Narodowe Centrum Nauki

niedziela, 30 czerwca 2013

Oglądalność Interdyscyplinarnych Humanistów w czerwcu 2013

Oglądano nas w ostatnim miesiącu 2 636 razy
 
Najczęściej czytane posty w czerwcu 2013, to:
 
Najczęściej byli to czytelnicy z:

Polska

Stany Zjednoczone

Ukraina

Rosja

Niemcy

Australia

Francja

Wielka Brytania

Holandia

Szwecja                                                    

Dziękujemy za zainteresowanie!

sobota, 29 czerwca 2013

Ministerialne i akademickie profestytutki stworzyły niereformowalny system

Tomasz Kamiński: ...Wielu Profesorów, w tym sam Hartman (w tygodniku „Polityka”), słabości kształcenia dopatruje się w zalewaniu uczelni przez coraz gorzej przygotowanych do studiowania absolwentów szkół średnich, ignorantów, nie czytających książek i gazet, leniwych intelektualnie „baranów”. Ich edukacją zajmują się „Profestytutki” – nauczyciele przymykający oko na etos akademicki, w obliczu nadmiaru obowiązków, presji otoczenia lub zwyczajnego lenistwa ( „kalają inteligencję (…), dają zaliczenia jak nie powiem co i biorą stówkę z hakiem za godzinę”). Prof. Hartman sam przyznał się, że bywał taką „profestytutką”, ja również z przykrością stwierdzam, że nią bywam...

...Oskarżam was, Profesorowie, którzy pracujecie w ministerstwie, zasiadacie we władzach rektorskich, dziekańskich, w radach wydziałów, szefujecie katedrom i zakładom, o utrzymywanie systemu kształcenia akademickiego, w którym jakość dydaktyki tak naprawdę ma niewielkie znaczenie...

... siedem grzechów...dydaktyki na polskich uczelniach...
 
1. Nikt nie dba o przygotowanie dydaktyczne nauczycieli akademickich...
2. Brak rzeczywistej oceny jakości dydaktyki, w tym kontroli jakości egzaminów...
3. Awans zawodowy zależny wyłącznie od dorobku naukowego, a nie dydaktycznego...
4. Zachęty finansowe do utrzymywania jak największej liczby studentów...
5. Sposób konstrukcji pensum dydaktycznego...
6. Archaiczne narzędzia dydaktyczne...
7. Słaba współpraca z pracodawcami...
Więcej: tokfm.pl/blogi

piątek, 28 czerwca 2013

Kolejna afera szkoły wyższej w Małopolsce...

Z wykładu prof. Krzysztofa Rybińskiego wynika, że co tydzień w Polsce pada jakaś uczelnia,,,Więcej: IH

Stoją za tym dramaty indywidualnych wykładowców, studentów oraz założycieli konkretnych uczelni, a MNiSW czyści....Ostatnio zbulwersowała cały Chrzanów i środowisko akademickie Krakowa sprawa w którą są wplątani prominentni absolwenci chrzanowskiej uczelni oraz szanowani profesorowie spod Wawelu, w tym były rektor krakowskiej Akademii Ekonomicznej..

Kanclerz jednej z najstarszych niepublicznych uczelni w Małopolsce Zbigniew Braś oskarża państwowe instytucje o niszczenie szkoły. Beata Stępień, rektor:...Szkoły niepubliczne walczą o przeżycie, a my jesteśmy wkurzający: zdobywamy kolejne granty unijne. Miliony złotych. My, skazańcy!...

Więcej: DP

Publikacje w naukowych wydawnictwach - to nie punkty MNiSW dla wydawnictw, które nie spełniają kryteriów


czwartek, 27 czerwca 2013

Kolejna Karta Dobrych Praktyk - tym razem w wydaniu Obywateli Nauki

Obywatele Nauki postulują wprowadzenie Karty Dobrych Praktyk, czyli : powrotu do właściwych zachowań i wzajemnego szacunku w ramach hierarchii uniwersyteckiej. Tak, aby rektorzy, dziekani i dyrektorzy zachowywali się zgodnie z prawem i etyką wobec kadry, a cała kadra wobec studentów. Chcemy wyrugowania z uczelni dyskryminację ze względu na płeć, pochodzenie, religię, poglądy polityczne. Zanim znikną one zupełnie, możemy je wyraźnie piętnować i potępiać.

