Narodowe Centrum Nauki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Surrealistyczny powrót CK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Surrealistyczny powrót CK. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 marca 2012

"Sumienie nauki polskiej" uhonorowany na Politechnice

Prof. Tadeusz Kaczorek, przewodniczący Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów, specjalista w dziedzinie automatyki i elektrotechniki otrzymał w czwartek tytuł doktora honoris causa Politechniki Rzeszowskiej. Tytuł doktora honoris causa przyznało prof. Kaczorkowi osiem innych uczelni.

Jak pisze Gazeta Wyborcza:...Ze szkoły naukowej prof. Kaczorka wyszło 69 doktorów i ponad 20 profesorów. Prowadził wykłady na ponad 20 uniwersytetach w Stanach Zjednoczonych, Japonii, Kanadzie oraz Europie. W jego dorobku naukowym są 24 monografie, 950 artykułów, z których ok. 300 publikowanych było w języku angielskim...

Po tych informacjach należałoby przyklęknąć. Jednak, przeciętny człowiek pragnąłby informacji na temat szczególnie przydatnych oraz innowacyjnych patentów profesora oraz jego uczniów.

czwartek, 17 marca 2011

Dorobek publikacyjny członków Sekcji VI Centralnej Komisji ds Stopni i Tytułów

uzyskany z bazy ISI Web of Knowledge w lutym 2011 znaleziony w sieci WIĘCEJ

CK z pompą ogłosiła wybory, powybierała się i zapadła... Czyżby ze wstydu? WIĘCEJ

wtorek, 31 sierpnia 2010

Plusy i minusy Centralnej Komisji

Na stronie Niezależnego Forum Akademickiego toczy się ciekawa dyskusja dotycząca roli Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów (CK) w nadzorze nad oczekiwaną jakością życia naukowego w Polsce, gdzie wiodące i historyczne uczelnie ciągną się w ogonie 400 najlepszych uczelni na świecie...

Przypomnijmy, iż CK jest kontynuacją instytucji z okresu stalinowskiego, Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej dla Pracowników Nauki. Charakterystyczne, iż Wikipedia.pl o związkach współczesnej CK z CKK nic nie pisze., a nawet sama Centralna Komisja do spraw Stopni i Tytułów na swojej stronie nie odwołuje się do swoich historycznych powiązań i reklamuje się jakoby jej marka powstała na mocy ustawy z 14 marca 2003 roku o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dziennik Ustaw z dnia 16 kwietnia 2003 r.), a jej zadaniem jest opiniowanie aktów normatywnych związanych z nadawaniem stopni doktora i doktora habilitowanego oraz tytułu profesora, a także opiniowanie kandydatów na stanowisko profesora nadzwyczajnego, którzy nie posiadają stopnia doktora habilitowanego...

Nie przyznawanie się do własnego pochodzenia u człowieka świadczy o chorobie, mechanizmach obronnych oraz braku asertywności.

Nie przyznawanie się do własnych korzeni u instytucji świadczy o dyskomforcie ideologicznym, wprowadzaniem w błąd społeczeństwa oraz o ukrytych celach.


Według Piotra Jaroszyńskiego: ...Państwo [totalitarne] dysponowało wieloma instytucjami umożliwiającymi kontrolowanie nauki. Najważniejsze to: Ministerstwo Oświaty, Centralna Komisja Kwalifikacyjna dla Pracowników Nauki oraz Rada Główna do spraw Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Polska Akademia Nauk podlegała Prezydium Rządu, Centralna Komisja Kwalifikacyjna dla Pracowników Nauki od 1958 r. podlegała PAN, a potem władzom centralnym, bo tytuł od roku 1958 nadawała Rada Państwa (wcześniej minister oświaty). Rada Główna do spraw Nauki i Szkolnictwa Wyższego podlegała właściwemu ministrowi...

Reforma nauki i szkolnictwa wyższego podjęta przez aktualną minister resortu Barbarę Kudrycką w celu uczynienia polskiego systemu szkolnictwa wyższego oraz ścieżek kariery naukowej bardziej kompatybilnymi z dobrze funkcjonującymi systemami w innych krajach zachowuje zarówno stopień doktora habilitowanego jak też wzmacnia rolę Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów.

niedziela, 29 marca 2009

Zlikwidować Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów!

...Zdumiewające, jak wielu skądinąd zacnych i rozumnych ludzi uważa, że najważniejsza jest CENTRALNA KONTROLA PAŃSTWOWA, ponieważ takowa jest a priori uważana za najlepszą. Że trzeba ustanowić bardzo rozbudowane PRAWO, no i oczywiście kontrolować jego przestrzeganie... i w ten sposób para idzie w gwizdek, a parowóz stoi.

Ta ślepa wiara w nieomylność i doskonałość CK, tej spuścizny jeszcze ze stalinowskich czasów, jest niemal mistyczna. Najwyraźniej autorzy tego dziwacznego projektu swe kariery rozpoczynali jeszcze w czasach "centralizmu demokratycznego" i "demokracji ludowej". Tak nasiąkli tym "systemem", że nie potrafią już myśleć inaczej.

Idea, jak w komunizmie, jest oczywiście wzniosła: trzeba ustanowić "sito", które oddzieli "prawdziwych" naukowców od plew. I - jak w komunizmie - praktyka jest akurat odwrotna. Przez CK łatwo przechodzą liczni kandydaci na profesorów tytularnych, czyli "belwederskich", którzy nie mają ANI JEDNEJ PUBLIKACJI w prestiżowych czasopismach naukowych, indeksowanych w ogólnie uznanej na świecie bazie "Web of Knowledge". Dlaczego tak się dzieje"? ...


W Polsce powyższy pogląd nie jest odosobniony. Można rzec, że kilku dekad naukowcy i nauczyciele akademiccy skutecznie, małymi kroczkami odsuwali CK. Ostatnio, skompromitowana słabym poziomem doktoratów i wszelkich niepotrzebnych stopni naukowych miała istotnie niewielkie znaczenie.