Blog poświęcony problemom szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce na tle organizacji szkolnictwa wyższego i nauki w innych krajach.
Narodowe Centrum Nauki
Sprawdź naukowca
środa, 12 czerwca 2013
wtorek, 11 czerwca 2013
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Polscy doktoranci pod lupą
Według Eurostatu w Stanach Zjednoczonych doktoranci nauk przyrodniczych, matematycznych i informatycznych stanowią 30 % wszystkich doktorantów, a w Wielkiej Brytanii - 27%.
W Polsce doktorantów nauk humanistycznych jest ponad dwa razy więcej niż ekonomistów (11 tys. humanistów to 27 % wszystkich doktorantów), a także znacznie więcej niż tych na kierunkach technicznych (ok. 6,5 tys.) i przyrodniczych (4,9 tys.) pomimo iż szanse na znalezienie pracy są znacznie większe dla tych, którzy reprezentują dziedziny ścisłe.
Cały tekst: gw
Zamiast nauki - wieczne dyskusje
System ocen dorobku pracowników nauki ma swoją historię i przyjęty w świecie cywilizacji naukowej nie jest kwestionowany tak jak w Polsce.
Czy podstawą oceny powinna być liczba publikacji w fachowych periodykach i rezonans, który wywołują w naukowym świecie?
Dlaczego mają się liczyć tylko czasopisma z tzw. listy filadelfijskiej? Więcej: Polityka
Naukowcy z rzeczywistym dorobkiem naukowym opowiadają się za standardami międzynarodowymi, a przed nimi bronią się "naukowcy" wypromowani przez polskie gremia decydentów akademickich na zasadach kolesiostwa i nepotyzmu.
Czy podstawą oceny powinna być liczba publikacji w fachowych periodykach i rezonans, który wywołują w naukowym świecie?
Dlaczego mają się liczyć tylko czasopisma z tzw. listy filadelfijskiej? Więcej: Polityka
Naukowcy z rzeczywistym dorobkiem naukowym opowiadają się za standardami międzynarodowymi, a przed nimi bronią się "naukowcy" wypromowani przez polskie gremia decydentów akademickich na zasadach kolesiostwa i nepotyzmu.
czwartek, 6 czerwca 2013
Kogo rozgonić? Kudrycką czy KRASP? A może zrówno MNiSW jak i skorumpowane totalnie KRASP, PKA, PAN?
5 czerwca w Senacie na zbytnie uszczegółowienie ustawy
skarżyli się rektorzy (KRASP) i zapowiedzieli własne zmiany do ustawy o szkolnictwie wyższym, które przygotują do października 2013.
Minister Kudrycka przyznaje się do błędów: resort powinien wcześniej podjąć działania deregulacyjne oraz przeforsować własną, autorska ustawę, a nie ustawę profesora Woźnickiego. Więcej: gp
Zamiast rezygnacji ze stanowiska, Barbara Kudrycka oświadczyła, że jeśli Senat przedstawi swoją inicjatywę w sprawie zmian w ustawie, to ministerstwo jest gotowe do rozmów. Szefowa resortu nauki sugeruje, że przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy zawiera wiele poprawek proponowanych przez środowiska akademickie - z którymi JEDNAK minister Kudrycka nie rozmawia TUTAJ
Minister Kudrycka przyznaje się do błędów: resort powinien wcześniej podjąć działania deregulacyjne oraz przeforsować własną, autorska ustawę, a nie ustawę profesora Woźnickiego. Więcej: gp
Zamiast rezygnacji ze stanowiska, Barbara Kudrycka oświadczyła, że jeśli Senat przedstawi swoją inicjatywę w sprawie zmian w ustawie, to ministerstwo jest gotowe do rozmów. Szefowa resortu nauki sugeruje, że przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy zawiera wiele poprawek proponowanych przez środowiska akademickie - z którymi JEDNAK minister Kudrycka nie rozmawia TUTAJ
środa, 5 czerwca 2013
Słowa, słowa, puste słowa decydentów nauki i szkolnictwa wyższego
4 czerwca 2013 r. odbyło się posiedzenie
Komisji Nauki, Edukacji i Sportu Senatu RP, którego tematem był apel
środowiska akademickiego do Parlamentu i Rządu RP w sprawie nadania
najwyższego priorytetu rozwojowi szkolnictwa wyższego, nauki i kultury w
najbliższych dziesięcioleciach.
