Narodowe Centrum Nauki

czwartek, 25 listopada 2010

Profesorowie będą oceniani przez studentów

Bartosz Loba z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego:...ocena wydawana przez studentów ma dodatkowo motywować nauczycieli akademickich do dbałości o poziom zajęć...

Ocena negatywna nauczyciela akademickiego może być podstawą do jego zwolnienia. Propozycja resortu nauki dodaje do obecnych przepisów to, że pracę nauczycieli akademickich mają oceniać, oprócz studentów, także doktoranci. Ma być też ona przedstawiana po zakończeniu każdego cyklu zajęć dydaktycznych.

Prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich:...Opinia studentów nie zawsze jest miarodajna ...już obecnie negatywna ocena nauczyciela, w której jednym z elementów jest opinia studentów, może doprowadzić do tego, że rektor będzie miał przesłanki, aby zwolnić nauczyciela akademickiego...

Obiektywność opinii wyrażanych przez Jerzego Woźnickiego budzi refleksje czy powinien zajmować się kształceniem osób dorosłych.

W państwie normalnym i demokratycznym wyrażenie poglądu iż student to kiep i nie interesuje go nabywanie wiedzy powinno odebrać mu prezesowski mandat. N ie odbierze, bo prezesuje środowisku, które niezdarnie broni.

5 milionów do zwrotu. UZ pod specjalnym nadzorem

Rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego, prof. Czesław Osękowski zmienił przeznaczenie dotacji w wysokości 5,3 mln PLN. W 2009 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało zielonogórskiej uczelni na podwyżki pensji pracownikom aby zrekompensować inflację. Minister nauki: pieniądze trzeba zwrócić, a z powodu bardzo złej sytuacji finansowej uczelnia zostanie objęta nadzorem ministerstwa

Decyzje rektora oprotestowały uczelniana Solidarność i Związek Zawodowy Pracowników Uniwersytetu Zielonogórskiego (ZZPUZ) - po nieudanych negocjacjach poskarżyli się do ministra nauki i Najwyższej Izby Kontroli i ministerstwa.

Minister nauki nakazała zwrot pieniędzy. Uczelnia zostanie objęta nadzorem ministerstwa.

W ten sposób wszyscy tracą...

środa, 24 listopada 2010

Reforma szkolnictwa wyższego budzi emocje

W wyniku pierwszego czytania dwóch rządowych projektów nowelizacji: Prawa o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o stopniach i tytułach naukowych posłowie sejmowej komisji edukacji skierowali projekty do prac podkomisji ds. nauki i szkolnictwa wyższego i ustalili że sprawozdanie z jej prac ma być przedstawione najpóźniej 15 stycznia.

W głosowaniu wzięło udział 32 posłów - 20 było za, 12 przeciw; nikt nie wstrzymał się od głosu.


Krystyna Łybacka, b. minister edukacji, posłanka SLD, będzie przewodniczyć pracom podkomisji:...Z całą pewnością skrócenie terminu nie może oznaczać złej jakości prac. Pewnie będziemy pracować podczas posiedzeń Sejmu każdego dnia po kilka, a może kilkanaście godzin z jakimiś małymi higienicznymi przerwami...

Prace podkomisji nad projektami zaczną się od czterech posiedzeń w przyszłym tygodniu.

Anna Zalewska, posłanka PiS:...To procedowanie w trybie dekretów. Decyzja o dwumiesięcznej pracy podkomisji jest niezrozumiała, tym bardziej, że przepisy nowel mają wejść w życie dopiero 1 października 2011 r...

Katarzyna Matusik-Lipiec, posłanka PO która będzie uczestniczyć w pracach podkomisji:... dwa miesiące to wystarczający okres, by przedstawić sprawozdanie. - Już prawie trzy lata debatujemy nad tą reformą. To, co jest w tej chwili, to końcówka dotychczasowych prac. 9 listopada odbyło się wysłuchanie publiczne w sprawie nowel, stąd też dobrze znamy opinie na ten temat środowiska akademickiego ...

