Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upolitycznienie zatrudnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upolitycznienie zatrudnienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 stycznia 2016

Zarobki technika elektryka wypromowanego do rangi prezydenta dużego kraju europejskiego oraz globalnego wykładowcy

Lech Wałęsa kasuje za jeden wykład nawet 340 tys. zł, a wykładów ma miesięcznie kilka.
Ostatnio był w Meksyku, a  w tym roku odwiedził między innymi Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, USA, a także przepiękne regiony w Portugalii...
Zazwyczaj, były przywódca Solidarności występuje z wykładem, w którym opowiada jak to ON obalił  komunizm, mieszka w luksusowym hotelu i dostaje wszystko co najlepsze

Gigantyczne zarobki w/w technika/elektryka nie przeszkadzają nobliście narzekać na swoją niską emeryturę:  4,3 tys. zł miesięczni, która nie starcza  na utrzymanie domu czy wakacje...Więcej: TUTAJ

środa, 6 stycznia 2016

Jarosław Gowin, szef resortu nauki i szkolnictwa wyższego pochłonięty administracją

Jarosław Gowin do tej pory nie przedstawił własnej klarownej wizji dalszego reformowania szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce, ani nie podjął żadnej merytorycznej dyskusji z podejmowanymi reformami od lat 10.

Natomiast odpowiedział na list swoich dawnych studentów z Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie wiernie broni zmian przeprowadzanych przez swój obóz polityczny, a z drugiej, otwarcie dzieli się wątpliwościami co do tych poczynań: Nie zamierzam Was przekonywać, że obóz rządowy we wszystkim ma rację. Popełniamy błędy. Nie jesteśmy wirtuozami politycznej elegancji. Nie wszystkie decyzje są dla mnie zrozumiałe. Mam nadzieję, że z czasem nastąpią korekty. Jeśli nie dzielę się z moimi wątpliwościami publicznie, to nie dlatego, że chowam głowę w piasek.. TUTAJ

 

piątek, 13 listopada 2015

Cały ten szum o naprawę edukacji, standardów okazuje się niepotrzebny!

Jak podaje Prosto z mostu: ...Niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière zapowiedział, że obniżenie poziomu nauczania jest w dzisiejszych czasach koniecznością. Niemieckie władze obawiają się, że jeśli poziom nauczania utrzyma się na obecnym stopniu to większość z przebywających w Niemczech imigrantów nie dostanie się do szkół, a pozostali będą mieli ogromne problemy z przejściem z klasy do klasy. Słabe wyniki w nauce przełożą się oczywiście na późniejsze życie zawodowe imigrantów. Przy braku kwalifikacji i nieskończonej szkoły żaden z imigrantów nie dostanie w Niemczech pracy...
Więcej: TUTAJ

czwartek, 5 listopada 2015

Nagrody za osiągnięcia naukowe według Ewy Kopacz



Ewa Kopacz wręczyła nagrody za wyróżnione rozprawy doktorskie, wysoko ocenione osiągnięcia będące podstawą nadania stopnia naukowego doktora habilitowanego oraz działalność naukową, naukowo-techniczną lub artystyczną za rok 2014:... Ten rząd stał na czele autonomii nauki i chciałabym was dzisiaj prosić, abyście przejęli ta rolę i pilnowali niezależności nauki...
... Te nagrody to symbol, że warto się angażować, warto pomagać...Są to podziękowania, które zdarzają się rzadko, ale bardzo wam się należą (...) Te nagrody są symbolem tego jak bardzo cenimy ludzi nauki... Życzę wam dalszych sukcesów, wytrwałości i gratuluje. Jestem z was bardzo dumna i dziękuje...
Więcej: TUTAJ

poniedziałek, 18 maja 2015

Blokowanie etatów akademickich przez polityków

Skoro mówi Pan o szansach dla młodych, czy Pan od dziewięciu lat nie blokuje etatu na Uniwersytecie Jagiellońskim
— tym pytaniem Bronisław Komorowski chciał postawić w trudnej sytuacji Andrzeja Dudę w czasie debaty, jaka miała miejsce w TVP i Polsacie. Urzędujący prezydent liczył, że złapał w pułapkę kandydata PiS na prezydenta.  

