Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziennikarstwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

Postulatów dotyczących korupcji władzy i konieczności kontroli władzy było wiele...Ciekawe, że w sytuacji, gdy sytuacja nie jest szara lecz czarna polskie środowiska decydenckie milczą i pakują walizki na wakacje...

Ewa Stankiewicz:...Nagrania są legalne. Ponieważ odsłaniają przed społeczeństwem kulisy przestępczych zamiarów władzy, mają wartość wyższej użyteczności społecznej.
W wielu krajach starej Europy ukryte nagrania są jednym z naturalnych dla społeczeństwa narzędzi dziennikarskich – narzędziem szanowanym i chronionym prawem.
Dziennikarze w demokracji mają misję kontroli władzy. Muszą mieć środki, aby móc tę władzę sprawdzać..

...Mówimy o bezpieczeństwie państwa i mechanizmach kontroli korupcji władzy. W Polsce jeśli nawet nie ma takich mechanizmów – istnieje paragraf o wyższej użyteczności społecznej.
Osoby na najwyższym szczeblu władzy w Polsce zostały nagrane z ukrycia. Z tych nagrań wynika, że zachowują się jak gangsterzy polityczni, łamią prawo i niszczą państwo.
Apeluję aby nie używać określenia „nielegalne nagrania”. To nie nagrania były nielegalne. Nielegalne i przestępcze są działania władzy, o których mowa w nagraniach...
Więcej: TUTAJ

sobota, 7 czerwca 2014

Odznaczenia, odznaczenia , odznaczenia, czyli szał i entuzjazm na stypie...

 Podczas wręczania medali w Pałacu Prezydenckim z okazji 25-lecia wolnej Polski, tak zapowiedziano kolejnych odznaczonych: ...za nadzwyczajne osiągnięcia w rozwoju społeczności lokajskiej… przepraszam, lokalnej, odznaczenia otrzymują…Lapsus zdarzył się po udekorowaniu medalami medialnych funkcjonariuszy partii i rządu w osobach:
Bogusława Chraboty
Jarosława Gugały
Tomasza Lisa
Edwarda Miszczaka.




wP:...Władze, które nagradzają dziennikarzy przypominają zakład pogrzebowy, który premiuje lekarzy za dostarczanie zwłok. Cóż, mieliśmy w Polsce aferę skór, kiedy to lekarze i sanitariusze byli premiowani za współpracę z grabarzami. Żyjemy w jakimś medialnym i politycznym matriksie, w którym tylko kłamstwo jest prawdziwe. Odwrócony świat odwróconych wartości i zasad intoksykuje zniewolonych jedynie słusznym przekazem. Kanalia jest w tym świecie bohaterem, lokaj symbolem niezależności, a hipokryta uważany jest za nowoczesnego mędrca. Dzięki Bogu, coraz więcej nieuwikłanych...
Więcej wP


czwartek, 8 maja 2014

Awantura o Basię, czyli José Manuel Barroso bez h.c. Uniwersytetu Jagiellońskiego w dziennikarskiej perspektywie

Poranek - Janina Paradowska2014-05-08 08:00  Kraśko, Czapiński, Szostkiewicz o nastrojach przed eurowyborami oraz polskim. 

Warto wsłuchać się w przekaz tzw. obiektywnego dziennikarstwa uprawianego przez Janinę Paradowską. Mgr Janina Paradowska im starsza tym ostrzejsza: gasi prof. J. Czapińskiego i zawstydza decyzje Uniwersytetu Jagiellońskiego wytykając mu poziom argumentacji oraz prostactwo...



Bronisław Wildstein: ...W końcu można coś dobrego powiedzieć o Uniwersytecie Jagiellońskim...
... Za co Barroso miałby otrzymać tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego? Szukam i szukam, ale nie mogę znaleźć żadnego argumentu...TUTAJ

Ryszard Legutko:...Nie powinno nas obchodzić, jak się teraz czuje pan Barroso. To, że Uniwersytet Jagielloński odstąpił od przyznania tytułu doktora honoris causa, nie jest żadną niezręcznością. Nieważne, czy Barroso spodziewał się tej nagrody, czy nie, bo nie on tu rządzi. Nie uważam, żeby Barroso zasłużył na ten tytuł. Jest bardzo przeciętnym urzędnikiem i politykiem. Przez swoje dwie kadencje nie wyróżnił się niczym szczególnym. Był gładki i nijaki. Krytykowali go za to politycy nie tylko prawej, ale i lewej strony. Pełnił wysoką funkcję, ale sama ta funkcja, bez dodatkowych osiągnięć, jest za niska, by zdobyć zaszczytny tytuł Uniwersytetu Jagiellońskiego...TUTAJ

sobota, 20 lipca 2013

Kluby wszechwiedzących Polaków: oferta czy przekleństwo dyletanctwa?


Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego - czyli cykl autorskich (Hanna Maria Giza:  WIĘCEJ) audycji podejmujących różnorodne tematy z nauki i kultury. Hanna Maria Giza niskim głosem dyskutuje zarówno zUmberto Eco, Normanem Daviesem jak też z tezami  Stephena Hawkingsa, a pytania zastępują wiedzę.
Audycja reklamuje się jako adresowana przede wszystkim do publiczności znudzonej i zniechęconej tradycyjnymi metodami kształcenia.

Hanna Maria Giza zna się na wszystkim, dyskutuje z łatwością o Stephenie Hawkingsie jak  i o Wagnerze.
PR2: więcej

Z pewnością nie ma problemów z dociągnięciem do 1 sierpnia. Wszechstronność, intelekt i głos, który można sprzedać.

piątek, 19 lipca 2013

Upolitycznione gratyfikacje dziennikarzy w Polsce

Towarzystwo Dziennikarskie, powołane przez dziennikarzy: Seweryna Blumsztajna, Cezarego Łazarewicz, Jana Ordyńskiego czy Jacka Żakowskiego, zorganizowało kilka tygodni temu dyskusję dotyczącą pobierania przez dziennikarzy pieniędzy z funduszy partyjnych.

Jak pisze Niezależna.pl:...dyskusja o finansach partii politycznych, której powodem były artykuły w „GW” autorstwa obecnej na spotkaniu Dominiki Wielowieyskiej. Dziennikarka pisała m.in., że PiS wypłaciło z partyjnego funduszu pieniądze dla radia Wnet, którym zarządza Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Jej publikacje ostro skrytykował Jacek Żakowski, twierdząc, że artykuły budują fałszywe standardy oparte na „populistycznej małostkowości” i nie należy się tłumaczyć z otrzymywania partyjnych pieniędzy. Żakowskiemu szczególnie nie spodobało się w tekście Wielowieyskiej podanie nazwiska prof. Radosława Markowskiego, który pracował na zlecenie Instytutu Obywatelskiego utrzymywanego za partyjne pieniądze PO. Z dotacji Platformy wynagradzani byli także Aleksander Kaczorowski („Newsweek”), Witold Bereś (dziennikarz, scenarzysta), Krzysztof Burnetko („Polityka”). Żakowski przyznał, że on sam brał pieniądze od lewicy. – Na przykład rok temu napisałem dla SLD tekst, który partia wykorzystała na swoim kongresie. Pracowałem nad tym tekstem tydzień. Wziąłem za niego 5 tys. zł. Dużo pieniędzy. Czy powinienem zrobić to w czynie społecznym i być sponsorem tej partii?...Więcej: Niezależna.pl


 

Mariusz Kowalewski rozpracowywany przez Agencję Wywiadu atakuje dr Marka Wrońskiego

Mariusz Kowalewski, dziennikarz Rzeczypospolitej, Wprost opublikował 17 lipca na łamach Rzeczypospolitej tekst na temat dr Marka Wrońskiego TUTAJ. W/w tekst zatytułowany jest w sposób etykietujący zarówno dr Wrońskiego (plagiatora) jak też milczącą w jego sprawie minister Kudrycką (zatrudniającą w swoim resorcie plagiatora) oraz drąży problem kwalifikacji dr Marka Wrońskiego. 

Jakie kwalifikacje posiada autor tekstu, Mariusz Kowalewski do wypowiadania się autorytatywnie na temat plagiatów w polskim szkolnictwie wyższym?

Mariusz Kowalewski pisywał o tajnych więzieniach CIA, i w związku z tą aktywnością był inwigilowany przez Agencję Wywiadu WIĘCEJ.