Przedstawiciele związków zawodowych: Krajowej Sekcji Nauki NSZZ "Solidarność", Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Krajowej Sekcji Pracowników PAN NSZZ "Solidarność" byli przeciwni przyspieszeniu prac.

Związkowcy przedstawili wspólne memorandum dotyczące współpracy w dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego. Ich zdaniem, rząd zbyt słabo finansuje szkolnictwo wyższe, co przekłada się na niskie zarobki pracowników uczelni.

Janusz Rak, przewodniczący Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP:...Jeżeli rząd zwiększa wynagrodzenia nauczycielom szkół - od podstawowych do średnich - to powinien też zwiększyć płace nauczycielom akademickim. Dla porównania kwota bazowa nauczycieli od września tego roku wynosi 2446 zł, natomiast kwota bazowa dla pracowników uczelni to 1873 zł. I kwota ta nie zmienia się od trzech lat...

Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za pięć złotych

10 portali internetowych proponuje studentom napisanie prac. Wachlarz usług jest szeroki - od prac zaliczeniowych po licencjackie i magisterskie.

Cenniki zaczynają się od 5 zł za stronę wypracowania dla gimnazjalisty, do ok. 1500 złotych za pracę magisterską.

Cennik dyplomów na czarno przewyższa znacznie wynagrodzenia za prowadzenie seminariów dyplomowych! Skoro biznes kwitnie widocznie profesura widnieje jedynie na listach obciążeń dydaktycznych lecz jej udział promotorski jest znikomy...

Rozporządzenie może określać wymogi kadrowe na uczelni

Trybunał Konstytucyjny (TK) orzekł, że art. 9 pkt 4 ustawy z 27 lipca 2005 roku – Prawo o szkolnictwie wyższym jest zgodny z art. 92 ust. 1 konstytucji. Uznał też za poprawne rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 27 lipca 2006 roku w sprawie warunków, jakie muszą spełniać jednostki organizacyjne uczelni, aby prowadzić studia na określonym kierunku i poziomie kształcenia.

Państwowa Komisja Akredytacyjna (PKA) sprawdza, czy uczelnia ma prawo do prowadzenia kierunku studiów.

Recepta na założenie uczelni:


1. weź kilku profesorów
- mogą być zaawansowani wiekiem emeryci
- wybacz im spóźnienia i brak obecności
2. dodaj kilku habilitowanych
- nie zwracaj uwagi na ich brak obecności
- wybacz brak innowacyjności w dydaktyce
3. a w dydaktyce oprzyj się na doktorach nauk i magistrach...

Na zajęcia w szlafroku i z kawą

Bartosz Loba, rzecznik prasowy ministra nauki i szkolnictwa wyższego:...Dobra wiadomość jest taka, że to ograniczenie [60% dla e-studiów] powinno za rok zniknąć. Ministerstwo przygotowało kompleks zmian likwidujący sztywne standardy edukacji wyższej. Wprowadzamy swobodę kształcenia i pełną autonomię uczelni. Będą one same decydowały, ile przedmiotów i przez ile godzin będą wykładać oraz w jaki sposób – tradycyjnie czy przez Internet. To samo będzie tyczyć sprawdzianów, egzaminów, obrony prac. Będą oceniane tylko efekty tego kształcenia, a nie sposób. Nowela jest w pierwszym czytaniu w Sejmie. Powinna zacząć obowiązywać od 1 października 2011 r...

Dobre wiadomości MNiSW są konsekwencją dwuletniego procesu niszczenia kilku uczelni niepublicznych, które to e-learning wprowadzały w trybie innowacyjnym...Jeśli o innowacyjności kształcenia na polskich uczelniach będzie decydował Trybunał Konstytucyjny i uczące się na własnych błędach Ministerstwo Nauki Szkolnictwa Wyższego kosztem rozwijającego się szkolnictwa niepublicznego oraz nauczycieli akademickich to postęp będą oceniać: dzieci?, wnukowie? prawnukowie?