W posiedzeniu uczestniczył przewodniczący KRASP, prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś oraz honorowa przewodnicząca KRASP, prof. dr hab. Katarzyna Chałasińska-Macukow.
W posiedzeniu uczestniczył przewodniczący KRASP, prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś oraz honorowa przewodnicząca KRASP, prof. dr hab. Katarzyna Chałasińska-Macukow.
Zmiany w Departamencie Nauki i Oświaty NIK
Na czele Departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego NIK stanie Piotr Prokopczyk, lat 41, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego oraz KSAP. Pracuje w NIK od 2002 roku (początkowo jako doradca ekonomiczny w Departamencie Gospodarki, Skarbu
Państwa i Prywatyzacji, ostatnio zaś jako wicedyrektor w Departamencie
Strategii). Więcej: NIK
wPolityce:...Najwyższa Izba Kontroli, konstytucyjny organ kontrolujący władze w Polsce, zaczyna bardzo trudny okres. Wraz z nim narasta groźba utrącenia kolejnych mechanizmów kontroli władzy, utraty naświetlenia działań osób źle gospodarujących publicznymi środkami, utraty możliwości uzdrowienia patologii w polskim życiu publicznym. A wszystko z racji prawa w Polsce, a przede wszystkim z racji praktyki i atmosfery, jaką w kraju zbudowała Platforma Obywatelska oraz współgrające z nią media. Latem 2013 roku swoją misję w Najwyższej Izbie Kontroli kończy prezes Jacek Jezierski, powołany na to stanowisko w 2007 roku. Teoretycznie prezes Jezierski ma szanse na kontynuację misji - prawo nie zabrania mu reelekcji. Jednak, żeby do tego doszło, musiałby zyskać poparcie większości sejmowej. To jednak może być trudne do zrealizowania. W 2007 roku Jezierski został zgłoszony przez PiS, w głosowaniu pokonał Julię Piterę, posłankę PO. Obecnie więc trudno liczyć, by PO chciała poprzeć Jezierskiego na szefa Izby. Do tej pory widać jasno, że Platforma Obywatelska wszelkich ludzi związanych z PiS-em tępi i dyskryminuje, gdy tylko może... Więcej: wPolityce
wPolityce:...Najwyższa Izba Kontroli, konstytucyjny organ kontrolujący władze w Polsce, zaczyna bardzo trudny okres. Wraz z nim narasta groźba utrącenia kolejnych mechanizmów kontroli władzy, utraty naświetlenia działań osób źle gospodarujących publicznymi środkami, utraty możliwości uzdrowienia patologii w polskim życiu publicznym. A wszystko z racji prawa w Polsce, a przede wszystkim z racji praktyki i atmosfery, jaką w kraju zbudowała Platforma Obywatelska oraz współgrające z nią media. Latem 2013 roku swoją misję w Najwyższej Izbie Kontroli kończy prezes Jacek Jezierski, powołany na to stanowisko w 2007 roku. Teoretycznie prezes Jezierski ma szanse na kontynuację misji - prawo nie zabrania mu reelekcji. Jednak, żeby do tego doszło, musiałby zyskać poparcie większości sejmowej. To jednak może być trudne do zrealizowania. W 2007 roku Jezierski został zgłoszony przez PiS, w głosowaniu pokonał Julię Piterę, posłankę PO. Obecnie więc trudno liczyć, by PO chciała poprzeć Jezierskiego na szefa Izby. Do tej pory widać jasno, że Platforma Obywatelska wszelkich ludzi związanych z PiS-em tępi i dyskryminuje, gdy tylko może... Więcej: wPolityce
Czy naukowiec powinien być poprawny politycznie?
Podczas gdy Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego tworzy programy na dofinansowanie polskiej humanistyki, jednocześnie środowisko decydentów akademickich dyskryminuje tych humanistów, których poglądy odbiegają od linii programowej.
Ciekawym przykładem jest prof. Krzysztof Jasiewicz, kierownik Samodzielnej Pracowni Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych PAN, którego wywiad został opublikowany w kwietniowym numerze Focus Historia Ekstra.
W wolnej Polsce, wygłoszenie niepopularnego sądu spotyka się nieustannie z potępieniem zindoktrynowanych mas. Grzechem prof. Krzysztofa Jasiewicza stało się stwierdzenie iż:..Skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, »co się działo na obrzeżach Zagłady«, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutne żydowskie policje w gettach... Więcej: TUTAJ
Wygłoszenie w/w opinii prof. Krzysztof Jasiewicz przepłacił utratą stanowiska pracy.