Ale nie chcemy tego robić metodami policyjnymi i stawiać nad pracownikami uniwersytetów policjantów karzących ich za złe zachowania. Chcemy, aby wpisujące się w etos akademicki wydziały dostawały certyfikat przestrzegania dobrych praktyk. Przyznawałaby go specjalna komisja wyłoniona przez Senat uczelni, tak, by koledzy nie oceniali kolegów. Ważne, by system kontroli dążył do rozwiązania konfliktu i usunięcie problemu, a nie jedynie jego nagłośnienie. Ciała kontrolne powinny pomagać, podpowiadać i doradzać, jak spełnić te wysokie standardy etyczne. Chcemy, aby uczelnie były tak skonstruowane, że wygodniej byłoby wybrać rozwiązanie etyczne i postąpić prawidłowo.

Złych praktyk jest wiele, ale wierzymy, że dzięki takim zachętom będzie się opłacało od nich odejść. Chcemy nasze propozycje zmian przedstawić rektorom i nakłonić ich do wprowadzania tych rozwiązań na swoich uczelniach. Ważne miejsce w nich odegrają zapisy dotyczące praw studentów i praw pracowników uczelni...



Więcej: natemat

Problem w tym, że Karta Dobrych Praktyk która już istnieje...a Obywatele Nauki powołali się jak gdyby sponad niej...Ani pierwsi, ani ostatni, aby o jej istnieniu przypominać...

Oczywiście zagadnienie na ile Obywatele Nauki sami przestrzegają Karty Dobrych Praktyk - jest zagadnieniem absolutnie odrębnym.

Powstali niczym Feniks. Nic nie zapowiadało, ani nie poprzedzało tego ruchu. Są kongenialni - w ich odczuciu. Nie zająkną się nawet, że przed nimi, w latach 2004-2005 było bardzo aktywne forum Gazety Wyborczej poświęcone degrengoladzie polskiego szkolnictwa wyższego. Nie wspomną ani o dyskusjach na łamach Forum Akademickiego, nie mówiąc o Niezależnym Forum Akademickim, którego założyciel otrzymał właśnie nagrodę Kongresu Mediów Niezależnych TUTAJ

Na kręceniu lodów można zyskać jeśli nie fortunę to co najmniej społeczne rozpoznanie - nawet jeśli lody zainfekuje gronkowiec!




środa, 26 czerwca 2013

Środowisko akademików medycznych oburzone krytyką ich kodeksu etycznego

Atak na prof. Jana Hartmana, kierownika Zakładu Filozofii i Bioetyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, członka  komisji ds. etyki w ochronie zdrowia, który skrytykował Kodeks Etyki Lekarskiej podjęli Maciej Hamankiewcz, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej oraz prof. Wojciech Nowak, rektor UJ.

Według Hartmana zauważa, że: 

  • KEL aż w pięciu miejscach  napomina lekarzy, by nie "dyskredytowali kolegów", zapędzając się aż do zakazu krytyki samorządu lekarskiego w mediach
  • właściwy tekst kodeksu poprzedza kuriozalne Przyrzeczenie Lekarskie: musi je składać każdy, kto wstępuje do medycznej korporacji, bez tego nie wolno uprawiać zawodu lekarza:... zawód dostępny jest wyłącznie dla tych, którzy mieli szczęście uczyć się u Mistrzów: "Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza ". Witaj, młody lekarzu, w feudalnej krainie bufonady i hipokryzji!...
  •  Hartman podsumował KEL w wywiadzie dla Medexpress.pl .... że KEL to mieszanina mowy-trawy oraz ekspresja różnych korporacyjnych fobii, urazów i zaklęć; amatorszczyzna i oportunizm. A najsilniej chronionymi wartościami są prestiż zawodu i dyskrecja w kwestiach nadużyć...
Więcej: gw

Ciekawe czy KEL zawiera jakieś punkty dotyczące zakazu nepotyzmu przy rekrutacji na wydziały lekarskie oraz zatrudniania na stanowiskach akademickich?