Ile zarabiają ciągle dokształcający się na błędach (za które nie ponoszą żadnych konsekwencji) urzędnicy MNiSW?

Zarobki nauczycieli akademickich oscylują wokół średniej krajowej, w szkolnictwie niepublicznym nie mogą sobie pozwolić na błędy, bo podlegają ocenie studentów...

wtorek, 23 listopada 2010

Trybunał zbadał przepisy dotyczące minimum kadrowego uczelni wyższych Przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym upoważniające ministra nauki i szkolnictwa wyższego do

Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przepis ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, który upoważnia ministra nauki i szkolnictwa wyższego do wydania rozporządzenia w sprawie warunków, jakie muszą spełniać uczelnie, aby prowadzić studia na określonym kierunku i poziomie kształcenia są za mało precyzyjne jeśli chodzi o wytyczne dotyczące minimum kadrowego - bezpośrednio w ustawie nie określono ich bowiem liczebnie. To właśnie kwestia minimum kadrowego była powodem decyzji ministra w sprawie kieleckiej uczelni. Stąd pytanie sądu w sprawie konstytucyjności upoważnienia ministra do wydania rozporządzenia.

Sąd pytał także Trybunał, czy zapisy rozporządzenia dotyczące minimum kadrowego wydane na podstawie upoważnienia ustawowego są zgodne z konstytucją.

Trybunał, który rozpatrywał sprawę w składzie 5-osobowym, nie podzielił wątpliwości sądu. Orzeczenie, które wydał było jednomyślne. Uznał przepisy ustawy oraz wydane z jej upoważnienia rozporządzenie za zgodne z konstytucją.


Dopóki celem debaty dotyczącej reformy szkolnictwa wyższego będzie rozstrzyganie czy minimum kadrowe uczelni jest zgodne z konstytucją, a nie czy jest w ogóle konieczne i czy ma sens, tzn. czy jest gwarantem wysokiego poziomu kształcenia - dopóty przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym dotyczące upoważnień ministra nauki i szkolnictwa wyższego będą wyznaczały poziom kształcenia na polskich uczelniach.

Sprawa dotyczyła tego wpłynęło odwołanie Wyższej Szkoły Umiejętności im. Stanisława Staszica w Kielcach, której minister nauki i szkolnictwa wyższego najpierw cofnął, a następnie zawiesił uprawnienie do prowadzenia studiów drugiego stopnia na kierunku filologia w zakresie filologia angielska. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrujący to odwołanie, zawiesił postępowanie do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał.

"Ty Żydówo". Nie będzie śledztwa. Będzie dyscyplinarka?

Chyba nikogo nie dziwu fakt iż niezawisła Prokuratura Rejonowa Lublin Południe zdecydowała, że lepiej nie kontynuować śledztwa w sprawie zachowania uznanego autorytetu. Autorytet profesora Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej w Lublinie pozwala mu [prof. Barbarze Jedynak] zwracać się do młodszej wykładowczyni dr Zawanowskiej per Ty Żydówo.

Prokuraturę nie zainteresował fakt iż autorytet Pani profesor zajęcia przedłużył, więc następna grupa musiała stać na korytarzu i czekać...Wynika z tego iż zwykły doktor nauk powinien biernie poddać się przemocowego działania autorytetu jeśli państwo patologicznymi ustawami je sankcjonuje. Wynika z tego również, że gdy dr Zawanowska zwróciła starszej koleżance uwagę, usłyszała jedynie żart, bo przecież nie jest pochodzenia żydowskiego...

Ministerstwo skarbu państwa podjęło decyzję o wszczęciu postępowania likwidacyjnego w stosunku do Wydawnictw Naukowo-Technicznych.

Jak podają Sprawy Nauki: ...W czwartek, 18 listopada minister skarbu państwa odwołał ze stanowiska prezesa oficyny, Dariusza Nowaka i powołał likwidatora spółki.