Środowisko akademickie wystosowało list otwarty do prezesa PAN, prof. Michała Kleibera i opinii publicznej w związku z prześladowaniem prof. Krzysztofa Jasiewicza za udzielenie wywiadu prasowego. LIST
Ciekawym przykładem jest prof. Krzysztof Jasiewicz, kierownik Samodzielnej Pracowni Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych PAN, którego wywiad został opublikowany w kwietniowym numerze Focus Historia Ekstra.
W wolnej Polsce, wygłoszenie niepopularnego sądu spotyka się nieustannie z potępieniem zindoktrynowanych mas. Grzechem prof. Krzysztofa Jasiewicza stało się stwierdzenie iż:..Skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, »co się działo na obrzeżach Zagłady«, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutne żydowskie policje w gettach... Więcej: TUTAJ
Wygłoszenie w/w opinii prof. Krzysztof Jasiewicz przepłacił utratą stanowiska pracy.
Środowisko akademickie wystosowało list otwarty do prezesa PAN, prof. Michała Kleibera i opinii publicznej w związku z prześladowaniem prof. Krzysztofa Jasiewicza za udzielenie wywiadu prasowego. LIST
wtorek, 4 czerwca 2013
Rocznica 4 czerwca, czyli 24 lat fałszu
Adam Słomka, Przewodniczący KPN-Obóz Patriotyczny, Poseł na Sejm RP I,II,III kadencji (1991-2001):...Tuż przed „świętem 4 czerwca” uniewinniono I sekretarza Stanisława
Kanię, a tuż po de facto uniewinni się (wyłączy z procesu) zapewne
Czesława Kiszczaka – mentora tych „wolnych wyborów”...
...Żaden komunistyczny zbrodniarz z WRON czy sługus Kremla z KC PZPR nie poniósł nawet symbolicznej kary za straconą dekadę lat 80-tych. Za zabitych z Wybrzeża czy KWK „Wujek” i ofiary innych zrywów niepodległościowych....
Więcej: wPolityce
...Żaden komunistyczny zbrodniarz z WRON czy sługus Kremla z KC PZPR nie poniósł nawet symbolicznej kary za straconą dekadę lat 80-tych. Za zabitych z Wybrzeża czy KWK „Wujek” i ofiary innych zrywów niepodległościowych....
Więcej: wPolityce
Reformy czy władza? Kudrycka odpowiada wymijająco...a kolejne stanowisko w zanadrzu...
Startem w wyborach do PE ma być zainteresowana także minister nauki
Barbara Kudrycka. Dla niej byłby to powrót do Brukseli, bo w 2007 roku
zrezygnowała z mandatu europosłanki, by wejść do pierwszego rządu Tuska.
- Kudrycka się wypaliła, półtorej kadencji w rządzie to naprawdę długo. W pierwszej kadencji dobrze sobie radziła, przyszła z konkretnym planem zmian, ale nie dokończyła reformy stopni naukowych, ugięła się pod presją środowiska - mówi polityk z kręgu premiera. Sama Kudrycka pytana, czy chce wrócić do PE, odpowiada wymijająco. - Nie podjęłam ostatecznej decyzji. Jesteśmy w trakcie prac nad nowelizacją ustawy o zasadach finansowania nauki oraz prawa o szkolnictwie wyższym. To proces obliczony nawet na kilka miesięcy. A to są moje bezwzględne priorytety - mówi.
- Kudrycka się wypaliła, półtorej kadencji w rządzie to naprawdę długo. W pierwszej kadencji dobrze sobie radziła, przyszła z konkretnym planem zmian, ale nie dokończyła reformy stopni naukowych, ugięła się pod presją środowiska - mówi polityk z kręgu premiera. Sama Kudrycka pytana, czy chce wrócić do PE, odpowiada wymijająco. - Nie podjęłam ostatecznej decyzji. Jesteśmy w trakcie prac nad nowelizacją ustawy o zasadach finansowania nauki oraz prawa o szkolnictwie wyższym. To proces obliczony nawet na kilka miesięcy. A to są moje bezwzględne priorytety - mówi.
