Narodowe Centrum Nauki

niedziela, 20 września 2009

Audacity, Part 1

Adam Riess, astrofizyk (Johns Hopkins University in Baltimore, Maryland), Stephen Mojzsis, geochemik (University of Colorado, Boulder) i Joan Roughgarden biolog (Stanford University in Palo Alto, California) uważają, że talent, intelekt oraz kreatywność nie zapewniają jeszcze sukcesu w nauce.

Poza tymi podstawowymi właściwościami niemniej istotna jest śmiałość zadawania zuchwałych pytań oraz wyrazistość osobowości umożliwiająca angażowanie się bez zważania na niebezpieczeństwo ośmieszenia, odrzucenia, ataków personalnych, utraty finansowania badań oraz innych trudności i przeszkód.

Tego rodzaju odwaga pociąga za sobą koszty, a zwykłe ryzyko własnego błędu jest ogromne!

---

Artykuł odniesienia tłumaczy poniekąd brak sukcesów w nauce polskiej.

Transgeneracyjnie utrwalone postawy bierności, aspołeczności, braku obywatelskiego myślenia wzmacnia ciągle polskie szkolnictwo nastawione na mechaniczne zapamiętywanie wiedzy oraz jej odtwarzanie - produkujące mało twórczych i tchórzliwych życiowo absolwentów szkół podstawowych, gimnazjów, ponadgimnazjalnych, licencjatów, magistrów i doktorów nauk.

Nie wielu z nich jest zdolnych do zaistnienia podmiotowego, do podejmowania wyzwań oraz brania odpowiedzialności za własne, autonomiczne decyzje.

sobota, 19 września 2009

Wolne miejsca na uczelniach

Ręczne sterowanie Minister Kudryckiej ma na celu złagodzenie porażki wprowadzenia kierunków zamawianych i przekierowania studentów kierunków: informatyka i zarządzanie z miejsc GDZIE STUDENCI PRAGNĄ studiować do miejsc w których belwederska kadra uczelni publicznych PRAGNIE ICH WIDZIEĆ.

Przykładowo: Politechnika Gdańska kończy rekrutację na bezpłatne kierunki skończy się 21 września (poniedziałek). Okazuje się, iż są jeszcze wolne miejsca na kierunkach: informatyka stosowana na Wydziale Fizyki Technicznej i Matematyki Stosowanej, zarządzanie i marketing w gospodarce morskiej na Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa - 30 miejsc.

Czy zmuszanie studentów do studiowania we wskazanym miejscu to recepta na edukacyjny sukces?

Czy marzenie o upaństwowieniu to objaw przedsiębiorczości? [więcej...]

Obydwa zjawiska najwyraźniej wskazują na porażkę zarządzania nauką i szkolnictwem wyższym w Polsce.

Czy powołanie Zespołu do Spraw Analizy Systemu Finansowania Szkolnictwa Wyższego przedstawicieli rządu i uczelni niepublicznych cokolwiek zmieni? [więcej...] Notabene, do wspomnianego Zespołu wszedł Tadeusz Pomianek - Rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie...

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podjęło nieuczciwą grę z uczelniami niepublicznymi nie odpowiadając na pisma oraz dokonując subiektywnych interpretacji obowiązujących ustaw z 27 lipca 2005 [więcej...]

Makary Stasiak, prezydent AHE
: ...Przed 1989 rokiem wydawało nam się, że na zawsze pozbywamy się autorytarnego modelu funkcjonowania państwa. Dotychczasowe struktury nie zostały jednak poddane żadnej lustracji.... czy koniecznie musimy być zaściankowi... Dostosuj się do szarości otoczenia, a będziesz dobry, będziesz dobrze oceniany...[więcej...]

piątek, 18 września 2009

PKA: "Nie" dla zarządzania w AHE

Państwowa Komisja Akredytacyjna ponownie oceniła negatywnie kierunek zarządzanie (podtrzymała opinię wydaną na początku lipca).

