Narodowe Centrum Nauki

sobota, 9 lutego 2013

Niebezpieczne środki unijne

Prof. Krzysztof Rybiński: ... badania prowadzone przez wielu naukowców pokazują, że mechanizmy wydawania środków unijnych, które zbudowaliśmy w Polsce w znacznej części powodują potężne  straty dla gospodarki, jeśli chodzi o zdolność do jej rozwoju w dłuższym okresie. Możemy to pokazać np. na jednym z kluczowych obszarów, który decyduje o wzroście gospodarczym, czyli na innowacyjności. Opublikowałem właśnie artykuł naukowy na ten temat. Jeżeli porównamy początek perspektywy finansowej, czyli rok 2006 z jej końcem, czyli rokiem 2012, to zobaczymy wyraźnie, że w tym czasie innowacyjność w Polsce dramatycznie spadła. W 2006 roku innowacyjnych było 23 procent firm przemysłowych, teraz ten wskaźnik spadł do 17 procent. W globalnym rankingu innowacyjności Światowego Forum Ekonomicznego, w 2007 roku Polska była na 44 miejscu, obecnie spadła na 63 miejsce... 

...Jeżeli w podobny sposób będziemy te środki rozdzielać, jeszcze bardziej zniszczymy polską innowacyjność, a w 2020 roku będziemy nie tylko szybko starzejącą się gospodarką, ale i taką która jest najmniej innowacyjna w Europie...

... prawie 80 proc. niemieckich firm to firmy innowacyjne. W Polsce to zaledwie 20 procent. U nas spada, tam rośnie. Tworzymy sobie model, w którym w supermarketach w Polsce, które są przecież francuskie, niemieckie czy inne, będziemy kupować nowoczesne materiały budowlane, wymyślone przez niemieckich inżynierów, przez niemieckie firmy, a ponieważ polscy inżynierowie, których mamy dużo i są porządnie wykształceni, tutaj nie będą mieli szans, będą wyjeżdżać do Niemiec pracować w niemieckich firmach, żeby  kreować produkty, na których zarabiać będą Niemcy poprzez ich sprzedaż w polskich supermarketach. Taki model jest chory, ale my taki model rozwijamy w Polsce...

 Więcej: stefczyk.info

Prezydent regulatorem akademickiej kariery w Polsce?



Więcej: wP

Proces reformowania Nauki i Szkolnictwa Wyższego zaplątał się w pułapkę pogłębiających się  absurdów. Wychodząc pierwotnie z krytyki CENTRALNEGO ZARZĄDZANIA i postulowania zniesienia  stopnia doktora habilitowanego oraz  Centralnej Komisji ds Stopni i Tytułów dochodzimy do namaszczenia polskich prezydentów (statystycznie biorąc bez magisterki) do decydowania w obszarze karier akademickich.


piątek, 8 lutego 2013

Studenci przekraczają granice relacji student-dydaktyk

Wielkopolscy studenci przeprowadzili Akcję HOMOTERAPIA dając wyraz swojego sprzeciwu wobec  listu naukowców opowiadących się za prof Pawłowicz , którego sygnatariuszem był prof. dr hab. Stefan Zawadzki, wykładowca Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Studenci zamalowali drzwi do pokoju prof. Zawadzkiego, a ze swojej akcji umieścili w internecie film oraz  zdjęcia.

Więcej: wP

środa, 6 lutego 2013

94. rocznica powstania NIK

7 lutego 1919 roku Józef Piłsudski, Ignacy Paderewski oraz ówczesny Minister Skarbu Józef Englich podpisali dekret o utworzeniu Najwyższej Izby Kontroli Państwa. Odradzająca się właśnie Polska potrzebowała niezależnej i sprawnej instytucji kontrolnej, która stanie na straży publicznych pieniędzy.

Aktualnie NIK jest instytucją nowoczesną, niezależną i cieszącą się międzynarodowym uznaniem.
W 2011 r. Izba zakończyła trzyletnie przewodniczenie Europejskiej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli (EUROSAI).
W 2012 roku  polscy kontrolerzy zostali wybrani na audytorów zewnętrznych Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN).
NIK będzie także przedstawicielem EUROSAI w zarządzie Międzynarodowej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli (INTOSAI).