Kariera naukowa w Polsce 2013
Stypendium doktoranckie wynosi 1,2 tys zł, konkursy na etaty są raz na kilka lat, najpierw i tak jest się zatrudnianym na czas określony, więc na pierwszą stałą pracę z pensją 1,7 tys. na rękę można liczyć dopiero po 30. Jako adiunkt z habilitacją zarabia się poniżej średniej krajowej. W Niemczech - jej dwukrotność. Przekracza się średnią dopiero zostając profesorem. Ale i tak zarabia się maksymalnie o 2 tys. zł mniej niż wynosi średnia w Orlenie (nie licząc zarządu).
Nie ma czasu na badania naukowe, bo pani minister wymyśla kolejne "reformy" polegające na tym, że do tabelki A należy przekopiować treść tabelki B, bo jak wypiszemy 5 umiejętności, które ma nabyć student na kursie, nagle poszybujemy w rankingach o 100 miejsc w górę. A ponieważ "świadczymy usługi edukacyjne" jak student będzie czuł, że posiadł jedynie 4 z nich, poskarży się w anonimowej ankiecie, której wyniki mają decydować o przedłużeniu zatrudnienia. Nawet jeśli student nie był na żadnym wykładzie i nie zdał egzaminu.
Kolejne reformy mają na celu standaryzację programów nauczania. Więc zamiast specjalizacji ośrodków, opartej na silnych lokalnych środowiskach i wieloletnich tradycjach badań nad daną dziedziną będziemy mieli szkółki wyższe pozbawione jakiejkolwiek autonomii naukowej.
Mimo to każdą racjonalną krytykę Kudryckiej opisuje się jako ataki pogrążonych w apatii "złogów PRL", walczących o utrzymanie swoich przywilejów, nie prowadzących żadnych badań, pracujących na czterech etatach. Bo przecież profesorowie są jak górnicy, jeśli protestują, to znaczy, że reforma trafiła w czuły punkt i należy ją kontynuować. A my nawet nie możemy zastrajkować! Bo młodzi - doktoranci, asystenci na trzyletnich kontraktach, którzy są w najgorszej sytuacji nie będą ryzykowali, że jako pieniacze zostaną odrzuceni w kolejnym konkursie. A reszta nie ma gwarancji zatrudnienia i gigantycznych odpraw jak górnicy.
Moje rówieśnice zarabiają w korporacjach kilka razy więcej niż ja, wykonując pracę do której nawet nie trzeba mieć wyższego wykształcenia. Ja dostaję na rękę tyle, ile są warte dwie pary butów, w których przychodzą na zajęcia moje studentki. Dorabiam, biorę fuchy, ale to nie tak powinno wyglądać...
Obraz po podejściach reformacyjnych szkolnictwa wyższego w Polsce
Reforma systemu oświaty jest realizowana w Polsce od 1 września 1999, a reforma szkolnictwa wyższego i nauki w nieustających nowelach...
Profesjonalizm współczesnych kadr obrazuje sprawa kandydatów na rejentów, którzy jesienią 2012 roku zdawali egzamin notarialny.
Profesjonalizm współczesnych kadr obrazuje sprawa kandydatów na rejentów, którzy jesienią 2012 roku zdawali egzamin notarialny.
11 osób zakwestionowały zadania
na egzaminie i napisały odwołania do komisji
funkcjonującej przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Komisje odwoławcze uznały za
skonstruowane nieprawidłowo aż sześć pytań! Więcej: prawo.rp.pl
Wypadek przy pracy czy reguła?
poniedziałek, 3 czerwca 2013
sobota, 1 czerwca 2013
Dzień Dziecka w Polsce 2013
Obserwacje życia społeczno-politycznego Polaków żyjących w XXI wieku zadziwiają.
Walka o standardy szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce jest abstrakcyjna, ponieważ jednocześnie toczy się bój o to, kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę w szkole.
Polacy nie chcą, aby ich dzieci rozpoczynały naukę w szkole w wieku 6 lat, ponieważ uważają, iż jest to za wcześnie.
Jednocześnie, coraz więcej osób posiada doświadczenia spoza tego kraju, gdzie pięciolatek w systemie szkolnym jest normą.
Przykładowo, High Five czyli program szkolny dla pięciolatków dla dzieci w Minneapolis (MPLS), USA
Pięciolatki w MPLS nie są do szkoły odwożone przez rodziców, lecz zabiera je żółty School BUS z przystanku, a rodzice mogą pójść do pracy.