Jednak okazuje się, że kandydat PO w pułapkę złapał siebie.
Oburzenie prezydenta wydaje się bowiem popisem hipokryzji. Od lat na uczelni zatrudniony jest główny prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz. Jednak zdaje się, że i on blokuje etat w Instytucie Historycznym  UW.

piątek, 7 listopada 2014

Zarobki wielkich współczesnych polskich profesorów

...Jacek Majchrowski odłożył 1 357 405 zł, 83 785 zł w funduszu ubezpieczeniowym, 15 384 euro, 40 766 dol. i 794 funty. Jest właścicielem domu o powierzchni 647 m kwadratowych, wartego 2,5 mln zł, 36-metrowego mieszkania o wartości ok. 180 tys. zł oraz dwóch działek.
Majchrowski jeździ lexusem J50 z 2011 r., posiada również 20 obrazów i kolekcję 11 odznaczeń. W 2013 r. zarobił w urzędzie miasta 158 512 zł, na Uniwersytecie Jagiellońskim 95 tys. zł, a w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - 185 760 zł....Więcej: TUTAJ

...Hanna Gronkiewicz-Waltz (wykładowca akademicki uczelni warszawskich) Prezydent Warszawy zaoszczędziła 3 308 565 zł, 350 euro i 600 dolarów. Posiada również jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych na kwotę 107 884 zł, 200-metrowy dom o wartości miliona zł i mieszkanie o powierzchni 78 m kwadratowych, warte 1 100 000 zł.
Gronkiewicz-Waltz jest także właścicielką volvo XC90 z 2004 r. i łodzi żaglowej Sasanka z 1999 r. W ubiegłym roku zarobiła w sumie 262 306 zł...Więcej: TUTAJ

środa, 24 września 2014

Na ile współcześni polscy inteligenci są dziećmi Stalina?


...W niezwykle krótkim czasie, przy ogromnym zaangażowaniu całego aparatu państwowego i przy wszechogarniającej presji ideologicznej wiele społeczeństw miało się przekształcić na wzór Związku Radzieckiego, przejmując we wszystkich dziedzinach życia model ustrojowy stworzony w latach 30. pod rządami Stalina. I rzeczywiście, w ciągu kilku lat w każdym z krajów bloku powstały takie same zakłady przemysłowe, a nawet całe nowe „idealne” miasta robotnicze, upodobniły się do siebie ulice i place, wznoszono na nich te same okrzyki, tyle że w różnych językach, szkolnictwo i naukę wtłoczono w jednolite, marksistowskie ramy, armia i bezpieka wszędzie były budowane według radzieckich wzorców, pod kuratelą oficerów i funkcjonariuszy przysłanych z Kraju Rad.
Takie rozumienie stalinizmu, jako procesu, który skutecznie przeorał i „zglajszachtował” kraje satelickie, upodabniając je wzajemnie do siebie, a przede wszystkim do Związku Radzieckiego, jest najbardziej rozpowszechnione i do dzisiaj powielane na tysiące sposobów. Tak też opisała powojenne dzieje naszego regionu Anne Applebaum w swojej niedawno wydanej, głośnej książce, przetłumaczonej już na wiele języków („Za żelazną kurtyną. Ujarzmianie Europy Wschodniej 1944–1956”). Jest w tym oczywiście dużo prawdy, ale odnoszącej się głównie do zewnętrznego obrazu społeczeństw, które znalazły się w stalinowskim „imadle”...Więcej: Polityka

Exodus z Polski trwa i trwać będzie bo kto po powrocie do kraju odnalazł się zawodowo, finansowo i światopoglądowo - bez przynależności partyjnej?