§ 164 Statutu Uniwersytetu Jagiellońskiego

1.Na stanowisku asystenta może być zatrudniona wyłącznie osoba posiadająca stopień naukowy doktora i wykazująca predyspozycje do pracy w charakterze nauczyciela akademickiego, potwierdzone opinią opiekuna naukowego uwzględniającą w szczególności informacje o pracy doktorskiej.
3.W wyjątkowych przypadkach na stanowisku asystenta może być zatrudniona osoba posiadająca tytuł zawodowy lekarza lub lekarza dentysty wykazująca predyspozycje do pracy w charakterze nauczyciela akademickiego, potwierdzone opinią opiekuna naukowego uwzględniającą w szczególności informacje o wyróżniającej
się aktywności naukowej i zawodowej



wtorek, 25 czerwca 2013

Public Service Day - a day to honour teachers!

Tematem tegorocznej ceremonii będzie: Transformative e-Government and Innovation: Creating a Better Future for All
Status nauczycieli w krajach Europy jest różny: od nauczycieli kontraktowych, poprzez urzędników państwowych do kariery życiowej urzędnika państwowego. Od krajowego statusu nauczycieli zależy sposób ich rekrutacji.

Więcej: The 2013 Key Data on Teachers and School Leaders in Europe report


Rozmowa Jakuba Janiszewskiego z Sergiuszem Kowalskim o wykładzie prof. Baumana

"Bóg czasem wybacza, profesura – nigdy"

Emanuel Kulczycki:...Czy od 1 października 2013 r. habilitanci będą musieli spełnić wszystkie kryteria wymienione Rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 11 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, czyli np.
  • kierowanie międzynarodowymi lub krajowymi projektami badawczymi lub udział w takich projektach;
  • udział w konsorcjach i sieciach badawczych;
  • kierowanie projektami realizowanymi we współpracy z naukowcami z innych ośrodków polskich i zagranicznych, a w przypadku badań stosowanych we współpracy z przedsiębiorcami;
  • opiekę naukową nad studentami i lekarzami w toku specjalizacji...

...przed habilitantami stawia się wysokie wymagania. I w sumie to bardzo dobrze – problem tylko jest taki, co podkreśla wiele osób, że wielu oceniających habilitantów nie spełnia tych wymogów. To budzi dodatkowe kontrowersje i frustracje.
Zatem do czego jest potrzebna habilitacja?...Więcej: warsztat badacza

sobota, 22 czerwca 2013

Zamieszki narodowców na Uniwersytecie Wrocławskim towarzyszące wykładowi Zygmunta Baumana

Zygmunt Bauman*:...Lewica straciła argumenty, które mogłyby ją wyróżniać na tle innych kierunków politycznych. Zamiast myśleć o przyszłości, deklaruje jedynie, że cokolwiek zrobią jej konkurenci, lewica zrobi dokładnie to samo, ale lepiej...

... tego kryzysu nie można rozwiązać szybko, pomiędzy jednymi, a drugimi wyborami. Potrzebna jest nowa, długoterminowa przemiana kulturowa i może powrót do korzeni. Budowa gościnniejszego świata to nie słoik z rozpuszczalną kawą, to praca na długie lata...