Rzeczypospolita pod rzeczonym artykułem nie publikuje wszystkich komentarzy, a uwagę zwracają dwa z nich:


m.a (gość) pisze: 17 lipca 2013 10:48:36
Mam szczera nadzieje, ze autor artykulu bedzie mial sprawe w sadzie za ewidentne manipulowanie faktami. Zwracam uwage na jedno tylko zdanie "Raz w USA jako opracowanie kilku autorów, a później w Polsce już jako jego własne badania." Odsylam czyetlnikow do zestawienia dat przekazania artykulow do publikacji, ktore mozna odnalezc na lamach Forum Akademickiego nr 12/2012 w artykule Piotra Kieracińskiego: Anonimowych donosów
 nie traktujemy poważnie, ale...
 
 
plagiackie lobby? (gość) pisze: 18 lipca 2013 19:59:14
z forum na FA: Obserwator | 17 maja 2013, 18:03 @Piotr Kieraciński. Szanowny panie Redaktorze. Od połowy stycznia br. niczego nie komentowałem w tym miejscu czekając na jakieś rozstrzygnięcia w sprawie dr hab. Marka Wrońskiego. Teraz jednak chciałbym zwrócić Pana uwagę na to, że w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym zakończono postępowanie dyscyplinarne prowadzone przeciwko dr hab. Markowi Wrońskiemu. Jednym z efektów tego postępowania było usunięcie dr hab. Marka Wrońskiego ze stanowiska Pełnomocnika Rektora – Rzecznika Rzetelności Naukowej oraz jego przeniesienie do pracy w bibliotece w/w uczelni. Ponieważ dr hab. Marek Wroński od kilkunastu lat jest stałym współpracownikiem FA zajmującym się w swoich felietonach tak wrażliwym tematem jak nierzetelność naukowa, to sądzę że powinien Pan przybliżyć czytelnikom szczegóły przeprowadzonego na WUM postępowania dyscyplinarnego. Myślę, że czytelnikom należy się informacja czego dotyczyło to postępowanie oraz jakie zapadło orzeczenie (wraz z uzasadnieniem). Skoro poddał Pan pod dyskusję tezy anonimu, to ustalenia Komisji Dyscyplinarnej (w innej sprawie nie związanej z anonimem) powinny być potraktowane co najmniej równie poważnie. Na zakończenie chciałbym bardzo prosić o nieodsyłanie mnie ani pozostałych czytelników do dokumentów Komisji Dyscyplinarnej WUM. Chodzi o to aby FA na swoich łamach opisało sprawę, którą zajmowała się w/w komisja. Nie każdy mieszka w Warszawie i nie każdy ma czas na własne dochodzenia.

Artykuł Piotra Kieracińskiego, redaktora Forum Akademickiego: Anonimowych donosów
 nie traktujemy poważnie, ale...
 

czwartek, 8 listopada 2012

wtorek, 19 lipca 2011

Konkurs dziennikarstwa obywatelskiego „Widzę, interweniuję, dokumentuję”.

Jesli nie jesteś zawodowym dziennikarzem, piszesz, nagrywasz materiały telewizyjne lub radiowe i niepokoi Cię otaczająca rzeczywistość możesz prześlij swoją pracę i wziąć udział w warsztatach dziennikarskich.

Do 31 sierpnia można zgłaszać prace, nowe lub opublikowane nie później niż w 2010 roku, opisujące zdarzenia i zjawiska społeczne o szczególnym znaczeniu dla społeczności lokalnych regionu łódzkiego.

Więcej, TUTAJ

piątek, 10 września 2010

Wyższa Szkoła Donosicielstwa

...Zamieszczony na stronie Szkoły Kodeks Etyki Dziennikarskiej nie zabrania dziennikarzom posiadania poglądów, ba!, dopuszcza nawet ich stronniczość: "Opinie mogą być stronnicze, ale nie mogą zniekształcać faktów i być wynikiem zewnętrznych nacisków"...

...Anonimowa studentka tak reklamuje Szkołę na jej stronie internetowej "Starają się także nauczyć nas "dziennikarskiego toku myślenia", sposobu patrzenia na świat, swego rodzaju wyczulenia na krążące wokół informacje, by móc je wychwycić i wykorzystać potem w swoich tekstach, wypowiedziach."

Donos na Jankowską jest niewątpliwie efektem "wyczulenia na krążące wokół informacje", które gorliwi studenci tylko "wychwycili i wykorzystali". Pozostaje pytanie, czy to czego się nauczyli to na pewno "dziennikarski tok myślenia"....