Kolejny raz resort zawodzi, narażając zarówno studentów jak też kadrę akademicką na niedomówienia, stres i niepewność.
MNiSW, PKA, NIK oraz Zespół do Spraw Dobrych Praktyk Akademickich od grudnia 2011 roku byli informowani o
nieprawidłowościach występujących w procesie kształcenia w SSW CB.
Żadna z w/w instytucji państwowych nie wykonała żadnego ruchu, aby pomóc nauczycielom akademickim, prawowitym zarządcom SSW CB oraz uchronić studentów finansującym swoje studia, od groźby otrzymania fikcyjnego dyplomu uczelni wyższej.
Aktualny stan dokumentacji POLON odnotował dokonanie przeniesienia własności ze Szczecińskiego Centrum Edukacyjnego na Instytut Kształcenia i Rozwoju, choć POLON wskazuje nadal iż rektorem Szczecińskiej Szkoły Wyższej Collegium Balticum jest dr hab. Aleksandra Żukrowska.
TUTAJ
Dr hab. Aleksandra Żukrowska sprawowała funkcję rektora SSW CB do 31 sierpnia 2011. W lipcu 2011 roku odbyło się ostatnie posiedzenie Senatu SSW CB. Pomimo iż
w 2011 roku nie odbyło się żadne posiedzenie Senatu SSW CB, które mogłoby dotyczyć kolejnej kadencji rektora, MNiSW przysłało decyzję, że dr hab Aleksandra Żukrowska nadal pełni tę funkcję.
Zadziwiające jest, że choć już
21 sierpnia 2012 została do MNiSW zgłoszona rezygnacja dr hab. Aleksandry Zukrowskiej z funkcji rektora SSW CB w związku z przejściem na emeryturę, nadal widnieje ona w systemie POLON jako rektor SSW CB.
A w międzyczasie, dr hab.
Aleksandra Żukrowska dokonała ogromu szkód na rzecz SSW CB, a to:
- fałszując uchwały Senatu SSW CB - podpisując je własnoręcznie
- powołując na stanowiska decyzyjne osoby sprzyjające jedynie jej działaniom - bez konsultacji z Senatem SSW CB
- rozwiązując, bądź wymuszając rozwiązanie umów o pracę z pracownikami dydaktycznymi, którzy wykazywali opór przeciwko zakazom rzetelnej ewaluacji studentów oraz wprowadzania reformy szkolnictwa wyższego
- uniemożliwiając powołanym zgodnie z prawem władzom SSW CB dostęp do pomieszczeń i dokumentów poprzez wymienianie zamków w drzwiach budynku uczelni...
Wbrew głoszonym poglądom
minister Kudryckiej reklamującej się jako reformatorka szkolnictwa wyższego w Polsce, nadal zatwierdzane są na stanowiska decydenckie osoby mało wiarygodne, nie legitymujące się poważnym dorobkiem naukowym, a zło jakie czynią wokół - przez MNiSW nie jest w ogóle brane pod uwagę.