* Zygmunt Bauman urodził się w 1925 r. w Poznaniu w rodzinie polsko-żydowskiej. Wojnę spędził w ZSRR. Wstąpił do armii kościuszkowskiej, z którą przeszedł szlak bojowy do Berlina, pracując w pionie oświatowo-politycznym. W 1945 r. trafił do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdzie pracował do 1953 roku. Po odejściu z KBW Bauman skończył studia i został pracownikiem wydziału socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Stamtąd w marcu 1968 r., z powodu antysemickiej nagonki, został usunięty i wyemigrował z Polski.
Jest jednym z twórców koncepcji postmodernizmu. Jest też autorem wielu tekstów poświęconych ponowoczesnym koncepcjom kultury i znaczeniu sztuki. Był pierwszym redaktorem naczelnym "Studiów Socjologicznych". W latach 1969-1971 był wykładowcą w Tel Awiwie i Hajfie. W 1971 roku wyjechał do Anglii, gdzie do 1990 roku kierował Katedrą Socjologii Uniwersytetu w Leeds. Wykładał także m.in. na uniwersytetach w Canberze, Kopenhadze oraz Berkeley i Yale.
Do najważniejszych jego prac należy wydana w 1989 r. "Nowoczesność i Zagłada", za którą otrzymał Europejską Nagrodę Amalfi, a w 1998 r. prestiżową nagrodę im. Theodora W. Adorno. Inne książki Baumana to m.in.: "Europa - niedokończona przygoda", "Płynna nowoczesność", "Wspólnota. W poszukiwaniu bezpieczeństwa w niepewnym świecie", "Życie na przemiał", "Płynny lęk".

Więcej: wP

Katolicki Uniwersytet Lubelski jak zawsze na fali zmian...Prawda czy hipokryzja?

Katolicki Uniwersytet Lubelski wprowadza zajęcia z gender.

Ksiądz prof. dr hab. Antoni Dębiński, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: ...To samo dotyczy takich przedmiotów jak przestępczość zorganizowana czy alternatywne ruchy religijne. Analogicznie należy potraktować wykład o ideologii gender. Jest ona silnie obecna w dyskursie publicznym i nie należy jej lekceważyć, ale analizować po to, byśmy mogli skutecznie przygotować młodzież uniwersytecką do jej oceny i polemizowania z nią...

... Wiedza umożliwia podjęcie polemiki. Aby dojrzała dyskusja z różnymi zjawiskami kulturowymi była w ogóle możliwa, aby była możliwa ich obiektywna krytyka, konieczne jest uprzednie gruntowne poznanie tych zjawisk. Rolą uniwersytetu jest nie tylko zdobywanie i głoszenie prawdy, ale i jej aktywna obrona. Udawanie, że pewnych zjawisk nie ma, nie sprawi, że one znikną. Przeciwnie – może sprawić, że zaczną niepostrzeżenie władać w kulturze. Dojrzała, a więc i odważnie pojęta ludzka racjonalność, wymaga, by zjawiska nie tylko ocenić, ale i podać argumenty stojące za ich oceną, a więc ukazać ich założenia i konsekwencje. To właśnie szczególnie na katolickim uniwersytecie spoczywa obowiązek takiej obrony prawdy...

Więcej: wP

czwartek, 20 czerwca 2013

Jak za czasów PRL - kupujemy i nie potrafimy wykorzystać, a potem narzekamy na brak pieniędzy

Choć  fundusze UE dają polskim placówkom medycznym szanse rozwoju i konkurencyjności to pozyskane środki powinny być efektywnie wykorzystane. 1/3 skontrolowanych przez NIK szpitali, które zakupiły specjalistyczny sprzęt, nie wykorzystała go tak, jak planowała we wnioskach o dofinansowanie, a liczba faktycznie udzielonych świadczeń była niższa (a niekiedy dużo niższa) od przewidywań.
Informacje szczegółowe: TUTAJ

Pięknym tematem badawczym dla NIK to zbadanie sposób wykorzystania przez instytuty naukowe (PAN, pracownie akademickie) aparatury badawczej...