Jak pisze Gazeta Wyborcza: ... Ministerstwo może nie podejmować żadnych działań, zawiesić kierunek, lub nakazać jego likwidację. W drugim przypadku uczelnia traci prawo do rekrutowania nowych studentów. Jeżeli uprawnienia zostaną cofnięte - studenci zarządzania podzielą los niedoszłych absolwentów informatyki. Będą musieli szukać sobie nowych uczelni. Niewykluczone, że stanie się tak już po pierwszym października, czyli w trakcie trwania roku akademickiego...

Biorąc pod uwagę prosty fakt, że swoje istnienie oraz niesłychany rozwój AHE w Łodzi zawdzięcza tylko i wyłącznie własnej SKUTECZNEJ praktyce w zarządzaniu – a nie jak uczelnie państwowe cudownie odnawialnym zasiłkom pieniędzy z kasy państwowej – decyzje minister Barbary Kudryckiej nie wiele mają wspólnego z merytoryczną oceną.

Rektor AHE, prof. Andrzej Nowakowski: ...Nie mam prawa komentować opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej ...[więcej...]

Państwowa Komisja Akredytacyjna pracuje bez nadzoru
. Od wielu dekad dokonuje mało precyzyjnych decyzji o tym która uczelnia w Polsce jest dobra a która zła. Do tych „dobrych” według PKA należą oczywiście uczelnie państwowe ponieważ mają zagwarantowane minima kadrowe przez belwederską gwardię dopuszczonych do habilitacji współpracujących z systemem nierzetelnych karierowiczy [więcej...]

Ile kierunków studiów zakwestionowano przez te dekady na uczelniach państwowych?

Ile miernot spośród pracowników naukowo-dydaktycznych zwolniono z uczelni państwowych?

Czy wprowadzono gdziekolwiek na uczelniach państwowych kontrolowany wymóg konkursów na stanowiska naukowo-dydaktyczne?

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Państwowa Komisja Akredytacyjna wspólnie z mediami prowadzą obrzydliwą grę aby nagłośniana, stopniowana i przedłużana w nieskończoność afera Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi wypełniła brak przeprowadzania reform nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce których środowisko akademickie oczekuje od lat.

Marzeniem wielu studentów i akademików są studia bądź praca na amerykańskiej uczelni. W USA nie istnieje system narodowy szkolnictwa wyższego. Publiczne uczelnie są zarządzane lokalnie, przez władze uniwersytetu do których dobierane są osoby nie tylko o kompetencjach akademickich, lecz przede wszystkim managerskich. Amerykańskie uniwersytety nie są związane na szczeblu federalnym z ministrem edukacji. Polityka szkolnictwa wyższego regulowana (tworzenie, zarządzanie i regulacji uniwersytetów i innych instytucji szkolnictwa wyższego) jest na poziomie lokalnym, stanowym.

Zbytecznym wydaje się komentarz iż taki system akceptujący każdy wysiłek ludzki nakierowany na rozwój społeczności akademickiej oraz prawo do wyboru lepszej lub gorszej uczelni - zapewnia skuteczność tak edukacji jak też rozwój nauki.

[więcej: archiwum IH niedziela, 15 czerwiec 2008: Public Universities in the United States ]

czwartek, 17 września 2009

Wielka lipa na informatyce. Studenci na lodzie

Tytuły w prasie dotyczące problemów AHE w Łodzi budzą niesmak.

Bezpardonowość z jaką ta sama prasa reklamuje inne mizerne uczelnie oraz mało sprawdzone szkoły wyższe oraz używany przez dziennikarzy język budzi grozę.

W śląskich i zagłębiowskich szkołach wyższych czeka mnóstwo dziennych i zaocznych kierunków. I są jeszcze miejsca na bezpłatnych studiach [więcej...]