Były premier Donald Tusk we wrześniu 2007 r. w Londynie w trakcie kampanii wyborczej:...Nie przybywam do Wielkiej Brytanii czy Irlandii, by namawiać Polaków do powrotu od zaraz. Chcę ich przekonywać, by uwierzyli, że sytuacja w Polsce może się zmienić tak, że za rok, dwa czy trzy lata znajdą swój Londyn w Warszawie, Biłgoraju czy Łomży... Więcej: rp

Rząd szczyci się faktem uruchomienia portalu internetowego www.powroty.gov.pl oraz programu Masz PLan na powrót?


A problem powrotów do kraju dyskutowany jest od lat DZIESIĘCIU przez osoby wysoko wykwalifikowane, z dużym zawodowym doświadczeniem lecz bez przynależności partyjnej. I dla tych osób ciągle w Polsce nie ma WŁAŚCIWEGO miejsca. Prawdopodobnie, znalazłoby się wraz z zasileniem szeregów partii już nie tej jedynej ale którejkolwiek.

piątek, 20 czerwca 2014

Mechanizmy postkomuny w rozkwicie, zastrasza się niewygodnych, skorumpowani urzędują nadal...

Andrzej Skworz, redaktor naczelny Press: ...Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zamiast do biur polityków i urzędników nagranych w tzw. aferze podsłuchowej, weszli dziś do redakcji tygodnika, który te nagrania ujawnił. To wydarzenie bez precedensu w historii wolnych mediów minionego 25-lecia. Którą to rocznicę owi politycy tak hucznie niedawno obchodzili, sypiąc hasłami wolności na prawo i lewo. Jeśli ABW chciała tylko przesłuchać redaktora naczelnego, powinna go wezwać do swojego biura. Dlatego możemy się obawiać, że chodzi o coś więcej – zastraszenie niewygodnych dziennikarzy i redakcji. Powiedzmy to jasno: dziś miejsce funkcjonariuszy ABW jest raczej w biurze ministra Bartłomieja Sienkiewicza niż w redakcji Wprost...

Więcej:  Redaktor naczelny "Pressu": Dziś miejsce ABW jest w biurze Sienkiewicza, nie we "Wprost"

czwartek, 19 czerwca 2014

Krystalizuje się nieokreślona przez 25 lat sytuacja w Polsce!

Washington Post porównuje Polskę do Białorusi:

... The sweep comes just days after Wprost published information from secretly made recordings of a restarant conversation last July between National Bank of Poland chief Marek Belka and Interior Minister Bartlomiej Sienkiewicz, in which they discussed how the central bank might use its power to help the government win re-election in 2015.
Critics have decried the apparent collusion as a violation of the bank’s independence from political interference. Earlier Wednesday, Polish President Bronislaw Komorowski said the government was facing a crisis and urged its leaders to consider in their consciences whether to resign over the scandal.
“It cannot go on this way,” a visibly angry Komorowski said during a visit to the northern city of Sopot. “We must feel responsibility for Poland, for its institutions. We must aim to clarify the most difficult issues and expect a decent behavior, starting with ourselves.”
The opposition has called for the government to step down, but Prime Minister Donald Tusk has defended the two leaders, saying the conversation was in Poland’s interest, and that the secret bugging amounts to an attempted coup....

 Więcej: Polish authorities try to seize magazine’s files



The Economist:... The illegal recording of an obscenity-laced private conversation between Mr Belka and Bartlomiej Sienkiewicz, the interior minister, which was released on June 14th by Wprost, a weekly, has set off a bombshell. It has triggered calls for the resignation of Donald Tusk, the prime minister, and for snap elections, and has left Mr Belka’s reputation in tatters. The recording was apparently made last July at a swish Warsaw restaurant that is popular with politicians. Wprost says it has more recordings. This week security services raided its offices, triggering widespread protests from defenders of media freedom.
The most controversial part of the conversation between Mr Belka and Mr Sienkiewicz is their discussion on how Mr Belka could intervene to prop up the economy and thus avert a slowdown that could benefit the opposition Law and Justice party before next year’s elections. Mr Belka is the boss of an institution that is required by law to be independent...

