywatele Nauki sami przestrzegają Karty Dobrych Praktyk - jest zagadnieniem absolutnie odrębnym.

Powstali niczym Feniks. Nic nie zapowiadało, ani nie poprzedzało tego ruchu. Są kongenialni - w ich odczuciu. Nie zająkną się nawet, że przed nimi, w latach 2004-2005 było bardzo aktywne forum Gazety Wyborczej poświęcone degrengoladzie polskiego szkolnictwa wyższego. Nie wspomną ani o dyskusjach na łamach Forum Akademickiego, nie mówiąc o Niezależnym Forum Akademickim, którego założyciel otrzymał właśnie nagrodę Kongresu Mediów Niezależnych TUTAJ

Na kręceniu lodów można zyskać jeśli nie fortunę to co najmniej społeczne rozpoznanie - nawet jeśli lody zainfekuje gronkowiec!