Dziwne, że żadne środowisko, dla którego taka decyzja jest niekorzystna, nie zaprotestowało - ani słowa nie ma na ten temat ani na stronie internetowej PAN, ani NOT - czyżby rzeczywiście książka naukowo-techniczna nie była w Polsce potrzebna? Ponoć potrzeba nam inżynierów, co głosi ministerstwo nauki (też we władzy PO) wszem i wobec od dwóch lat?
...

poniedziałek, 22 listopada 2010

Komorowski wręczył nominacje 96-ciu profesorom

Prezydent Komorowski wspominając czasy własnych studiów na Uniwersytecie Warszawskim i swoich profesorów z tamtego okresu, podkreślał, że ich praca, podobnie jak praca innych prawdziwych mistrzów, polegała nie tylko na kształceniu studenta zainteresowanego konkretną dziedziną nauki, ale też na kształtowaniu człowieka: ...Za każdym wręczonym dzisiaj aktem nominacji stoi przebogate często życie, interesująca praca, doświadczenie, dorobek naukowy, a także (...) służba dla ojczyzny, dla polskiej nauki, dla własnego miasta, dla własnej uczelni, a więc jakaś zdyscyplinowana forma odpowiedzialności, także obywatelskiej...Przeżywamy od 20 lat niebywały rozwój ilościowy, jeśli chodzi o skolaryzację w skali całego kraju. To jest zjawisko napawające ogromną dumą, ale także nadzieją i przekonaniem, że wspólnym wysiłkiem musimy dbać o to, aby ta (...) zmiana ilościowa przekuwała się też na jakość (...) pracy dydaktycznej i jakość pracy naukowej. Dlatego z prawdziwym wzruszeniem, ale i z wielką nadzieją wręczam te akty nominacji profesorskich, bo przecież państwo jesteście od tej pory mistrzami, których inni będą naśladować, którzy także będą wyznaczali poziom życia naukowego, ambicje własnego środowiska naukowego i uczelni, a to oznacza ciągnięcie w górę...

Co taki tekst Państwu przypomina?
Z czym się kojarzy?
Czy budzi nadzieję?

Doktorat to nie fanaberia

...Niedawno minister Barbara Kudrycka opisywała, jakie rządowe projekty będą służyć młodym naukowcom ("Idzie młodość w nauce", "Gazeta" 15 września). Później - w kontrze do obietnic pani minister - prof. Jan Hartman ("Doktorant w maśle", "Gazeta" 23 września) przekonywał, że doktoranci mają wygórowane oczekiwania. Krytykował postulaty "doktoranckich elit", odnosząc się do listu otwartego, jaki przygotowało środowisko skupione wokół Stowarzyszenia Naukowego "Collegium Invisibile". Poczuliśmy się wywołani do odpowiedzi.

To, że prof. Hartman pisał swój doktorat "na maszynie ustawionej na taborecie, siedząc na sedesie w łazience w piwnicy", jest heroiczne i mówi obrazowo o wyrzeczeniach, które kosztowało go napisanie pierwszej książki. Jaka intencja kryje się jednak za przywołaniem tego przykładu? Że warunki uprawiania nauki nie są ważne? Że jak się jest młodym, to można więcej wytrzymać "dla idei"?...

Dostałem dziś list Profesora Edwarda Malca!

Edward Malec, Przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki Prof. dr hab: ...jest rzeczą niedopuszczalną aby tak rozległa nowelizacja nie była poprzedzona uchwaleniem strategii rozwoju szkolnictwa wyższego.

Wnoszę o odrzucenie zmian w następujących artykułach: 3, 8, 9 (poza 9.1.2), 9a, 13a, 18.1, 20, 26.2, 26.3, 37, 37a, 38.5, 43.2.1a, 48, 49, 50, 56, 57, 58, 60, 62, 63, 66, 68, 72, 73, 75, 78, 80, 84, 85, 90, 94, 95,96, 98,99,100,109, 115, 118, 120, 124, 125, 127, 128, 132, 134, 151, 154, 162, 164a, 165, 166, 167, 168, 170, 171, 173, 187, 251...