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Akademickie zwolnienia grupowe na uczelniach państwowych w toku

Uniwersytet Jana Kochanowskiej w Kielcach jest w trakcie przeprowadzania zwolnień grupowych (109 osób). Rektor uczelni prof. Jacek Semaniak zaproponował kadrze akademickiej  18-dniowy (od lipca do końca roku po trzy dni miesięcznie) urlop bezpłatny, który pozwoli zaoszczędzić około 4 mln zł. Więcej: gw



Brak myślenia interdyscyplinarnego w naborze kadr akademickich

Wąskotorowy nabór kadry akademickiej hamuje interdyscyplinarność bez której trudno mówić zarówno o dobrej dydaktyce jak też innowacyjności w podejściu do rozwiązywanych problemów.

Na bloku Interdyscyplinarni Humaniści ten problem był poruszany wielokrotnie, oraz pokazywane były różnice pomiędzy poszukiwaniem ekspertów, określaniem planowanego obszaru badań w konkursach ogłaszanych na uznanych uczelniach na świecie, a ograniczaniem możliwości badawczych oraz braku pomysłów naukowych na rozwój uczelni przez ogłoszeniodawców polskich.

Aktualnie, w czerwcu 2013, na portalu MNiSW Praca dla naukowców i nauczycieli akademickich widnieje jak zwykle sporo ogłoszeń i jak zwykle są to informacje o ewentualnych etatach a nie poszukiwanie interdyscyplinarnych kandydatów do rozwoju jakiejś dyscypliny w konkretnym kierunku. I owszem podawane są tzw. specjalizacje, ale praca naukowa polega na tym, że w obrębie każdej specjalizacji istnieje niezliczona ilość możliwości badań interdyscyplinarnych, które to właśnie rozwijają naukę.

Aby powyższe zilustrować wybrano przykład interdyscyplinarnej dziedziny jaką jest obecnie psychologia, która choć wywodzi się z filozofii i do XIX wieku była istotnie zaliczana do nauk humanistycznych, od XX wieku jest nauką niezmiernie interdyscyplinarną wchodząc w zakres nauk społecznych, przyrodniczych oraz medycznych.

Aktualne (czerwiec 2013) ogłoszenia poszukujące psychologa:Uniwersytet Śląski, Politechnika Lubelska, PWSZ w Koszalinie i Nowym Sączu podając zgodnie, że do konkursu mogą przystąpić osoby spełniające warunki określone w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164, poz. 1365, z późn. zmianami) i Statucie danej uczelni, posiadające co najmniej stopień doktora nauk humanistycznych w dyscyplinie Psychologii. 
To zadziwiające jeśli uczelnia poszukuje psychologa zdrowia czy psychologa klinicznego bądź problemów bezrobocia i ogranicza swoje poszukiwania jedynie do doktorów nauk humanistycznych w dyscyplinie Psychologii. Równie ciekawym fenomenem jest poszukiwanie doktorów nauk humanistycznych w dyscyplinie Psychologii przez konkretnie i naukowo myślących ścisłowców z Politechniki Lubelskiej.

W Polsce trójstopniowy system edukacji wprowadzono 12 lat temu, w 2005 roku, a ci od których poziom kształcenia zależy myślą nadal jak w XIX wieku. 

Czy powinni zajmować stanowiska decydenckie? 
Czy minister resortu powinien firmować tego typu ogłoszenia, które urągają reformowaniu nauki i szkolnictwa wyższego? 
Czy takie ogłoszenia są wynikiem ułatwiania załatwieniu uczelnianego etatu znajomym kandydatom, czy demonstrują ograniczoność myślenia w kategoriach rozwoju nauki?




 

Z innowacji nie będzie kolacji...

Prof. Krzysztof Rybiński, Regionalne Forum Innowacji  04-05.06.2013 organizowane przez Biuro Innowacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego....Prognoza ostrzegawcza ONZ mówi tak, że o ile dzietność w Polsce nie wzrośnie, to w 2100 r. będzie nas 16 mln...