Więcej: Vistulagate

Dziennikarze w obronie własnego etosu? Czy nauczycieli akademickich na to stać? Na porachunki stać jednych i drugich.





A może to jedynie dziennikarskie porachunki? Więcej: wSIECI służb?

środa, 11 czerwca 2014

W Polsce NIE MA pracy dla zdolnych, normalnych i nie uwikłanych w system.

W kraju, gdzie rejestrowana  przez Główny Urząd Statystyczny stopa bezrobocia wynosi 13,5% (marzec 2014) TUTAJ, wykształceni z dyplomami licencjatów i magistrów odpływają z kraju TUTAJ, media głównego nurtu prowadzą surrealistyczną reklamę:

Więcej: Jak szukać pracy w Warszawie

piątek, 23 maja 2014

Czekamy więc na rychłą promocję Gustawa Jaruzelskiego. Z pewnością to są "te" geny, "ten" talent, a przede wszystkim "to" wsparcie mediów i środowik politycznych

W Polsce, kraju gdzie z trudem można wydać nie tylko własną książkę, lecz również tłumaczenie fantastycznych książek naukowych, bądź popularnonaukowych, Monika Jaruzelska wydaje już drugą książkę. Dzięki własnemu talentowi - jak wynika z wywiadu:

Towarzyszka panienka o dzieciństwie i rodzicach
Rodzina

 Ale czy wszystko zawdzięcza pani sobie?

- Rodzice pomogli mi w życiowym starcie. Dali inteligenckie wychowanie, wyposażali w głód wiedzy i książek. To dziś procentuje. Umiałam z tego korzystać, ale to już moja zasługa.

Miała pani zostać naukowcem, jak chciał ojciec, a została stylistką. Pani mama mówiła: "Moniko, to tylko szmaty".

- Stylistką zostałam przez przypadek. Zaczęłam pracę w "Twoim Stylu". Pracował tam mój znajomy i zaproponował wywiad ze mną. Szukałam jakiegoś zajęcia i zasugerował mi spotkanie z redaktor naczelną. Zaproponowałam, że będę pisać o psychologii. Spodobało się. Jako że byłam po studiach polonistycznych, przez półtora roku pracowałam w sekretariacie redakcji - zajmowałam się korektą, adiustacją tekstów, podpisami pod zdjęcia i stylizacją. Po dwóch latach, akurat jak miałam 30 lat, naczelna zaproponowała mi, żebym stworzyła dział mody i stylizacji. Moda miała być czymś doraźnym, bo nie była moją wielką pasją. Nie przypadkiem jednak zostałam w niej tak długo. Okazała się dla mnie bezpieczną niszą, w której nie było polityki. To dziedzina, w której nikt nie mógł powiedzieć, że generał coś mi załatwił.


Więcej: Klątwa córki generała. Monika Jaruzelska o ojcu, matce i o tym, dlaczego chciała zmienić nazwisko

Środowisko akademickie nie będzie głosować na niedouczonych karierowiczów, którzy na stanowiskach poselskich i ministerialnych zarabiają krocie

Kandydaci do Europarlamentu swoją pozycję i lokatę na listach wyborczych zawdzięczają nie wiedzy, nie własnej przedsiębiorczości lecz partiom lub kobietom.

Czy Barbara Kudrycka lub Danuta Hübner osiągnęłyby w życiu cokolwiek, gdyby nie członkostwo w partii?
Czy są one wzorem naukowca?
A może akademika?
Czy po prostu karierowicza?

Czy o rozwój właśnie takich naukowych i akademickich pseudoosobowości chodzi?