...Wnoszę również o odrzucenie w całości Ustaw o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw...poważnym błędem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest grzech zaniechania. Polska nauka, polskie szkolnictwo wyższe wykorzystuje tylko niewielki ułamek swojego potencjału badawczego. Jedną z przyczyn jest fakt, iż ponad 70% samodzielnych pracowników akademickich pracuje na więcej niż na jednym etacie, zwykle dydaktycznym, zaniedbując obowiązki badawcze. Jest to patologia i jest ona spowodowana niskimi płacami. Polska nie dba o naukę. Nasze wydatki na naukę mierzone w odniesieniu do dochodu narodowego brutto są wielokrotnie niższe od średniej w Unii Europejskiej...

...Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie wykazuje determinacji w walce z tymi patologiami...

...Dodajmy, że na te działania mamy niewiele czasu. Kadra akademicka się starzeje i jeśli nie podejmiemy radykalnych kroków natychmiast to za 10 lat polski potencja naukowo-badawczy zmniejszy się wielokrotnie. Jego odtworzenie będzie kosztowne i czasochłonne. Następne pokolenie może zapłacić wysoką cenę za zaniechania i błędy obecnego kierownictwa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
...

Bez doktoratów z ekonomii na KUL. Nie poprawili się

Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów odebrała uprawnienia Wydziałowi Nauk Społecznych do doktoryzowania w tej dziedzinie.

Według Najwyższej Izby Kontroli w latach lat akademickich - 2005/2006 i 2006/2007 wydział nauk społecznych KUL nadał dziewięć stopni doktora w zakresie ekonomii lub pedagogiki choć nie miał on do tego uprawnień z powodu niewystarczającej liczby kadry.

Według przepisów wydział powinien mieć co najmniej pięciu profesorów lub doktorów habilitowanych dla każdej z dyscyplin, a miał trzech z ekonomii i czterech z pedagogiki. Ustalenia NIK potwierdziła CK. Dziekan wydziału KUL powinien był sam, niezwłocznie, poinformować ją o problemach z kadrą ale tego nie zrobił!

Za to w 2007 r. doktorat na wydziale nauk społecznych (promotorem był prof. Tomasz Gruszecki) obroniła Joanna Mucha, posłanka PO. Zajmowała się problematyką systemu dopłat pacjentów do usług medycznych: ...Nigdy nie miałam poczucia, że z moim doktoratem jest coś nie tak...Włożyłam w niego mnóstwo pracy. Otrzymałam bardzo dobre recenzje...

Reforma szkolnictwa uderzy w studentów

Katarzyna Chałasińska-Macukow, przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, rektor Uniwersytetu Warszawskiego:

...Najwięcej kontrowersji wzbudza procedura habilitacji. Rola rady wydziału, która ma przyznawać habilitację, ograniczy się jedynie do przyjęcia lub odrzucenia decyzji komisji, która będzie prowadziła całą procedurę. Jest to ryzykowne zwłaszcza w odniesieniu do najważniejszego stopnia w karierze naukowej, czyli profesury, który daje pełne uprawnienia do kształcenia młodej kadry...

...Projekt reformy szkolnictwa wyższego wprowadza pomocnika promotora, który ma pomóc w prowadzeniu prac doktorskich. Tym zajmowałyby się osoby posiadające jedynie stopień doktora... Na pewno nie wpłynie korzystnie na jakość kształcenia...

...Wprowadzenie częściowej odpłatności za studia w najbliższych latach jest nieuniknione... Wprowadzenie współodpłatności za studia musi być jednak poprzedzone stworzeniem znacznie pełniejszego niż obecnie systemu kredytów studenckich i stypendiów fundowanych. Studenci spłacaliby taki kredyt dopiero po znalezieniu pracy
...