W Lublinie prokuratura zachęca studentów do składania pozwów wobec uczelni. Jerzy Gałka, szef Prokuratury Lublin Południe: ...Przyglądamy się tej sprawie .... Jeśli dostaniemy zawiadomienie od studentów, będziemy wszczynać postępowanie... [więcej...]

Nie ulega wątpliwości, że w tym kraju należałoby zlikwidować nie jedną lecz kilka instytucji - może właśnie wtedy ludzie odzyskali by własną podmiotowość, której jak widać całkiem nie brakuje ani pracownikom, ani studentom AHE w Łodzi.

środa, 16 września 2009

Podwyżka czesnego na WSHE. Studentka dowiedziała się...przypadkiem

Podwyższenie czesnego na WSHE we Włocławku nie spadło z sufitu. Jest konsekwencją pośpiesznych decyzji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a nie uczelni. Warto, by dziennikarze Gazety Pomorskiej mieli tego świadomość jeśli wypowiadają się w kwestiach publicznych!

Kanclerz WSHE we Włocławku: do tej pory bardziej oblegane kierunki musiały zarobić na mniej popularne...Teraz nie stać nas na ich utrzymywanie...Dokonaliśmy cięć kadrowych, zwolniliśmy pięćdziesiąt osób. Wśród nich byli pracownicy administracyjni i dydaktyczni...Dla nas pracodawcą jest właśnie student. Student nasz pan!...Nie ma mowy o lekceważeniu jego praw czy braku wiedzy na temat zmian warunków studiowania.

Ostatnie, całkiem nierefleksyjne decyzje minister resortu Barbary Kudryckiej w kwestii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi spowodowały niemałe zamieszanie. We Włocławku, studentom AHE na kierunku informatyka oferuje bezpłatne studia Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa [więcej...]

wtorek, 15 września 2009

Łódź. Pracownicy AHE proszą o pomoc premiera i prezydenta

Na wstępie, Gazeta Wyborcza zastrzega się, iż rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego Bartosz Loba również zastrzega, że wszczęta procedura nie musi zakończyć się likwidacją uczelni..., której jak można domniemywać oczekuje przede wszystkim Gazeta Wyborcza...

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego do tej pory nie podjęło dialogu z AHE w Łodzi -z jednym z największych pracodawców w regionie/branży. Pracownicy AHE wyrażają swoje zdumieni, iż w czasie kryzysu finansowego, masowo zwalnianych pracowników i likwidacji firm z powodów ekonomicznych, przedstawiciel Rządu RP tak pośpiesznie wydaje decyzję o wszczęciu postępowania likwidacyjnego największej w Polsce uczelni niepublicznej.

Również studenci AHE wysłali list do minister Kudryckiej w którym podkreślili, że świadomie wybrali naukę w AHE i chcą ją tam kontynuować.

Studenci AHE w odróżnieniu od aparatczyków rządowych skupionych wokół PSRP mają świadomość społeczną faktu iż:... niedopuszczalne jest przekazanie im wyłącznie poprzez stronę internetową ministerstwa informacji o toczącym się postępowaniu likwidacyjnym uczelni i natychmiastowym zamknięciu kierunku informatyka...ponieważ ten sposób przekazywania informacji o decyzjach podejmowanych przez minister Kudrycką w bardzo znaczący sposób wpłynęły na media i ich sposób oceny.

Studenci AHE w Łodzi chcą się kształcić zgodnie z Konstytucją RP [więcej...].

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jednak tak nie myśli – jest raczej przekonane (bo nikt od MNiSW nie wymaga aby uruchomiło procesy myślowe!) iż posiada niezawodną receptę na kształcenie nie tylko polskich obywateli a nawet polskich emigrantów [więcej...].

Chyba nadszedł najwyższy czas, aby Barbara Kudrycka zajęła się rozwojem własnej uczelni niepublicznej w Białymstoku.

poniedziałek, 14 września 2009

e-learning w Polsce

Protokół z kontroli WSHE w Łodzi przeprowadzonej w kwietniu 2009 wyraźnie wskazuje na to, że WSHE w Łodzi jest pionierem w Polsce jeśli chodzi o e-learning [więcej...].
Pierwsze studia on-line zostały uruchomione przez Akademię Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi w październiku 2002 [więcej...].