A Michał Boni, doktor socjologii, bez habilitacji i bez kompetencji aby zajmować się cyfryzacją Polski, trzykrotnie żonaty i co zdumiewające: zawsze z wysoko postawionymi kobietami ( pierwsza - pisarka i krytyk literacki, prof. Anna Nasiłowska, druga - Barbarą Engelking, obecna szefową Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, trzecia - Hanną Jahns, urzędniczka Komisji Europejskiej.

Czy takiemu można uwierzyć? Z powodu kobiety wycofał się z Solidarności jak kiedyś tłumaczył. Piękne, tylko niestety pojawiły się kolejne...


Trzeba nie mieć wykształcenia, nie znać języków, nie wyjeżdżać z kraju, nie mieć porównań, aby oddawać głos na osoby niżej wykształcone - choć z tytułami naukowymi i promowane po linii partyjnej - dokładnie jak za czasów PRL.

Każdy ma wybór, ale czy nie szkoda czasu na studiowanie tych partyjnie wypromowanych biografii, nierzetelnych ludzi, którzy jeśli coś mają na względzie to jedynie własny awans, kasę lub kolejny emocjonalny podbój, który ułatwi karierę?


Więcej:  Cwaniacy pchają się do Brukseli dla pieniędzy

czwartek, 15 maja 2014

Bartoszewski junior nie ma problemów z zatrudnieniem

Podczas gdy wykształceni Polacy opuszczają Polskę w poszukiwaniu zatrudnienia, syn Władysława Bartoszewskiego – Władysław Teofil Bartoszewski od niedawno pracuje w spółce Exatel (polski operator telekomunikacyjny) kontrolowanej przez Skarb Państwa (właścicielem 99,938 proc. akcji spółki Exatel jest Polska Grupa Energetyczna), która świadczy usługi transmisji danych dla Ministerstwa Obrony Narodowej, armii i polskich służb specjalnych, a od czwartku zasiada na fotelu wiceprezesa.  Ma zarabiać około 25-30 tys. zł miesięcznie Prezesem spółki jest Marcin Jabłoński – działacz Platformy Obywatelskiej i były wiceminister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Historia objęcia tego stanowiska przez syna sekretarza stanu w Kancelarii Premiera owiana jest tajemnicą. Biuro prasowe firmy nie odpowiada na pytania reporterów „Super Expressu” na jakich zasadach został przyjęty.
 

Bartoszewski junior, historyk z wykształcenia, wyraźnie nie miał nigdy problemów z zatrudnieniem, co więcej pomimo przygotowania ekonomicznego i finansowego bywał zatrudniony w instytucjach obracających grubą kasą. Wcześniej pracował m.in. w PGE Domu Maklerskim, w Credit Suisse, był również wykładowcą na Oxfordzie i nie wiadomo z jakiego powodu (biuro prasowe firmy nie udzieliło dziennikarzom informacji), syn szefa MSZ-etu w rządzie Jerzego Buzka dostał tą fuchę.

Specjalista od spraw korupcji prof. Antoni Kamiński uważa, że firma powinna publicznie odpowiedzieć jak doszło do wyboru, jakie ma kompetencje i ile zarabia.



Więcej: Tajemnice wokół posady syna Władysława Bartoszewskiego. A jest on… wiceprezesem państwowej spółki

środa, 7 maja 2014

Majówka Narodowego Centrum Nauki urodziła nowe obwieszczenie adresowane do naukowców w sprawie pomocy publicznej...