W raporcie Mechanizmy przeciwdziałania korupcji w Polsce, sporządzonym przez Instytut Spraw Publicznych i Transparency International, najlepszą ocenę spośród instytucji państwowych uzyskała Najwyższa Izba Kontroli.

Więcej: historia NIK  NIK 

Czytaj także:

NIK skontrolowała 38 szkół wyższych, w tym 27 publicznych (na 95 nadzorowanych przez MNiSW, 28%) i 11 niepublicznych (na 335 działających, 3%), a także Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
 

NIK uważa, że uczelnie konkurują nieuczciwie

       oraz wiele innych można znaleźć posługując się wyszukiwarką po prawej stronie Interdyscyplinarnych Humanistów;


wtorek, 5 lutego 2013

Zarządzanie instytucjami państwowymi to nie rozwiązywanie problemów

Tomasz Barbaszewski, emerytowany wykładowca akademicki odpowiada na list studenta "Czy tytuł naukowy zezwala patrzeć na innych z wyższością i pogardą?:...system "matura dla każdego", wyższe studia (nawet "Gotowania na gazie" na Akademii Omnipotencjatorów Ogólnych w Pcimiu Dolnym) dla wszystkich do tego doprowadził. Zarówno studentów jak i wykładowców wpuszczono za pomocą "reform" w przysłowiowe maliny. Pic, pic i jeszcze raz pic!

A o ile zarządzać państwem czy firmą przez jakiś czas może kucharka (dobrze zorganizowany mechanizm jakiś czas podziała nim "du..nie") to technika picu nie znosi. Widać to najlepiej choćby na przykładzie lotniska w Modlinie
...

Więcej: gw

MNiSW jest informowane, a więc świadome presji jaką na nauczycielach akademickich wywierają rektorzy nastawieni na tzw. klienta. A presja jest niemała, włącznie z rezygnacją ze sprawdzianów nabytej wiedzy!
 
Co minister Kudrycka zrobiła w tego typu wypadkach? Jak dotąd pomija je milczeniem...

poniedziałek, 4 lutego 2013

Polowanie na polski sukces naukowy

Gazeta Wyborcza opisała rozwikłanie tajemnicy z XIX wieku przez dr Cezarego Domańskiego z zakładu psychologii ogólnej UMCS.

Paul Broca, chirurg, anatomopatolog w 1861 roku  odkrył w ludzkim mózgu ośrodek mowy.  
 
Cezary Domański odkrył,  kto był pierwszym pacjentem, którego przypadek dowiódł, że uszkodzenie specyficznej części mózgu powoduje specyficzne zaburzenia mowy. Ciekawe czy też przejdzie do historii nauki?


Więcej: gw

Aaron Swartz - eliminowanie niewygodnych umysłów?

Na różnych portalach nie ustają komentarze dotyczące śmierci Aarona Swartza, którego kojarzy się z RSS, Creative Commons, Open Library,  Reddit,  DemandProgress oraz protestami przeciwko ACTA.

W 2009 roku Swartz został oskarżony o pobranie części bazy z dokumentami amerykańskiego sądu federalnego i był pod nadzorem FBI.

W lipcu 2011 ponownie został oskarżony – tym razem o włamanie za pośrednictwem sieci akademickiej MIT do cyfrowej biblioteki JSTOR, skąd pobrał 4,8 miliona artykułów naukowych (pobieranych zazwyczaj za opłatą). Został oskarżony o zamiar opublikowania ich w sieci P2P, za co groziło mu do 35 lat więzienia i 4 miliony dolarów w grzywnach. Swartz nie przyznał się do winy, wyszedł  z więzienia za kaucją, a oczekiwanie na proces wpędziło go w depresję.
Więcej: Wolne Media In memory of Aaron


Szkoła Wyższa Prawa i Dyplomacji w Gdyni na cenzurowanym

 Pomimo zajmowania wysokich pozycji w rankingach dotyczących jakości nauczania przyszłość prestiżowej (co najmniej z nazwy) Szkoły Wyższej Prawa i Dyplomacji w Gdyni jest niepewna.
 