Na świecie studia on-line są normą.

Czy Polska - to kraj dla pionierów?

niedziela, 13 września 2009

Pomoc dla studentów AHE

Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polski zadeklarował gotowość udzielania
pomocy prawnej wszystkim studentom Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.

Solidarność ze studentami czy Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego?

MNiSW dla siłowego przejęcia głów studentów za którymi stoją grube pieniądze wciągnęła z łatwością nieautonomiczne i od lat całkowicie bezkrytyczne (szczególnie w sprawach nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce) media, w sposób obrzydliwy wciąga do polityki mało świadomych rzeczywistości akademickiej studentów oraz opłaca reklamy w Google:

sobota, 12 września 2009

Kongres Rehabilitacja Polska na Wyższej Szkole Ekonomiczno-Informatycznej

O co chodzi w szkolnictwie wyższym w Polsce?

Oto Wyższa Szkoła Ekonomiczno–Informatyczna w Warszawie organizuje I (PIERWSZY!) Międzynarodowy Kongres Rehabilitacji Polskiej. WSEI nie posiada w nazwie absolutnie żadnych odnośników ani do medycyny, ani wychowania fizycznego czy też psychologii nie mówiąc już o rehabilitacji [więcej...]– niemniej Kongres został objęty honorowym patronatem Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego oraz Ministra Zdrowia – Ewę Kopacz, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego – Barbarę Kudrycką oraz Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy – Hannę Gronkiewicz Waltz.

Władze WSE-I są oczywiście bardzo dumne, że zostali namaszczeni organizacją Kongresu. Rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej prof. dr hab. Paweł Bożyk: ...To wielki zaszczyt dla uczelni gościć w swoich murach tak prestiżowe wydarzenie. Tym bardziej, że Kongres jest organizowany po raz pierwszy. Wiemy jak ważna jest rehabilitacja w przypadku wielu chorych i poszkodowanych w wypadkach, wierzymy, że zjazd dostarczy jego uczestnikom nowej wiedzy, którą będą mogli wykorzystać w swojej codziennej pracy...


Choć przytoczony fakt można śmiało uznać jako wspaniałą egzemplifikację mało współczesnego pojęcia alienacji pracy – we współczesnej Polsce nadal jest to możliwe...

Szansa dla studentów AHE

Państwowe uczelnie zaczynają przejmować studentów Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi...

Minister Kudrycka z pewnością przejdzie do historii jako osoba ratująca nieudolne państwowe uczelnie, w których ciągle jeszcze trwa rekrutacja [więcej...].

piątek, 11 września 2009

Elitarne uczelnie otrzymają autonomię i pieniądze

Czy można uzyskać autonomię w zależności od opinii ekspertów? ... nawet międzynarodowych?...a szczególnie w Polsce?

Autonomia to prawo jednostki, społeczności, układu fizykalnego czy fizjologicznego do niezależności.

Pojęcie autonomii określa niezależność a nie jakość.

Uzyskanie pewnego pułapu wartości (jakościowej) może odbyć się na zasadzie działań autonomicznych. Z pewnością będzie to długa droga pełna prób i błędów i nie na skróty. Z punktu widzenia efektywności – najwartościowsza, ponieważ każdy proces uczenia się zachodzi drogą prób i błędów.