Narodowe Centrum Nauki: ...W konkursach ogłaszanych przez NCN, których rozstrzygnięcie jest przewidziane po dniu 31 grudnia 2014 r., nie będzie udzielana pomoc publiczna. Możliwość ponownego udzielania pomocy publicznej jest uzależniona od wejścia w życie nowego rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie warunków i trybu udzielania pomocy publicznej i pomocy de minimis za pośrednictwem NCN wydanego na podstawie art. 37 ust. 2 ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 r. o Narodowym Centrum Nauki (Dz. U. Nr 96, poz. 617, z późn. zm.)”.
Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 20 grudnia 2010 r. w sprawie warunków i trybu udzielania pomocy publicznej i pomocy de minimis za pośrednictwem NCN (Dz. U. z 2011 r., Nr 8, poz. 34 z późn. zm.) pomoc publiczna na realizację projektu badawczego jest udzielana do końca okresu dostosowawczego, o którym mowa w art. 44 ust. 3 ogólnego rozporządzenia w sprawie wyłączeń blokowych (rozporządzenie Komisji (WE) nr 800/2008 z dnia 6 sierpnia 2008 r. uznającego niektóre rodzaje pomocy za zgodne ze wspólnym rynkiem w zastosowaniu art. 87 i 88 Traktatu (ogólne rozporządzenie w sprawie wyłączeń blokowych)) (Dz. Urz. UE L 214 z 09.08.2008, str. 3 z późn. zm.).
Rozporządzenie w sprawie wyłączeń blokowych obowiązuje do dnia 30 czerwca 2014 r., a okres dostosowawczy określony w art. 44 ust. 3 wynosi 6 miesięcy. Tym samym, pomoc publiczna udzielana przez NCN na zasadach określonych w rozporządzeniu może być udzielana do dnia 31 grudnia 2014 r. W związku z tym, w kolejnych konkursach ogłaszanych przez NCN, których rozstrzygnięcie jest przewidziane po dniu 31 grudnia 2014 r., pomoc publiczna nie będzie udzielana....Więcej: NCN

Bełkot polityczny. Z tekstu nie wynika na co konkretnie zostały wydane pieniądze przeznaczone wcześniej na pomoc publiczną de minimis za pośrednictwem NCN...Czyżby chodziło o majówkową pizzę? Więcej: IH

wtorek, 6 maja 2014

Politycy kręcą środowiskiem akademickim jak za czasów PRL

W Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni odbył się wykład Janusza Palikota i Ryszarda Kalisza o Unii Europejskiej.

Ordynacja wyborcza mówi:...kto, w związku z wyborami, prowadzi agitację wyborczą: [...] na terenie jednostek wojskowych lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub oddziałów obrony cywilnej bądź skoszarowanych jednostek podległych ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych, (...) - podlega karze grzywny. Tej samej karze podlega, kto prowadzi agitację wyborczą na terenie szkół wobec uczniów...

Więcej: TUTAJ
 

poniedziałek, 5 maja 2014

Myśli Leny Kolarskiej-Bobińskiej cofają nas wstecz. Socrealizm, gospodarka planowa, wiara w ideę lecz nie człowieka

 Lena Kolarska-Bobińska, szef resortu NiSW:

...W ciągu ostatnich dziesięciu lat aż 116 tysięcy studentów w ramach Erasmusa wyjechało na semestr lub dwa do uczelni w Hiszpanii, Portugalii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Grecji, Włoszech… To jak średniej wielkości miasto! Aż 200 polskich uczelni uczestniczy w tym programie....

Jak widać tłum wyjeżdżających nie do końca można utożsamiać z wyjazdami za wiedzą. Kiedyś, bez stypendiów i z wielkimi trudnościami wyjeżdżali najbardziej zmotywowani do pracy naukowej
 

...To ci młodzi ludzie – nawiązując międzynarodowe przyjaźnie – stoją tak naprawdę za tym, co nazywamy z patosem integracją Europy. To oni sprawiają, że „homo sovieticus” odchodzi w przeszłość.  Jego miejsce zajmuje oczywista otwartość – choć przecież pojawiła się całkiem niedawno – na wielokulturowość i, co za tym idzie, wielojęzyczność. Ci młodzi ludzie pokazują nam, jak przekraczać granice – nie te państwowe, ale własne....


Przekracza się granice własne tylko własnym wysiłkiem, a nie układami. W tym kontekście pojęcie homo sovieticus z ust nomenklaturowego socjologa, który zrobił karierę polityczną w PRL brzmi doprawdy groteskowo.