Szkoła została założona przez miliardera Ryszarda Krauze (został jej pierwszym rektorem) w 1996 jako  Wyższa Międzynarodowa Szkoła Stosunków Gospodarczych i Politycznych w Gdyni. Uczelnia była blisko związana z Prokomem, do dziś ma swoją siedzibę w biurowcu tej spółki, ale stosunki z miliarderem się ochłodziły.
 
Uczelnia nie składając do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego:

* sprawozdania z działalności za rok akademicki 2011/2012,

* sprawozdań z wykonania planu rzeczowo finansowego za rok 2011

* planów rzeczowo-finansowych na rok 2012

nie spełniła obowiązków wynikających z ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym (art. 35).

Na 29 wyższych uczelni z Pomorza tylko dwie (Szkoła Wyższa Prawa i Dyplomacji oraz Gdańska Szkoła Wyższa) nie dostarczyły wymaganych dokumentów. Rektorzy mają ustawowy obowiązek informować resort m.in. o rachunku zysków i strat, wpływach z czesnego, zobowiązaniach, a także o kadrze naukowej. Te informacje są potrzebne do sprawowania skutecznego nadzoru nad uczelniami.

WIĘCEJ: gw

sobota, 2 lutego 2013

Pion ideologiczny minister Kudryckiej

Zdzisław Krasnodębski, socjolog, filozof społeczny, wykładowca uniwersytetu w Bremie:... jest ten drugi aspekt wypowiedzi minister Kudryckiej. Ona najwyraźniej uważa, że poglądy polityczne, które są wyrażane przez naukowców, które jej odpowiadają, z naukowym dystansem dadzą się łatwo pogodzić.
A tymczasem naukowiec – jak wiadomo – ma obowiązek podważać dotychczasowe prawdy, być krytyczny, musi dokonywać eksperymentów intelektualnych. Musi formułować śmiałe hipotezy. Bez tego wszystkiego nauka by się nie rozwijała. Jej wypowiedź ma oczywiście jeszcze jeden aspekt. Bezpośrednia ingerencja – bo tak to trzeba nazwać – polityka, a przecież jest nim pani minister Kudrycka – sposób wypowiedzi oraz sugestia jak, według niej, naukowcy powinni wykładać, jest oczywiście rzeczą niedopuszczalną...

... sprawa z panem Zyzakiem była skandaliczna. Z tego co mi wiadomo, obecnie jest tak, że nacisk na środowisko naukowe nie jest mniejszy niż na przykład na środowisko dziennikarskie i jakiekolwiek inne. Mamy sytuację taką, że obecna władza, przy zachowaniu wszelkich pozorów próbuje zastraszać wszystkich tych, którzy mają inne poglądy...

... To jest mieszanie się władzy politycznej w sprawy, które kompletnie nie powinny jej podlegać. To nie pani minister ma decydować o przekonaniach profesorów, o tym, co wykładają. Gdy pani minister mówi, że dla niej niedopuszczalnym poglądem jest mówienie, że media ojca Rydzyka nie służą demokracji, albo że ktoś powątpiewa w oficjalną wersję katastrofy smoleńskiej, to widać, że w tym jej wpisie zawarta jest groźba w stosunku do kierownictwa uczelni, czy wydziałów, którym się mówi, iż ich obowiązkiem jest pilnowanie, aby takie poglądy się nie pojawiały...

... Wielokrotnie się spotkałem z takimi przypadkami, że ktoś nie może wygłaszać swoich poglądów, ze względu na dobro instytucji, którą kieruje, albo ze względu na swoją karierę naukową. To jest najlepszy miernik tego, że nie żyjemy w kraju wolnym. Bo jeśli ktoś ma swoje poglądy, silne przekonania, ale boi się je wyrazić ze względu na dobro instytucji, którą kieruje, albo ze względu na swoją karierę, to świadczy to o tym, że daleko od PRL nie odeszliśmy...Więcej: wPolityce

MInister Kudrycka upowszechnia zachowania etyczne

Minister Kudrycka upowszechniając Kodeks etyki pracownika naukowego jednocześnie piętnuje naukowców kwestionujących rządową wersję przyczyn katastrofy smoleńskiej i atakuje Radio Maryja.  