Założenie iż autonomię można uzyskać w drodze konkursu, oceny ekspertów (nawet gremiów międzynarodowych) jest absurdem, nielogicznym myślowo konstruktem – możliwym do zastosowania jedynie w systemach totalitarnych , zniewolonych umysłowo społeczeństw w takim stopniu, iż przestają rozumieć znaczenie podstawowych pojęć. Nie muszą myśleć. Myślenie jednostek zastępują absurdalne, zaprzeczające sobie decyzje ministerialne.

czwartek, 10 września 2009

Lipna uczelnia. Na pożegnanie fałszują indeksy

Marcin Szychowski (student AHE w Łodzi): ...Z przykrością założyłem dziś konto na forum.gazeta.pl. Wyborczej nie kupuję, nie szanuję i uważam że często kłamie a przeważnie manipuluje. Już ś.p. Zbigniew Herbert pisał o Adamie Michniku: "Michnik to manipulator. To człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny". Gazeta Wyborcza niejednokrotnie udowodniła, że jest pierwszą siłą "opiniotwórczą" w kraju - tworzy gotowe opinie i podaje je do wierzenia, dość dowolnie ilustrując faktami, zgodnie z zasadą "jeśli fakty przeczą naszej tezie - tym gorzej dla faktów".

Dlatego nie chciałem z Gazetą mieć nic wspólnego i dlatego odczuwam dyskomfort z
powodu faktu założenia konta na Forum.

Nie mogę jednak nie zareagować, gdy nazywa się mnie pseudostudentem, nieukiem,
człowiekiem niekompetentnym, oderwanym od łopaty itp. - tylko dlatego, że bliżej
nieokreślony związek przestępczy postanowił wykończyć swoją najgroźniejszą
konkurencję, to jest NAJWIĘKSZĄ PRYWATNĄ WYŻSZĄ UCZELNIĘ W POLSCE, jaką jest
Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna, która niedawno osiągnęła status
AKADEMII, nadany zresztą AFAIR 19. kwietnia br. przez Ministerstwo Nauki i
Szkolnictwa Wyższego.

Ta "największa lipna uczelnia w Polsce" (cytat za GW) na kierunku Informatyka
kształciła na następujących specjalizacjach:

# na studiach pierwszego stopnia:

Administracja sieci komputerowych
Bazy danych i systemy ekspertowe
Grafika komputerowa i multimedia
Handel elektroniczny
Inżynieria routingu
Sieci i systemy telekomunikacyjne
Sieci komputerowe
Systemy Mainframe - wirtualizacja, transakcje, przetwarzanie masowe
Systemy sztucznej inteligencji
Technologie programowania
Teleinformatyka

# i drugiego stopnia:

Grafika komputerowa
Informatyczne systemy zarządzania
Inżynieria inteligentnych systemów informatycznych
Programowanie aplikacji graficznych
Technologie informatyczne w systemach mechatronicznych
Technologie programowania
Technologie sieciowe [więcej...]

Odwiedźcie, proszę, Panie i Panowie Prawdziwi Studenci Informatyki Na Normalnych
Uczelniach strony www Waszych Wydziałów i porównajcie listę specjalizacji.
Zapytajcie Waszych wykładowców, co to jest Mainframe, do czego służy i gdzie
możecie sobie go obejrzeć na żywo.

Zapytajcie, Studenci Prawdziwych Uczelni Technicznych, jakie międzynarodowe
akredytacje ma Wasza Uczelnia. Może ma akredytację ASIIN? Policzcie, proszę, ile
razy słowo "Informatyka" występuje na tej stronie Hmm.., a może "Polen"?

Obejrzyjcie sobie zdjęcia lub przyjedźcie i zobaczcie te szałasy i baraki, wzbudzające najgorsze podejrzenia. Obejrzyjcie słynne Patio. Tak, wiem - Politechnika Warszawska ma 3 razy większe i 5 razy lepsze -
oglądałem galę "Viva - najpiękniejsi". Ale porównajcie te pięknie odrestaurowane
pofabrykanckie budynki do otaczających je, popadających w ruinę kamienic i
weźcie, proszę pod uwagę, że to wszystko jest zasługą jednego człowieka, który
pomyślał, że założenie prywatnej uczelni to dobry pomysł w wolnym, rozwijającym
się demokratycznym kraju. Teraz 15 lat jego pracy, 100.000 absolwentów i
studentów, 4.500 pracowników w tym 1.600 nauczycieli akademickich, skreśla się
jednym ruchem tej samej ręki, która kiedyś podpisywała deklarację wierności
ideom PZPR - dla dociekliwych: wytężcie wzrok i znajdźcie dwa szczegóły, którymi
różnią się te dwa biogramy: [1], [2].

Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie bronił tezy, że AHE jest
krystalicznie czystą instytucją bez skazy, niczym dziewica lub niemowlę. Władze
AHE bronią swojego stanowiska twierdząc, że inaczej interpretują przepisy prawa
niż Ministerstwo. Ohyda! - zawołacie. Ale spytajcie, koledzy Prawdziwi Studenci,
swoich starszych kolegów, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą, co
sądzą o przepisach polskiego prawa i możliwości dowolnej jego interpretacji
przez urzędników. A zwłaszcza o możliwości udzielenia (oczywiście niewiążącej)
wykładni przepisów przez tego samego urzędnika, który po chwili może ukarać
petenta tę wykładnię stosującego. Więcej takich smaczków podaje p. Rafał
Ziemkiewicz w książce "Czas wrzeszczących staruszków" którą serdecznie polecam.

Nie jestem jednak ani prawnikiem, ani księgowym i nie zamierzam bronić
postępowania AHE w ZOD-ach, oddziałach zamiejscowych i punktach rekrutacyjnych.
Pewnie prokuratura zbada tę sprawę. Pytam jak można zamknąć kierunek na
podstawie "domniemania popełnienia poważnego przestępstwa". A co z zasadą
domniemania niewinności? Watahy przestępców wałęsają się po ulicach i nic nie
można im zrobić, bo "żyjemy w państwie prawa" a tutaj trach! - z dnia na dzień
rzuca się na rynek rekrutacyjny 2.500 osieroconych studentów.

Szanowny Przedmówca pisze: "Masz kasę na studia prywatne? To równie dobrze
mogłeś wyjechać do innego miasta na publiczne. Co ci przeszkadzało?".

Podjąłem studia na WSHE 2 lata temu, w wieku 31 lat. 31 to więcej niż 26, więc w
moim przypadku studia dzienne nie wchodziły w grę, jedynie zaoczne - płatne.
Jestem administratorem serwerów linuksowych, programistą PHP, administratorem
baz danych, tworzę strony internetowe itd. itp. Wszystkiego nauczyłem się sam,
jedynie w drugiej klasie liceum odbyłem kurs komputerowy organizowany przez
szkołę ;-) Przez ponad 4 lata pracowałem w firmach hostingowych jako samodzielny
administrator. Nie życzę Wam, Panowie Studenci, tak stresującej pracy. Kiedy
jest problem, należy go rozwiązać. Natychmiast. Nieważne czy padło nam
zasilanie, czy nam się włamują, floodują, spamują. Serwery muszą działać, bo
ludzi na zewnątrz nie obchodzą nasze problemy. Nie ma drugiego terminu ani sesji
poprawkowej. Zresztą nie chcę nikogo straszyć. Pójdziecie z Prawdziwym Dyplomem
do Prawdziwej Pracy i zobaczycie, jak Wasze upatrzone stanowisko dostaje łepek,
lat 17, który wprawdzie nie ma dyplomu wyższej uczelni, praktyk w dużej firmie
lub banku i nie wiadomo czy zda maturę, ale pisze świetne moduły do jądra.

Pomyślałem sobie: mam > 30 lat, nie mam wyższego wykształcenia, choć z
powodzeniem wykonuję zawód tzw. informatyka, nie przypuszczam, bym nauczył się
wiele na jakiejkolwiek uczelni, ale chcę wreszcie mieć PAPIER. Po co? Nie wiem.
Może coś przeoczyłem w samoedukacji? Może warto odświeżyć sobie matematykę? Może
się jednak czegoś nauczę? Tylko od kogo? Od tych zgryźliwych tetryków z
Politechniki czy Uniwerku, których trzyma się nie wiadomo po co (tzn. wiadomo:
żeby mieć kadrę samodzielnych pracowników i/lub granty z KBN-u, bo profesor
wprawdzie od 10 lat samodzielnie podpisywał się tylko pod grantami ale za to ma
świetne wejścia i bez niego skończy się kasa).