...Unia otworzyła też potężne możliwości przed polskimi badaczami. Fizyka, astronomia, matematyka, informatyka, biotechnologia, inżynieria materiałowa – to już nasze europejskie naukowe specjalności.

W największym na świecie laboratorium fizyki cząstek – w CERN pod Genewą – pracuje około 300 polskich fizyków, inżynierów, programistów i matematyków. Polacy mieli swój duży udział w jednym z największych odkryć naukowych: znalezieniu „boskiej” cząstki Higgsa.

Dzięki włączeniu się w międzynarodowe badania kosmiczne zbudowaliśmy pierwszego satelitę naukowego. LEM trafił już na orbitę – okrążył Ziemię już ponad tysiąc razy! Gromadzi dane w projekcie badawczym BRITE, do którego Polska włączyła się obok Austrii i Kanady.


Polscy naukowcy opatentowali też unikalną metodę produkcji grafenu, który może stać się materiałem XXI wieku. Właśnie uruchomiliśmy jego przemysłową produkcję i staliśmy się jednym z filarów potężnych badań europejskich nad grafenem. Budżet tego projektu to aż miliard euro. Polacy znajdują się też wśród liderów europejskich badań nad mózgiem czy nowymi źródłami energii...

Z wymienionych przez minister Lenę Kolarską-Bobińską skutecznych dziedzin które rozwijają polscy naukowcy powinno coś wynikać. Jeśli nie finansowo, to przynajmniej odbić się w rankingach, a nie w nieustających zapewnieniach resortu przez autorytety, które o tych dziedzinach nie mają zielonego pojęcia. Może właśnie dlatego Lena Kolarska-Bobińska została szefem resortu?

...Zaledwie tydzień temu miałam okazję spacerować po Kampusie Oliwskim Uniwersytetu Gdańskiego. Potężne, przeszklone budynki wydziałów i sale audytoryjne z najnowszym sprzętem. Na Wydziale Biologii multimedialne muzeum bursztynu. Na Wydziale Chemii przestronne pracownie. Takie „kampusy przyszłości” stoją dziś w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, ale też w Lublinie, Rzeszowie czy Kielcach.




Od 2007 roku w infrastrukturę szkół wyższych i instytutów naukowych Polska zainwestowała prawie 29 miliardów złotych – gros tej sumy to pieniądze unijne. Nauka doczekała się największych po 1989 roku inwestycji. Powstało ponad 200 nowych laboratoriów i centrów badawczych. Przebudowano ponad dwa tysiące ośrodków naukowych. Ważne jest, by te inwestycje procentowały, by wykorzystywać tę nowoczesną infrastrukturę – stworzoną dzięki międzynarodowemu wsparciu – w nowych międzynarodowych projektach badawczych.

Dziś – także dzięki obecności Polski w UE – mamy infrastrukturę i aparaturę badawczą, która może być magnesem przyciągającym naukowe talenty ze świata. I to największe wyzwanie na kolejną dekadę.
   Więcej: naTemat

Budynków oraz infrastruktury nie można utożsamiać z kreatywną myślą człowieka...

W Polsce spory procent absolwentów studiów socjologicznych zatrudniają za niskie wynagrodzenie instytucje pomocy socjalnej. To bardzo dobre doświadczenie dla osób, które uważają się za specjalistów w temacie, ale nigdy nie odbyli w takich instytucjach stażu.

Zdecydowana większość elit rządzących naszym krajem przeskoczyła niezbędne stopnie doświadczenia i zamiast szlifowania wiedzy i charakteru ląduje na stołkach i śpiewa Gloria gdy trzeba lamentować.




i co z tego?
podobieństwa?
wnioski z przeszłości?

Czy budowanie architektonicznych symboli za niewypracowane pieniądze może prowadzić do zamierzanego sukcesu?