Kodeks etyki pracownika naukowego oraz wypowiedziana walka akademickiej wieloetatowości nie przeszkadza jej równocześnie pracować na prywatnej uczelni, Wyższej Szkole Administracji Publicznej im. Stanisława Staszica w Białymstoku, gdzie przez 11 lat była rektorem, a którą zasilają dotacje z kierowanego przez nią resortu. W 2011 r. minister Kudrycka zarobiła w WSAP blisko 50 tys. zł., a jej nazwisko figuruje w wykazie uczelnianych kadr do tej pory.

Z informacji podanych na stronach MNiSW wynika, że w bieżącym budżecie uczelnia wykazuje 2 mln 400 tys. zł dotacji z resortu kierowanego przez Barbarę Kudrycką.

Tomasz Kwiatek
, prezes Stowarzyszenia Stop Korupcji: ... Jeśli minister wydawała decyzję o przyznaniu pieniędzy uczelni, w której jest zatrudniona, to z pewnością mamy do czynienia z sytuacją niewłaściwą. W takim wypadku minister powinna wyłączyć się z podejmowania decyzji w sprawie przyznawania dotacji... Więcej: niezależna.pl 

MNiSW prostuje informacje:... Osobiście nie przyznaję żadnych dotacji dla WSAP. W czasie mego urzędowania WSAP nie uzyskał żadnych środków w ramach konkursów organizowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.Dotacja na pomoc materialną dla studentów jest przyznawana zgodnie z algorytmem uwzględniającym liczbę studentów i Minister Nauki nie ma żadnych możliwości uznaniowego traktowania tej dotacji.Wszelkie decyzje administracyjne dotyczące WSAP rozstrzyga organ administracji publicznej wyznaczony przez Premiera RP i wówczas wszyscy pracownicy MNiSW są wyłączeni ze sprawy....

piątek, 1 lutego 2013

Nowa lista protestujących naukowców przeciwko próbom niszczenia etosu prawdy

Nie ucichły jeszcze komentarze na temat nagonki na dr Pawłowicz przez 40 naukowców , jeszcze Piotr Skwieciński po opublikowaniu analizy uchybień etycznych minister Kudryckiej nie zdążył odpowiedzieć na jej mało przekonywującą i niemerytoryczną odpowiedź, a  już powstała nowa lista 260 naukowców, skupionych tym razem wokół Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, którzy opowiadając się za dr Pawłowicz wyrażają stanowczy sprzeciw wobec kolejnych działań godzących w podstawowe standardy demokracji, a także w podstawowe elementy etosu nauki : ...Stanowczo protestujemy przeciwko próbom niszczenia etosu prawdy i etosu prawa, które do złudzenia przypominają najbardziej prymitywne formy totalitaryzmu...
WIĘCEJ: wP

Oglądalność Interdyscyplinarnych Humanistów w styczniu 2013

Minister Kudrycka nie prześwietli uczelni. KRASP walczy o zachowanie status quo

Projekt nowelizacji ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164, poz. 1365 z późn. zm.) zakłada, że szkoły wyższe powinny przesyłać do systemu informatycznego o szkolnictwie wyższym (POL-on) dodatkowe dane, dotyczące doktorantów oraz osób, którym nadano stopień naukowy lub stopień w zakresie sztuki, a także pracowników naukowo-technicznych i inżynieryjno-technicznych.

Powyższy projekt był przedmiotem międzyresortowej konferencji uzgodnieniowej, a niebawem trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz do Rządowego Centrum Legislacyjnego.  7 lutego odbędzie się jego pierwsze czytanie w Sejmie. Tutaj: Sejm RP

Zmiany mają wejść w życie 1 października 2013.

Jednak, Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) jest przeciwna tej propozycji i uważa ją za przejaw inwigilacji resortu oraz niepotrzebny generator kosztów. Aktualnie do swojej walki o zachowanie status quo KRASP wykorzystuje młody ruch Obywateli Nauki angażujący nie tylko naukowców.

Więcej: gp