Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kodeks Etyki Pracownika Naukowego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kodeks Etyki Pracownika Naukowego. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2015

Kogo boją się naukowcy?

...znany naukowiec, profesor nadzwyczajny, badacz dziejów najnowszych, pytany o brak naukowych publikacji na temat napadów, strzelanin, przemytu biżuterii, handlu walutą, sutenerstwem – znanych podstaw tworzenia się fortun polskich biznesmenów w PRL -  późniejszych gwiazd świata polityki i mediów pod pełną kontrolą komunistycznej bezpieki:...W polskiej nauce dominuje pogląd, iż tematyki początków biznesu lepiej nie badać, bo można utonąć w rzece z kamieniami u nóg...

I prosi o niewymienianie swojego nazwiska.

Cenckiewicz nie ma wątpliwości: – Geneza polskiego kapitalizmu tkwi w dużej mierze na ul. Rakowieckiej i w al. Niepodległości w Warszawie. To symboliczne miejsca – siedziby cywilnych i wojskowych tajnych służb, które stały się dźwignią dla budowy kapitału wielu osób.

Prof. Jadwiga Staniszkis: ...można wskazać, które lata są najważniejszą białą plamą w życiorysach wielu gentlemanów brylujących dziś na salonach: – Decyzja o zmianie ustroju zapadła w Moskwie w 1984 r. Lata 1984–1989 to był czas budowania sobie przez ludzi komunistycznych służb uprzywilejowanej pozycji w nowym systemie. Uwłaszczania się oraz niszczenia dokumentów i zacierania śladów....   

...Roman Giertych sugeruje, że polscy oligarchowie są gotowi zapłacić setki tysięcy złotych, by nie pisano o nich książek,  i ma rację: korzenie biznesu to największe tabu III RP...
Więcej: TUTAJ

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Przeczołgać, upokorzyć - to najpopularniejsze metody wychowawcze kręcącej lody mafii profesorskiej

...Mafia – to dobre słowo. Profesura opływa w prestiż, wielu jej członków ma dostęp do polityków i mediów. Tworzą bardzo wpływową społeczność, obdarzoną faktycznie pełną kontrolą nad uczelniami, przez które przechodzi mnóstwo publicznych pieniędzy. Nie inaczej: to mit, że polskie uniwersytety nie mają funduszy. Mają, tylko je przewalają.
ADVERTISEMENT
Zasada autonomii uniwersytetu w połączeniu z nieprzejrzystością decyzji sprawia, że kto rządzi akademią, może płynący od podatników i studentów strumień gotówki rozdysponowywać praktycznie według własnego widzimisię. Kto np. dojdzie, że referat profesora tak naprawdę napisał jego asystent i że dalece nie wart był on ceny, którą uczelnia za niego zapłaciła?
Na tego typu rzeczach można „kręcić lody” na dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie (na głowę). Do tego dochodzi słabo znana kwestia tzw. premii z funduszu zasadniczego. To tak naprawdę podział zysków uczelni między jej kierownictwo, tak jak wspólnicy dzielą zysk ze spółki. Tyle że uniwersytet to nie firma, a zarządzające nią towarzystwo w gronostajach – to nie partnerzy w sensie biznesowym. Są de facto pracownikami najemnymi. Jednak w swojej mafijnej mentalności i praktyce traktują akademię jak cytrynę do wyciśnięcia.
Wszystko bez wyraźnego naruszania przepisów. Tak jak Alowi Capone przez lata nie potrafiono udowodnić żadnego przestępstwa, choć wszyscy wiedzieli, że codziennie je popełnia, tak niezwykle trudno cokolwiek udowodnić sitwom uczelnianym.
Do tego dochodzą potężne dysproporcje dochodów. O ile podstawowe pensje adiunktów i profesorów są – jak na wagę pracy i w porównaniu ze standardami zachodnimi – dość skromne (odpowiednio: 3,5 tys. i 4–5 tys. zł brutto), o tyle rektorzy, o czym mało się mówi, tworzą zupełnie inną ligę. Zarobki sięgają tu 2–3-krotnie wynagrodzenia ministra, oscylując zwykle między 20 a 30 tys. zł miesięcznie. A to tylko ustawowo jawna część wynagrodzenia. Kwoty najróżniejszych dodatkowych zleceń nie są znane, a uczelniane wierchuszki mają w zasadzie pełną swobodę w transferowaniu ich do swoich kieszeni. Znając ich mentalność, muszą to być robiące wrażenie kwoty…
System
To wszystko daje statystycznemu profesorowi bardzo silny bodziec do tego, aby „trzymać z władzą” (uczelnianą), niż skupiać się na porządnej robocie naukowej i dydaktycznej. A młodych naukowców ustawia w kolejce po aprobatę starszych kolegów, od których są formalnie i finansowo zależni...
Więcej: TUTAJ

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Kadra akademicka oskarżona za wpisywanie ocen za nigdy niezdawane egzaminy