Nie chciałem też iść na państwową uczelnię, by nie trafić w toku edukacji na
jakiegoś mędrka, który wprawdzie jest młodszy od mojej młodszej siostry, ale
uważa że na pewno wie lepiej niż ja - bo on ma to na papierze - i mi to zaraz
udowodni - teraz albo choćby na egzaminie komisyjnym. Dziękuję bardzo, jestem za
stary na takie zabawy. Jeżeli już mam płacić kasę (wiek), to chce być traktowany
jak człowiek i jak klient - który płaci i wymaga. Ale uwaga! nie wymaga wpisów
za piękne oczy tylko ludzkiego traktowania.

Ludzkie traktowanie studentów na Informatyce WSHE/AHE objawiało się np.
zaliczaniem laboratoriów z przedmiotu typu programowanie internetowe,
przedstawieniem dotychczasowych dokonań i prezentacją napisanych aplikacji. Ale
nie tylko. Wyjmijcie teraz, drodzy Studenci Publicznych Uczelni Wasze telefony
komórkowe i policzcie, ile w nich macie kontaktów do Waszych wykładowców.

Raz byłem tylko potraktowany jak gó...arz, kiedy spóźniłem się na wykład (!) do
pewnego profesora, członka Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Kazał mi wyjść z
wykładu! I to takiego, który mnie naprawdę interesował. Na próby argumentacji
odpowiadał: "nie będę z panem dyskutował, proszę wyjść".

Takie widzę różnice między uczelnią państwową a prywatną. Więcej różnic między uczelniami prywatnymi a państwowymi (ciekawe, czemu rząd
nie prywatyzuje uczelni wyższych, prawda?) dostrzega wykładowca WSHE w liście do
Adama Michnika
, również gorąco polecam.

Na koniec dedykacja: wszystkim wiedzącym najlepiej, gardłującym na forum
Prawdziwym Studentom, dedykuję motto WSHE: Sapere aude! Odważcie się posługiwać
własnym rozumem.


--

środa, 9 września 2009

KŁAMSTWA MEDIÓW I MNiSzW ws. AHE

Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi – obiekt aktualnych ataków Gazety Wyborczej i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarzucających uczelni rażące naruszenie prawa jest największą w Polsce uczelnią niepaństwową z 35 tysiącami. studentów działającą na 25 tysięcach metrów kwadratowych powierzchni w budynkach w Łodzi i oddziałach zamiejscowych, z ponad 1500 komputerami podłączonymi do Internetu. Uczelnia ma własne wydawnictwo i drukarnię, a także bibliotekę zaopatrzoną w około 30 tysięcy woluminów oraz czasopisma polskie i zagraniczne. Część budynków AHE jest dostosowana do potrzeb studentów poruszających się na wózkach inwalidzkich. Do dyspozycji studentów są też specjalistyczne pracownie informatyczne, montażownia video, atelier fotograficzne, pracownia radiowa, sale treningowe, siłownia, aule z nowoczesną aparaturą audio-video. Posiada własne Biuro Kariery oferujące usługi doradztwa personalnego i zawodowego na etapie studiów [więcej...].

