I środowisko akademickie dumnie przechadzając się z "opornikami" po korytarzach instytucji naukowych, całkowicie zamknęło się na to co się działo na ulicach, w kościołach, w duszach własnych pracowników...
Środowisko naukowe, które było beneficjentem tych niebywałych apanaży z okresu stanu wojennego, z pogardą patrzyło na tych ideowo niespowinowaconych lub krytycznie nastawionych do moralnej postawy tego środowiska.
Przez 36 lat jakoś o polskim Noblu jakoś nie słychać... a polscy "naukowcy" 70- latkowie ciągle bronią się przed emeryturą...
Interdyscyplinarni Humaniści co jakiś czas informują kto, z jakich szerokości geograficznych interesuje się różnymi wpisami. I w związku z tym, warto prześledzić dane z ostatniego miesiąca dotyczące czytelnictwa IH:
...Władysław Janicki od połowy lat 60. był kierowcą kolejnych rektorów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i miał wystawiane przez nich bardzo dobre opinie. (…) Władysław
Janicki należał go grona najbardziej zaufanych ludzi Olgierda
Darżynkiewicza – byłego funkcjonariusza Głównego Zarządu Informacji
Wojska Polskiego – zbrodniczej organizacji odpowiedzialnej za
tortury i represje żołnierzy Wojska Polskiego, Armii Krajowej,
Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych oraz
ludności cywilnej. Zarząd był częścią sowieckiego Smierszu –
kontrwywiadu wojskowego. Po zlikwidowaniu GZI WP, Darżynkiewicz był
m.in. w II Zarządzie Sztabu Generalnego (poprzednika Wojskowych Służb
Informacyjnych).
Doprawdy nie rozumiem dlaczego Jarosław Gowin wciąż piastuje stanowisko ministra d//s szkolnictwa wyższego i nauki?
Podejrzewam, nie od dziś, że to co się dzieje w nauce i szkolnictwie wyższym, niewielu pasjonuje...
Stąd facet z totalnym Brakiem charyzmy i zaprzaństwem na twarzy po zorganizowaniu napuszonego Kongresu Nauki Polskiej w którym uczestniczyli głównie aparatczycy rożnych partii oraz decydenci którzy do aktualnego stanu nauki oraz edukacji doprowadzili, rozwija swoje skrzydła polityczne...Nowa partia, nowi ludzie... nauka?...szkolnictwo wyższe? A co to mnie obchodzi...?
Mnie obchodzi od lat. I dlatego uważam Jarosława Gowina z tą jego dobrotlitwością wymalowaną na jego facjacie oraz kolejnymi akcjami tworzenia nowych partii, za osobę niebezpieczną dla Polski, a przede wszystkim niekompetentną w sprawach nauki i szkolnictwa wyższego. Czy Jarosław Gowin wyliczył i przedstawił koszty organizacji KNP w Krakowie, na którym w całej pompie pojawili sę dotychczasowi akademiccy kunktaktorzy jakichkolwiek zmian?
minął rok od mojego ostatniego postu w oczekiwaniu na reakcję...
Pomimo braku nowych postów blog Interdyscyplinarnych jest podglądany:
Tak więc w ostatnim miesiącu, blog IH odwiedziło:
przede wszystkim z:
W ciągu ostatniego miesiąca kwiecień/maj 2017 czytelników zainteresowały najbardziej posty:
Bezpośrednim powodem w/w statystyki oraz zamieszczonego postu po roku nieobecności w sieci jest postawa wicepremiera Gowina wobec Prezydenta RP w związku z reformą dotyczącą aptek w Polsce. Nie jestem farmaceutą, korzystam z aptek, mam świadomość, że studia farmacji do łatwych nie należą. To nie są studia historii filozofii, jakie każdy maturzysta może podjąć i ukończyć bez wysiłku...Co więcej, wykwalifikowany farmaceuta w Polsce ma od wykwalifikowanych, upartyjnionych filozofów znacznie mniejsze możliwości pacy zawodowej w Polsce.
W związku z pojawiającymi się przypuszczeniami dotyczącymi reorganizacji rządu, zdumiewa mnie fakt, braku zainteresowania się kompetencjami Jarosława Gowina do sprawowania funkcji ministra szkolnictwa wyższego i nauki...
Przez wiele lat moją fascynacją była nauka. NAUKI nie odnajduję w dzisiejszej Polsce od 1991 roku (data mojego wyjazdu z Polski) .
1998 - to data mojego powrotu do Polski ze znacznym dorobkiem naukowym uzyskanym w najlepszych ośrodkach naukowych dotyczących specjalizacyjnych badań, którymi do tej pory nikt się nie zainteresował, a moja habilitacja była wstrzymywana trzykrotnie w fazie wniosku.
Mam przekonanie, że moje dalsze działania ukazywania patologii w nauce i szkolnictwie wyższym są bezsensowne. Mijają się z założonym celem, a tzw. polscy utytułowani naukowcy nie liczą kasy do pierwszego, choć mało są rozpoznani w świecie nauki.
Blog prowadzony był od 2008 roku.
W okresie od maja 2010 do kwietnia 2016 blog był czytany, przez 154 244 osób, przede wszystkim z:
Polski
Stanów Zjednoczonych
Niemiec
Rosji
Francji
Ukrainy
Wielkiej Brytanii
Włoch
Hiszpanii
Holandii