Poznańska prokuratura apelacyjna oskarżyła 13 osób w sprawie dotyczącej wpisywania ocen za nigdy niezdawane egzaminy w Wyższej Szkole Hotelarstwa i Gastronomii w Poznaniu, a wśród nich:  b. rektora uczelni (obecny kanclerz), dwie panie prorektor oraz dziesięciu wykładowców uczelni. Więcej: TUTAJ

 

sobota, 18 października 2014

Nepotyzm w przededniu nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym

Wczoraj w Instytucie Nauk Politycznych Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Jana Kazimierza w Bydgoszczy odbyła się obrona doktoratu Marka Waskana i dotyczy problematyki Polaków na Kresach, a jej tytuł to Giedroyciowski mit wschodni a sytuacja Polaków na Litwie w końcu XX wieku, którą od dawna zajmuje się Waskan senior - ojciec autora pracy.

Promotorem mgr Marka Waskana jest prof. Adam Sudoł, kolega i podwładny Waskana seniora, a recenzentami współpracownicy taty doktoranta profesorowie Andrzej Wojtas z tego samego instytutu i Witold Wojdyło z UMK w Toruniu.
Jeden z wykładowców mgr M.Waskana, którego wspomina go jako "przeciętnego studenta".

Mgr Marek Waskan przeprowadził swój przewód doktorski tuż przed znowelizowaną ustawą o szkolnictwie wyższym, która wkrótce wchodzi w życie i uniemożliwi tego typu praktyk

Więcej: TUTAJ

niedziela, 27 października 2013

Konferencje zamiast rzetelnej pracy naukowej służą przetasowywaniu jedynie pieniędzy

Zakończyła się właśnie kolejna konferencja: Model funkcjonowania studiów doktoranckich, objęta patronatem najwyższych gremiów

oraz wielu innych patronów w postaci szkół wyższych oraz mediów TUTAJ

Wszyscy patronujący imprezie są teraz bardzo ważni i reprezentujący najwyższe standardy etyczne, pomimo własnego skorumpowania i braku właściwych wzorców osobowych...

piątek, 5 kwietnia 2013

Minister Kudrycka wyznacza standardy

Profesor Zybertowicz:...Pani minister do rektorów. Rektorzy do dziekanów. Dziekani do dyrektorów instytutów. Dyrektorzy do pracowników. A pracownicy? Co zrobią z przekazanym im plikiem kartek z Kodeksem Etyki Pracownika Naukowego?
Sprawa dystrybucji tego Kodeksu nie zasługiwałaby na osobny tekst - spychotechnika nie jest przecież w życiu dużych organizmów biurokratycznych niczym nadzwyczajnym - gdyby nie pewna okoliczność.

Pani Minister wyznacza standardy...

Więcej: wP

czwartek, 28 lutego 2013

Studenci prawa UJ zgłaszją sprzeciw wobec manipulacji polityków

Ksiądz Longchamps de Berier w wywiadzie dla tygodnika Uważam Rze stwierdził, że u dzieci poczętych metodą in vitro istnieje większe ryzyko wad genetycznych.

Ruch Palikota zapowiedział, że skieruje do resortu nauki i władz Uniwersytetów Jagiellońskiego i Warszawskiego wniosek o usunięcie księdza z grona wykładowców tych uczelni.

Studenci Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego wydali oświadczenie w sprawie ataków na ks. prof. Franciszka Longchamps de Berier.:...Z niepokojem obserwujemy narastającą w ostatnich dniach atmosferę nienawiści i ataków skierowanych wobec ks. prof. dra hab. Franciszka Longchamps de Berier – kierownika Katedry Prawa Rzymskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego i wykładowcy na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Docierające do nas za pośrednictwem mediów informacje podważające kompetencje Księdza Profesora w zakresie nauk prawnych, a także inspirowane przez niektóre środowiska polityczne akcje domagające się odsunięcia go od prowadzenia zajęć dydaktycznych sprawiły, iż jako organ ustawowo umocowany do reprezentowania studentów naszego Wydziału, czujemy się zobowiązani zająć stanowisko w tej sprawie...

Więcej: wP

poniedziałek, 25 lutego 2013

Minister Kudrycka pod obstrzałem środowiska akademickiego

KSN NSZZ Solidarność podziela opinię 538 profesorów i innych pracowników akademickich, którzy w niedawnym liście otwartym wyrazili niepokój z powodu komentarza minister Kudryckiej zainspirowany zakończeniem prac nad Kodeksem Etyki Pracownika Naukowego opracowanym przez Komisję do spraw etyki w nauce, działającą przy Polskiej Akademii Nauk pod kierunkiem prof. Andrzeja Zolla.

 KSN NSZZ Solidarność, podobnie jak 538 uważa, że Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie ma prawa, jako urzędnik państwowy, narzucać nauczycielom akademickim i naukowcom co im wolno powiedzieć w czasie wykładu, seminarium lub publicznych wystąpień.

Więcej: wP