Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnioski grantowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnioski grantowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 października 2013

Ogólnopolski przekręt zawłaszczania pieniędzy przez tuzów polskiej informatyki z Wrocławia, Poznania i Krakowa

Profesorską spółdzielnię zawiązało kilkanaście lat temu trzech tuzów polskiej nauki z dziedziny informatyki. Pieniądze trafiały do wielu innych naukowców w całej Polsce (m.in.  Poznania, Częstochowy, Krakowa i na Śląsk). Aktualnie spółdzielnię tworzy kilku/kilkunastu najbardziej utytułowanych naukowców z dziedziny informatyki, automatyki i programowania.  Wspierają się wzajemnie: pozytywnie opiniują składane wnioski, czasem pełnią funkcje słupów  (nie mając nic wspólnego z projektem, są umieszczani na listach członków zespołów badawczych, zwiększając tym samym  szanse na grant).

Spółdzielnię tworzą profesorowie, członkowie Polskiej Akademii Nauk, rektorzy oraz wielokrotni doktorzy honoris causa uczelni w kraju i za granicą. Wszyscy wchodzili w skład zespołów ekspertów, Narodowego Centrum Nauki.

W 2012 r. NCN na badania z zakresu informatyki wydało 24 mln zł. Średnie dofinansowanie badań wyniosło kilkaset tysięcy.
 
Dyrektor NCN, prof. Andrzej Jajszczyk nie odpowiada na pytania czy członkowie profesorskiej spółdzielni  widnieją na nieoficjalnej czarnej liście ekspertów, z którymi NCN nie zamierza współpracować.
 
Więcej: gw

czwartek, 22 marca 2012

Nowe usta­le­nia NCN-​u. Źle napi­sa­łeś pro­jekt, nie zło­żysz kolejnego

Emanuel Kulczycki: ...jestem mło­dym bada­czem, który dopiero uczy się pisać wnio­ski gran­towe. Jeżeli w kon­kur­sie, któ­rego wyniki poznamy lada moment, mój wnio­sek zosta­nie zakwa­li­fi­ko­wany do 1⁄5 naj­słab­szych wnio­sków, to mam cze­kać kolejny rok? Prze­cież za chwilę prze­sta­nie mnie doty­czyć kon­kurs SONATA? A jak kie­ro­wać gran­tami do habi­li­ta­cji? Ktoś może powie­dzieć: pisać lep­sze wnio­ski. No jasne! Tylko chyba po to są recen­zenci, żeby wska­zali braki, a skła­da­jący, żeby raz jesz­cze prze­my­śleli swoje projekty.

Dodat­kowo można – przy odro­bi­nie dobrej woli – przy­jąć, że skła­dane wnio­ski są dobre, a te 20% wcale nie musi być fatalne. Jed­nakże będzie odrzu­cone z powodu „znaj­do­wa­nia się” w puli. Zdaję sobie sprawę, że jest to rodzaj dys­cy­pli­no­wa­nia – jed­nakże mar­chewka jest lep­sza, niż kij
...

Więcej