Ponieważ program dla pięciolatków pomyślany jest na pół, a nie cały dzień, School Bus może dzieci odwieźć do innego miejsca (typu przedszkole). Istnieją jednak również programy całodniowe.
MPLS (382 578 mieszkańców) posiada ponad 20 szkół, które realizują program High Five.
Dzieci nie znające języka angielskiego zaczynają od słowa APPLE, a po kilku miesiącach przyswajają takie pojęcia jak SMALL INTESTINE, czyli jelito cienkie. Po roku mówią lepiej po angielsku niż po polsku.
A po kilku latach takie dzieci oraz ich rodzice wracają do Polski i są dyskryminowane, ponieważ dziecko z orzeczeniem dysleksji dostaje lepsze stopnie niż dziecko dwujęzyczne lecz popełniające błędy w polskim!
Polska to kraj/raj dla niepełnosprawnych, urzędników, ustawionych i tzw. przedsiębiorczych na granicy prawa. Pozostali muszą sobie poradzić. I radzą sobie: zazwyczaj z wielkim rozczarowaniem opuszczają ten kraj dziecięcych marzeń. Niepełnosprawni, urzędnicy, ustawieni zostają: ze stabilnym miejscem pracy i wzrastającymi zarobkami okraszonymi premiami za to, że istnieją w systemie.
Jak z tego punktu dojść do odpowiedniej selekcji w szkolnictwie wyższym?
Przeszkodą ustawy czy mentalność?
Czy ustawy mogą zmienić mentalność?
Walka o standardy szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce jest abstrakcyjna, ponieważ jednocześnie toczy się bój o to, kiedy dziecko powinno rozpocząć naukę w szkole.
Polacy nie chcą, aby ich dzieci rozpoczynały naukę w szkole w wieku 6 lat, ponieważ uważają, iż jest to za wcześnie.
Jednocześnie, coraz więcej osób posiada doświadczenia spoza tego kraju, gdzie pięciolatek w systemie szkolnym jest normą.
Przykładowo, High Five czyli program szkolny dla pięciolatków dla dzieci w Minneapolis (MPLS), USA
Pięciolatki w MPLS nie są do szkoły odwożone przez rodziców, lecz zabiera je żółty School BUS z przystanku, a rodzice mogą pójść do pracy.
Ponieważ program dla pięciolatków pomyślany jest na pół, a nie cały dzień, School Bus może dzieci odwieźć do innego miejsca (typu przedszkole). Istnieją jednak również programy całodniowe.
MPLS (382 578 mieszkańców) posiada ponad 20 szkół, które realizują program High Five.
Dzieci nie znające języka angielskiego zaczynają od słowa APPLE, a po kilku miesiącach przyswajają takie pojęcia jak SMALL INTESTINE, czyli jelito cienkie. Po roku mówią lepiej po angielsku niż po polsku.
A po kilku latach takie dzieci oraz ich rodzice wracają do Polski i są dyskryminowane, ponieważ dziecko z orzeczeniem dysleksji dostaje lepsze stopnie niż dziecko dwujęzyczne lecz popełniające błędy w polskim!
Polska to kraj/raj dla niepełnosprawnych, urzędników, ustawionych i tzw. przedsiębiorczych na granicy prawa. Pozostali muszą sobie poradzić. I radzą sobie: zazwyczaj z wielkim rozczarowaniem opuszczają ten kraj dziecięcych marzeń. Niepełnosprawni, urzędnicy, ustawieni zostają: ze stabilnym miejscem pracy i wzrastającymi zarobkami okraszonymi premiami za to, że istnieją w systemie.
Jak z tego punktu dojść do odpowiedniej selekcji w szkolnictwie wyższym?
Przeszkodą ustawy czy mentalność?
Czy ustawy mogą zmienić mentalność?
Czytelnictwo Interdyscyplinarnych Humanistów w maju 2013
W ostatnim miesiącu odwiedziło nas 4 025 czytelników, głównie z:
Stany Zjednoczone
| |
Polska
| |
Zjednoczone Emiraty Arabskie
| |
Rosja
| |
Niemcy
| |
Indonezja
| |
Francja
| |
Wielka Brytania
| |
Brazylia
| |
Chiny
|
Najczęściej czytane posty:
Dziękujemy za zainteresowanie! |
Subskrybuj:
Posty (Atom)