....Państwowa Komisja Akredytacyjna na czele której stoi senator Rocki (PO) negatywnie oceniła niektóre kierunki AHE. Jednak o zarzutach wobec uczelni nie decydowały kryteria dydaktyczno-naukowe (a przynajmniej nie tylko). AHE jest największą prywatną uczelnią i stanowi poważną konkurencję dla państwowych uczelni oraz innych szkół wyższych, na czele których stoją osoby często sympatyzujące z PO. Artykuły prasowe, zarzuty, negatywne oceny, postępowania administracyjne wobec uczelni mają stworzyć atmosferę smrodu, niepewności. Wiele przyszłych studentów w takiej sytuacji może zrezygnować ze studiowania w tej uczelni i właśnie o to chodzi. W warunkach spodziewanego spadku liczby studentów, walka o każdego studenta pomiędzy uczelniami staje się bardziej ostra. A jest o czym walczyć – opłaty wpisowe studentów do AHE to według szacunków uwzględniając liczbę studentów kilkadziesiąt milionów złotych...

piątek, 4 września 2009

Buzek: katastrofa z polską nauką

Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego: Polska gospodarka, w tym polska energetyka, nie będzie się rozwijała jeśli nie będziemy wprowadzali nowych technologii. To jest wielka odpowiedzialność uczelni. Uczelnie polskie - wszystkie, bez wyjątku - muszą nastawić się na robienie biznesu na nauce

---

Oczywiście pojęcie biznesu w państwie postkomunistycznym nadal kojarzy się źle.

Zawsze znajdą się pseudo-idealiści skorzy do tego, aby zmiażdżyć jednostkę przedsiębiorczą [więcej...] lub dalekowzroczną [więcej...], dla własnej premii (znikomej), zadowolenia szefa ( krótkotrwałego) lub nadziei na awans (za jeden, lub serię artykułów kogoś/coś niszczących).

Makary Stasiak (Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi, Association for Creativity and Innovation (EACI)):

Czy w Polsce, o którą walczyli nasi przodkowie można odnieść sukces?
Czy warto być innowacyjnym w podejściu do otaczającej nas rzeczywistości?
Czy warto zmieniać dotychczasową rzeczywistość dla dobra nas wszystkich?
A może wybrać utartą drogę, pełną schematów i ustalonych reguł, które utrudniają nasz rozwój?...


Jest rzeczą zastanawiającą, że tego rodzaju pytania pojawiają się niemal cyklicznie, a stawiane są zazwyczaj przez osoby, które odniosły samodzielnie wymierny sukces, nie posiłkując się polskimi gremiami akredytacyjnymi w rozwoju naukowym czy biznesowym!

Los tych osób - zazwyczaj bywa negatywnie przesądzony dzięki klikom, mało kreatywnych towarzystw wzajemnej adoracji, subiektywnie wymierzających krok rozwoju polskiego szkolnictwa wyższego i nauki
...

środa, 2 września 2009

Marzenie o inżynierze

Minister Kudrycka poszukuje inżynierów i chce aby stanowili oni więcej niż dotychczasowe 7% absolwentów wyższych uczelni (w UE około14 % absolwentów to inżynierowie).

Wiele uczelni technicznych jeszcze nie zamknęło list rekrutacyjnych.

Sławomir Baczulis, rzecznik Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie:
Ktoś, kto nie ma zdolności do kierunków ścisłych, nie poradzi sobie. Humanistycznego lekkoducha nie skusi też stypendium.

---

A może nie chodzi wcale o sztuczną produkcję technokratów?

Gdy w Polsce kusi się dofinansowaniem studiów na kierunkach technicznych w USA wielkie pieniądze przeznacza się na:

- tworzenie odpowiednich programów nauczania technologii, inżynierii, matematyki oraz nauki dla klas 0-12 [więcej...]

- badania oraz ewaluację edukacji w zakresie technologii oraz nauki [więcej...]

Aby stworzyć nową jakość wykorzystuje się umysły ludzkie a nie tylko budżet.


Nikt nie wymaga od polskich dziennikarzy aby porzucili czarno-białe wzorce myślenia w absurdalny, niewspółczesny sposób dzielący ludzi na jakieś kategorie, ale czy MNiSW pomyślało choć trochę na temat możliwości wykorzystania otwartych i twórczych umysłów?