Jak widać - najlepiej nic nie zmieniajmy, wierzmy, że wiedza profesorów belwederskich oraz ich przygotowanie do kształcenia w przestrzeni globalnej XXI wieku jest znakomite, habilitacja jest przepustką na decydowanie zarówno o programach kształcenia, sposobach kształcenia jak też decydowaniu o społeczeństwie.

Rektorzy zgromadzeni w KRASP nie mogą szczególnie zaakceptować propozycji:... by rektor mógł zatrudniać na stanowisku profesora osobę, która ma tylko stopień doktora – nie zrobiła habilitacji – ale przebywała za granicą i pełniła tam przez co najmniej pięć lat funkcję kierownika zespołu w jednostce naukowej. Taka osoba będzie mogła być zaliczana do tzw. minimum kadrowego. A to doprowadzi do tego, że niektórzy rektorzy, aby spełnić kryteria narzucone przez Państwową Komisję Akredytacyjną (PKA), będą mianowali naukowców tylko po to, aby spełnić wspomniane minimum. Może to skończyć się obniżeniem jakości kształcenia...

Warto przypomnieć w tym miejscu iż konieczność podjęcia reformy szkolnictwa wyższego i nauki wynikła z niskiego poziomu kształcenia studentów przez obecne gremia samodzielnych pracowników naukowych...

niedziela, 21 listopada 2010

Pieniądze dla Politechnik (najlepszych)

Michał Leszczyński:...W poprzednim odcinku podałem budżet najlepszej politechniki europejskiej z Zurichu (ETH) wynoszący 3,5 mld złotych. Na PW pracuje o połowę mniej naukowców, więc dzielimy 3,5 na dwa i mamy wtedy 1,75 mld złotych, gdybyśmy chcieli mieć takie same finanse, jak Szwajcarzy.

Na szczęście, jeszcze jesteśmy krajem znacznie tańszym, więc połowa tej sumy powinna wystarczyć. W poprzednich odcinkach proponowalem sumę 0,8 mld zł, i przy niej pozostańmy na początek.

Przypominam, że obecny budżet PW wynosi około 0,6 mld zł. Wydawałoby się, że to już całkiem blisko do 0,8 mld, ale, niestety, 0,15 mld zł musimy spisać na straty, bo kasujemy studia zaoczne (lepsze określenie to „pseudostudia”). Reszta pieniędzy pochodzi z budżetu: 0,4 mld dotacji bezpośredniej, a 0,05 mld to różne granty badawcze, także z Unii Europejskiej.

Moja propozycja, która już wcześniej padła, to żeby tych 0,4 mld nie przelewać bezpośrednio do Politechniki, tylko udzielać kredytów studentom, a ci będą płacić czesne.

Obecnie na PW mamy ponad 30 tysięcy studentów. Chcemy zredukować ich liczbę do 10 tysięcy. 400 milionów złotych dzielimy więc na 10 000, co daje 40 000 złotych rocznie czesnego, czyli 200 000 zł za całe studia.

Takiego kredytu młody inżynier w Polsce nie spłaci, a przecież chcemy, żeby nie emigrował, tylko pracował w swoim kraju. Dlatego można byłoby taki kredyt w połowie umarzać, jeżeli ktoś pracuje w Polsce, na przykład, przez 10 lat po studiach. Jak wyjedzie, to płaci wszystko...

...Generalna reforma obu Politechnik i zatrudnienie naprawdę najlepszych możliwych naukowców, doprowadziłaby do sytuacji, że te 50 mln zł urosłoby kilka razy, na przykład do 0,2 mld zl.

Liczymy: z czesnego kredytowanego przez budżet mamy 0,4 mld, ze spłat kredytu po 10 latach, np., 0,1 mld zł, z grantów 0,2 mld. Potrzeba jeszcze 0,1 mld, ale to już pikuś (Pan Pikuś), bo chcielibyśmy otworzyć Politechniki na szeroką współpracę z wielkim nowoczesnym przemysłem: z Siemensem, z Samsungiem, czy Sumitomo.
..